Kolenda show!

Niespodzianka w Gliwicach. Arka Gdynia wywiozła punkty z Prezero Arena.

W sobotę w Gliwicach Łukasz Kolenda był nie do zatrzymania! Fot. Piotr Matusewicz / PressFocus

ORLEN BASKET LIGA

GTK było faworytem w starciu z przedostatnim w tabeli zespołem z Gdyni, ale to goście wygrali. Mecz był bardzo zacięty. Żadna z drużyn nie miała większej przewagi niż 8 punktów.

Dwie minuty przed końcem gospodarze mieli 2 oczka przewagi (87:85). Ostatnie 120 sekund było jednak popisem skuteczności gdynian, którzy wygrali ten fragment 12:2 i cały mecz! Trener Paweł Turkiewicz był mocno rozgoryczony. - To był bardzo ważny mecz dla układu tabeli. Wiedzieliśmy o tym, mieliśmy plan. Prowadziliśmy w końcówce. Były inne założenia, a co innego robiliśmy na boisku. Nie wiem, czemu zawodnicy nie chcieli tego robić - denerwował się szkoleniowiec GTK. - Zero punktów z szybkiego ataku, podczas gdy rywale zdobyli w ten sposób 18. Naprawdę nie wiem, czemu tak się działo - kręcił głową.

W szeregach gdynian bohaterem był Łukasz Kolenda, który rzucał jak natchniony - zdobył aż 30 punktów, miał też 4 asysty. Trener kadry może być zadowolony, bo powołał 25-latka do reprezentacji na mecze z Litwinami i Macedończykami.

Trzech graczy GTK także zostało powołanych do szerokiej kadry przed lutowymi kwalifikacjami EuroBasketu. Jak wypadli? Na pewno na plus trzeba zapisać występ Kuby Piśli, który był drugim strzelcem drużyny (17 punktów), trafił 3 z 5 prób za trzy. Łukasz Frąckiewicz pod koszami grał solidnie - miał 8 punktów i 6 zbiórek, a Kacper Gordon miał problemy z celowaniem do kosza (36 procent z gry), ale miał aż 8 asyst. - Bardzo boli nas ta porażka, chcieliśmy lepiej zakończyć pierwszą rundę. Nie egzekwowaliśmy w ogóle planu w obronie - przyznał Piśla, rozgrywający gospodarzy.

Na pomeczowej konferencji szkoleniowiec GTK miał zarzuty także do arbitrów. - Miałem nie mówić, ale nie może być tak, że my mamy tylko 7 rzutów osobistych, a drużyna przyjezdna rzuca 30! Nie wiem o co chodzi. Może to jest konsekwencja tego, że o tym mówię, a wszyscy inni się boją? Chciałbym zawsze jedną linię sędziowania, a niestety chyba tego nie było - uznał Turkiewicz.


◼  Tauron GTK Gliwice - AMW Arka Gdynia 89:97 (23:26, 22:19, 22:20, 22:32

GLIWICE: Piśla 17 (3x3), Ihring 9 (2x3), Frąckiewicz 8, Eady 7, Jodłowski 2 - Toppin 22 (1x3), Czerapowicz 12 (2x3), Gordon 9 (1x3), Busz 3 (1x3). Trener Paweł TURKIEWICZ.

GDYNIA: Kolenda 30 (3x3), Garbacz 18 (5x3), Nenadić 13, Szymkiewicz 10 (2x3), Hrycaniuk 9 - Tolbert, Sewioł 4, Watson 3 (1x3). Trener Nikola VASILEV.


◼  PGE Spójnia Stargard - Dziki Warszawa 66:84 (21:21, 14:23, 14:21, 17:19)

STARGARD: Yam 14, Muhammad 10 (1x3), Langović 8, Martinez 7 (1x3), Gordon 2 - Kowalczyk 10 (1x3), Słupiński 10, Davis (1x3), Borowski 2, Kikowski. Trener Andrej URLEP.

WARSZAWA: Wesson 29 (5x3), Andersson 14 (3x3), Szlachetka 11 (1x3), Radicević 9 (1x3), Fulkerson 5 - Pamuła 8 (2x3), Bender 4, Grochowski 2, Joesaar 2. Trener Krzysztof SZABLOWSKI.


