Komu hot doga, komu?!

Bilet na mecz Norwegia – Senegal to 802 dolary, parking przy MetLife Stadium - 225, pamiątkowa koszulka w fan shopie - 110-130 baksów, czyli około 400 złotych. Parówka w bułce od 8 do 13 dolarów, a półlitrowe piwo w kubku 17, czyli w przeliczeniu… 65 złotych!

POGODA DLA BOGACZY

O Nowym Jorku mówi się, że to bardzo drogie miasto. Wynajęcie mieszkania kosztuje tysiące dolarów miesięcznie, w zależności od metrażu. Od znajomych słyszę, że za 20-kilkumetrowe studio trzeba zapłacić nawet 2-3 tysiące  „zielonych"! Wszystko oczywiście w zależności od miejsca. Na Maspeth znalazłem więcej niż przyzwoite lokum za 100 dolarów za noc, tyle że wszędzie mam dość daleko, na początek do metra, ale z drugiej strony cisza, spokój. Nie słychać zgiełku prawie 10-milionowej metropolii…

Mistrzostwa klasy średniej

Przyjaciel z Polski prosił mnie, żebym napisał jak wyglądają strefy kibica, co się w nich dzieje, jakie są ceny. Sprawdzam więc. Fan zona jest w każdym mieście-organizatorze turnieju. Co ciekawe, jedna znajduje się w stołecznym Waszyngtonie, gdzie meczów przecież… nie ma.

Ceny dla fanów? Horrendalne! O biletowej drożyźnie napisano już wiele. Jak mówił mi znajomy Polak z Nowego Jorku, Dominik Przybyło, piłkarski groundhopper, który był na wszystkich MŚ w XXI wieku z wyjątkiem RPA w 2010, na mecze MŚ w Stanach chodzi głównie klasa średnia, może ta jej część, która rzeczywiście ma kasę.

Przed meczem Norwegia – Senegal spotkalem się z Arturem Kurasiewiczem, prezesem Związku Polonijnych Klubów Piłkarskich w Ameryce. Wyliczał: – Bilet na ten mecz kosztował mnie 802 dolary (3025 zł – przyp. red.). Do tego parking przed stadionem MetLife 225 dolarów, ale przyjechaliśmy w kilku, więc zrzuciliśmy się...

Dominik Przybyło pytany o organizacje, stwierdził: – Nie byłoby mnie stać na taki wydatek!

Ceny szokują. Przed mundialem głośno było o awanturze o… wodę. FIFA chciała zabronić wnoszenia butelek na stadiony. Chodziło o to, żeby fani musieli wodę w cenie 5 dolarów kupować na stadionie. Pięć dolarów to prawie 20 złotych. W takiej cenie są jeszcze frytki, za sześć dolarów dadzą jeszcze popcorn, reszta to drożyzna. Piwo czy zwykły hot dog to wydatek po 50-70 złotych za sztukę! Zwariowane ceny są też w oficjalnych sklepach z pamiątkami, koszulkami, bluzami, piłkami. Zapytałem sprzedawcę jakie są średnie ceny trykotów. – Od 60 do 100 dolarów – rzuca i przeprasza, bo jest zajęty, klienci czekają. Organizator, czyli FIFA, ma horrendalne zyski…

Hot dogi po 50 złotych? Takie są ceny na stadionach w Ameryce. Fot. Michał Zichlarz

Muffin za 20 złotych…

Dziennikarzom nie jest lepiej niż kibicom. Transport i logistyka zajmują wiele czasu, a materiały trzeba pilnie słać do redakcji, nie ma czasu na wybrzydzanie, a trzeba jeszcze jeść i pić. W Media Center na głównej arenie XXIII mistrzostw świata na stadionie MetLife w East Rutherford w stanie New Jersey, w pobliżu Nowego Jorku, gdzie 19 lipca odbędzie się wielki finał, kupuiłem sandwicha, makaronową sałatkę, muffina, sok i kawę. Rachunek? 30 dolarów bez siedemdziesięciu pięciu centów, czyli w przeliczeniu 110 złotych. Mały muffin kosztuje 5 dolarów i rywalizuje cenowo z jabłkiem, które na katarskich mistrzostwach świata w 2022 roku kosztowało w biurze prasowym 20 złotych…

US Open jak mundial

Rozmawiałem z akredytowanym na mistrzostwach Marcinem Cholewińskim, który mieszka w Stanach, sporo jeździ, szczególnie po turniejach tenisowych. Był na ostatnim French Open, gdzie świetnie zaprezentowała się Maja Chwalińska. Już szykuje się na US Open w Nowym Jorku, który rusza za trzy miesiące. Powiedział, że wcześniej można było kupić bilet na korty – z wyjątkiem numeru 1 i 2, gdzie grają najlepsi – za 50 dolarów. W tym roku cena ma wynieść… 500! – Chyba biorą przykład z tego, co dzieje się na piłkarskich mistrzostwach – z dezaprobatą kręcił głową. Dodajmy, że „normalnie” dojazd na MetLife Stadium z Nowego Jorku kosztował kilkanaście dolarów. Teraz prawie sto! Wielu kibiców trasę z Nowego Jorku do East Rutherford pokonuje na piechotę.

Da się taniej

Żeby jednak nie było tak źle, można oczywiście wiele zorganizować taniej. Ja np. nie wynajmuję miejsca w hotelu dla dziennikarzy, gdzie ceny oscyluja od 300 do 500 dolarów za noc, tylko w dużo tańszym miejscu. Obiad na mieście? W pysznej kolumbijskiej restauracyjce „Sabroson” na Maspeth za 12 dolarów, u Chińczyków podobna cena. W „street foodach”, czyli w budkach rozsianych po mieście, ceny są porównywalne, np. meksykańskie burito za 13 dolarów. Da się w miarę funkcjonować, choć, niestety, z mistrzostw na mistrzostwa jest gorzej. FIFA na kibicach nie oszczędza…

Michał Zichlarz

Drogo, ale jeść trzeba. Kibice zostawiają tu tysiące dolarów. Fot. Michał Zichlarz

W sklepiku FIFA na stadionie w Bostonie za pamiątkową koszulkę płaci się 400-500 złotych. Fot. Michał Zichlarz  

Paragon grozy: sandwich, muffin, sałatka, sok i kawa za 110 złotych! To cena w biurze prasowym na MetLife Stadium… Fot. Michał Zichlarz


Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się