Kompromitacji ciąg dalszy
Katem słabiutkich sosnowiczan okazał się Kamil Sabiłło, autor hat tricka.
Kamil Sabiłło był nie do powstrzymania dla sosnowiczan. Fot. Artur Kraszewski/PressFocus
Tu nie ma mowy o przypadku, potknięciu czy braku szczęścia. Słabe Zagłębia - po klęsce 1:5 z Resovią i 0:3 w Pucharze Polski z Hutnikiem Kraków - poległo ze skierniewickim beniaminkiem, który pokonał je po raz pierwszy.
Gospodarze od początku próbowali zdominować rywali. ale na chęciach się skończyło. Nie potrafili bowiem znaleźć sposobu na dobrze broniącą się i nastawioną na kontry Unię. Jedną z nich - po akcji z Jakubem Jendryką - uderzeniem z pola karnego sfinalizował Kamil Sabiłło. Strzelcowi pomógł nieco Roko Kurtović, od którego nogi odbiła się piłka, utrudniając interwencję Mateuszowi Kosowi. Jeszcze przed przerwą Patryk Gogół w bezmyślny sposób kopnął w... krocze Maksymiliana Kosiora i zobaczył czerwoną kartkę.
- Macie biegać i się starać, a jak nie to wyp... - takie okrzyki niosły się z trybun od początku drugiej połowy. Jasny przekaz nijak nie wpłynął na postawę gospodarzy, snujących się po murawie bez pomysłu na grę. Unia momentami spychał ich do defensywy, szukając kolejach goli. Przed upływem godziny dopięła swego, a w roli głównej ponownie wystąpił Sabiłło.
Trener Marek Gołębiewski ratował się zmianami, ale na nic się to zdało. Po trzecim golu rozjuszeni kibice w niewybredny sposób komentowali postawę piłkarzy Zagłębia. - Zejdźcie z boiska, nie róbcie z nas pośmiewiska - niosło się po trybunach.
Jedno jest pewne - w Sosnowcu po kolejnej kompromitacji szykują się gorące dni i nie chodzi tutaj o prognozowany upał.
Krzysztof Polaczkiewicz
OCENA MECZU ⭐ ⭐
◼ Zagłębie Sosnowiec - Unia Skierniewice 0:3 (0:1)
0:1 - Sabiłło, 24 min, 0:2 - Sabiłło, 59 min, 0:3 - Sabiłło, 73 min
ZAGŁĘBIE: Kos - Szot, Chęciński (71. Paszczela), Matras, Kurtović, Dziedzic - Boruń (63. Ronnberg), Pawłowski (63. Mucha), Zawojski (81. Uchnast), Gogół - Szykawka (63. Agbor). Trener Marek GOŁĘBIEWSKI.
UNIA: Murawski - Jendryka (62. Czarnecki), Kamiński, Woliński, Straus, Szmyd (71. Turek) - Melich (71. Wojdakowski), Makuch, Kosior, Czerwik (62. Sołtysiński) - Sabiłło (81. Jaroch). Trener Kamil SOCHA.
Sędziował Aleksander Borowiak (Poznań). Widzów 3637.
Żółte kartki: Boruń, Chęciński, Szot - Kamiński, Woliński, Jaroch, czerwona Gogół (40, brutalny faul).
