Knicks pytają o Sochana
Czy reprezentant Polski jeszcze tej zimy trafi do Nowego Jorku?
Wkrótce dowiemy się, czy nasz jedynak w najlepszej lidze świata zmieni pracodawcę. Fot. Scott Wachter-USA TODAY Sports/SIPA USA / Press Focus
Co prawda Spurs minionej nocy nie grali, ale niewątpliwie mocno odżyły nadzieje Jeremiego Sochana, że w tym sezonie może być dla niego jeszcze coś dobrego. Brett Siegel, reporter związany z portalem Clutch Point poinformował, że New York Knicks są poważnie zainteresowani Polakiem.
„W rozmowach ze Spurs Knicks pytali o Jeremy'ego Sochana, dziewiątego zawodnika draftu z 2022 roku, podały nasze źródła. Sochan jest w ostatnim roku swojego kontraktu debiutanckiego i latem stanie się ograniczonym wolnym agentem. Jego wszechstronność w obronie na obu pozycjach skrzydłowego i umiejętności ofensywne wpisywałyby się w styl gry Nowego Jorku” – czytamy w tekście Clutch Point. Co ważne, wartość Sochana jest obecnie znacznie niższa niż choćby kilka miesięcy temu.
Teraz piłka jest po stronie klubu z Teksasu. „Chociaż Sochan nie ma ostatnio miejsca w rotacji Spurs, w San Antonio pojawił się wewnętrzny opór wobec pomysłu jego wymiany, podały źródła. Spurs nadal cenią sobie obecność Sochana i nie zadeklarowali jeszcze, że faktycznie wymienią go przed tegorocznym terminem” – dodaje Siegel.
Polak miałby być wymieniony za Guerschona Yabusele. „Oczywiste jest, że Knicks chcą wzmocnić formację defensywną, co ma sens po tym, jak James Dolan publicznie dał do zrozumienia, że spodziewa się, iż drużyna będzie teraz walczyć o mistrzostwo” – donosi Siegel.
Czas ucieka, okienko transferowe zamyka się już 5 lutego.
Tymczasem w Minneapolis rozegrano drugi w ciągu dwóch dni mecz między Timberwolves i Warriors. W niedzielę zdecydowanie lepsi byli goście z San Francisco, ale w rewanżu trener Steve Kerr zdecydował, że da odpocząć swoim gwiazdom – Stephen Curry oraz Draymond Green spotkanie oglądali z ławki. Dodając do tego kontuzjowanego Jimmy Butlera, Wojownicy wyszli na boisko w składzie drastycznie przemeblowanym i pełnym graczy rezerwowych. Trener Chris Finch z kolei dał odpocząć swojemu liderowi – Anthony Edwards w ostatniej chwili został usunięty ze składu, by mógł podleczyć prawą stopę. Poniedziałkowy mecz miał mocno jednostronny przebieg, Minnesota już w połowie miała 15 punktów przewagi. Najlepszy na parkiecie był Rudy Gobert, który zanotował double double (15 punktów, 17 zbiórek). Gospodarze przerwali serię pięciu porażek, najdłuższą od 2022 roku. Timberwolves zajmują 6. miejsce na Zachodzie (28-19), a Warriors są dwie pozycje niżej (26-22).
Warto też odnotować wygraną Los Angeles Lakers w Chicago. To rewanż za ubiegły sezon, gdy Jeziorowcy przegrali oba mecze z Bykami. W poniedziałek kolejny rewelacyjny występ zanotował Luka Doncić, który zdobył aż 46 punktów, a miał także 11 asyst i 7 zbiórek. Po meczu trener JJ Redick porównał Słoweńca do... silnika, który działa „na pełnych obrotach” i potrzebuje „kreatywnego elementu” w swojej grze, aby się rozwijać. I on jako trener musi to uwzględniać, nawet jeśli czasami wystawia to jego cierpliwość na próbę. – Trzeba być gotowym zaakceptować niektóre jego próby, bo najczęściej daje to świetny wynik – przyznał szkoleniowiec Lakersów.
Atlanta - Indiana 132:116, Charlotte - Philadelphia 130:93, Cleveland - Orlando 114:98, Minnesota - Golden State 108:83, Boston - Portland 102:94, Chicago - LA Lakers 118:129, Houston - Memphis 108:99.
(p)