◼  Energa Icon Sea Czarni Słupsk - Trefl Sopot 73:77 (23:19, 16:24, 18:17, 16:17)

SŁUPSK: Stein 18 (1x3), Dziemba 3 (1x3), Sueing 19 (2x3), Nowakowski 10 (3x3), Tomczak 7 - Jackson 14 (2x3), Musiał, Manjgafić 2, Ford. Trener Roberts STELMAHERS.

SOPOT: Johnson 15, Alleyne 3, Best 11 (1x3), Zyskowski 11 (1x3), Groselle 4 - Kennedy 4, Witliński 10, Moten 4, Schenk 15 (3x3). Trener Żan TABAK.


◼  Legia Warszawa - King Szczecin 85:71 (28:12, 15:18, 19:25, 23:16)

WARSZAWA: McGusty 8, Pluta 23 (3x3), Vucić 7, Silins 11 (2x3), Kolenda 21 (6x3) - Grudziński 5 (1x3), Wilczek, Sessoms 10 (2x3), Onu. Trener Ivica SKELIN.

SZCZECIN: Nicholson 11 (2x3), Woodard 5 (1x3), Dziewa 13, Meier 6 (1x3), Novak 8 (2x3) - Wójcik 15, Whitehead 5, Żołnierewicz 6, Kostrzewski 2. Trener Arkadiusz MIŁOSZEWSKI.


◼  PGE Start Lublin - Anwil Włocławek 83:95 (23:22, 19:31, 24:14, 17:28)

LUBLIN: Ramey 14 (2x3), Williams 12 (1x3), Lecomte 10, Lattibeaudiere 9, Szymański - Brown 21 (3x3), Drame 7, Put 5 (1x3), Karolak 5 (1x3), Pelczar. Trener Wojciech KAMIŃSKI.

WŁOCŁAWEK: Michalak 20 (6x3), Petrasek 18 (4x3), Łączyński 7, Ongenda 5, Taylor - Funderburk 21 (2x3),  Gruszecki 15 (3x3), Łazarski 5, Jackson Jr. 4,  Sulima. Trener Selcuk ERNAK.


◼  Górnik Zamek Książ Wałbrzych - Śląsk Wrocław 77:60 (19:13, 18:21, 29:12, 11:14)

WAŁBRZYCH: Gotcher 14 (1x3), Gilbert 9 (1x3), Bojanowski 4 (1x3), Kulka 13 (3x3), Wyka 13 (1x3) - Smith 11 (1x3), Marchewka 3, Patton 6, Berzins 4 (1x3). Trener Andrzej ADAMEK.

WROCŁAW: Nunez 11 (1x3), Cooper 3, Gołębiowski 5, Bogucki 9, Senglin 13 (2x3) - Kulikowski, Ponitka 6, Penava 2, Blackshear 2, Waczyński 9 (3x3). Trener Aleksandar JONCHEVSKI.

 

1. Włocławek

15

28

1359:1193

2. Sopot

15

26

1331:1280

3. Wałbrzych

15

25

1162:1121

4. Lublin

15

24

1346:1316

5. Szczecin

15

23

1262:1233

6. Dziki

15

23

1118:1089

7. Legia

15

23

1235:1216

8. Słupsk

15

22

1184:1121

9. Wrocław

15

22

1161:1183

10. Toruń

15

21

1262:1287

11. Stargard

15

21

1154:1190

12. Ostrów W.

15

21

1222:1270

13. Gdynia

15

21

1274:1338

14. Gliwice

15

21

1266:1335

15. Zielona G.

15

21

1173:1242

16. Dąbrowa G.

15

18

1184:1272

 Najbliższe mecze: Dąbrowa Górnicza - Legia (23.01.), Wrocław - Gliwice (24.01.), Włocławek - Zielona Góra (25.01.), Lublin - Toruń, Ostrów Wlkp. - Dziki, Stargard - Słupsk (wszystkie 26.01.), Szczecin - Wałbrzych (27.01.).

(bb)