Kolejorz mknie
LIGOWIEC - Michał Zichlarz
Wygrywając w hicie 23. kolejki ekstraklasy u siebie przy Bułgarskiej z Rakowem, mistrzowie Polski zrównali się punktami z liderem z Białegostoku. Też mają na koncie 38 punktów i potwierdzają mistrzowskie aspiracje, a przecież ledwie miesiąc temu byli w zupełnie innych nastrojach i sytuacji. W pierwszej kolejce 2026 roku ulegli Lechii u siebie 31 stycznia 1:3, żeby kilka dni później w zaległym spotkaniu ulec rewelacyjnemu Piastowi przy Okrzei 0:1. Grali słabo, tracili niepotrzebne bramki, a przed nimi był wyjazd na Górnika, który wtedy otwierał z Wisłą Płock ligową tabelę, a teraz zsuwa się w ligowej tabeli po kolejnych porażkach. Jak się okazało, wygrana na Stadionie im. Ernesta Pohla była dla zespołu trenera Nilesa Frederiksena przełomem. Od tego czasu zanotowali aż sześć kolejnych wygranych! Cztery w ekstraklasie i dwie z Lidze Konferencji, gdzie już są w 1/8 finału rozgrywek i 12 oraz 19 marca zmierza się z Szachtarem Donieck.
Mecz z Rakowem był niesamowitym spotkaniem okraszonym aż siedmioma golami! W ogóle ta kolejka jest rekordowa jeżeli chodzi o bramki. Takie ligowe kolejki piłkarscy kibice lubią najbardziej! Padło już 29 goli! Średnia na mecz niewiele poniżej czterech. Te strzeleckie fajerwerki mogą zostać jeszcze poprawione, przed nami przecież jeszcze spotkanie rewelacyjnego wiosną Zagłębia Lubin z rewelacją jesieni Wisłą Płock. Jeśli Miedziowi wygrają, to zrównają się punktami z liderującym duetem z Poznania i z Białegostoku i będzie jeszcze ciekawiej.
Lech i Zagłębie to wygrani ostatnich tygodni, podobnie jak Pogoń, która trzy razy z rzędu wygrała 1:0 i już jest na bezpiecznym miejscu w tabeli. Wśród wygranych pierwszych miesięcy 2026 w ekstraklasie są także dwie górnośląskie jedenastki: GKS i Piast. Katowiczanie zdobyli wiosną aż 10 punktów i tylko Kolejorz wiosną jest od nich lepszy, bo tych oczek uzbierał 12, ale w sześciu grach – GieKSa w pięciu. Piast ma 9 pkt też w sześciu spotkaniach, a jego niesamowite zwycięstwo w Krakowie w piątek, po rewelacyjnej końcówce musi robić wrażenie! Teraz przełączamy wajchę i skupiamy się na ćwierćfinałach Pucharu Polski. Pierwszy z czterech meczów już we wtorek późnym wieczorem przy Nowej Bukowej, gdzie katowiczanie podejmują pogrążonego w kryzysie Widzewa.
