Klub z gry FIFA

Obrońca Maxence Maisonneuve zadebiutował w zespole Białej Gwiazdy. W pierwszym sparingu drużyna... straciła cztery gole.

Maxence Maisonneuve nie jest przesądny, dlatego znów wybrał numer 13. Fot. Bartek Ziółkowski/wislakrakow.com

WISŁA KRAKÓW

Francuski środkowy obrońca po raz pierwszy usłyszał o Wiśle, gdy wiele godzin spędzał... grając w  Football Managera i Fifę.

Potrawa zapowiada piłkarza

Od 19 czerwca na stadionie Wisły ruszyła restauracja R22 – projekt klubu i kibiców z Socios, którzy przekazali na inwestycję 3 mln zł. Miejsce to jest bardzo oblegane i na razie bardzo dobrze oceniane (4,9 w wyszukiwarce Google). W czasie niedzielnego obiadu spotkaliśmy tam sponsora Wieczystej Wojciecha Kwietnia. Wisła postanowiła wykorzystać start lokalu do anonsowania transferów. Na pierwsze podano prowansalskie danie Bouillabaisse, co oznaczało przyjście Maxence'a Maisonneuve'a. Z kolei tatar ze śledzia zachodniopomorskiego był prologiem do ogłoszenia wypożyczenia Marcela Łubika. Obaj zadebiutowali w sobotnim sparingu z Bruk-Betem (porażka 3:4) i... byli zamieszani w stracone gole. Krakowianie do przerwy przegrywali po rzucie karnym, gdy po ładnej akcji rywali bramkarz ratował się faulem. Maisonneuve występował w drugiej połowie i w pamięć zapadło zwłaszcza rozegranie Patryka Letkiewicza do Francuza. To obrazek znany już pierwszoligowych boisk, gdy po budowaniu od tyłu wiślacy tracili piłkę, a potem gola.

Żartownisie w Wiśle

Nowy obrońca Białej Gwiazdy jest pierwszym zawodowcem w rodzinie. Zainteresowanie sportem przejął jednak od najbliższych, którzy do dziś chętnie śledzą wydarzenia nie tylko z piłkarskiego świata. Wspólnie gromadzą się przed telewizorem i dopingują. Zawsze uwielbiał swojego rodaka Zinedine'a Zidane'a, choć nie łączy ich pozycja na boisku. Uważa, że w czasie swojego prosperity „Zizou” był najlepszy na świecie. Maxence Maisonneuve z Wisłą po raz pierwszy zetknął się dzięki... grom wideo. – Gdy byłem młodszy, grałem tym klubem lub przeciwko niemu w Football Managera, w Fifę i właśnie stamtąd kojarzyłem Wisłę. Wiedziałem, że to jeden z najlepszych klubów w Polsce, żeby nie powiedzieć – najlepszy. Znałem ich od dzieciaka, z mojego pokoju i gier wideo – mówi 28-latek. Wcześniej grał we Francji i Belgii. Latem po trzech sezonach rozstał się RAAL La Louviere. Dołączył do drużyny, gdy występowała w 3. lidze i świętował dwa awanse. Do Wisły trafił, gdy zdążyła wrócić do elity. Zmienił kraj, miasto i zespół, ale nie numer. Na jego koszulce wyróżnia się „13”.

Na zgrupowaniu w Woli Chorzelowskiej dzieli pokój z Jamesem Igbekeme. Rozmawiają po angielsku i hiszpańsku, Maisonneuve określa współlokatora jako spokojnego, ale pełny obraz drużyny jest inny. – Mamy bardzo dobry zespół, bardzo dobrą grupę. Jest wielu chłopaków, którzy dużo żartują, są zabawni  podkreśla.

Zmiany, zmiany

Kilka zmian zaszło także w szerokim sztabie Wisły Trener Mariusz Jop zyskał nowego asystenta  Hiszpana Erica Lirę Fernandeza, który pracował pod Wawelem w pierwszej połowie 2024 roku u boku Albert Rude. Teraz ma się koncentrować przede wszystkim na indywidualnym rozwoju zawodników. Po odejściu do Puszczy Niepołomice Kamila Bindy – został dyrektorem ds. skautingu i rekrutacji – obowiązki kierownika pierwszej drużyny Wisły przejął Daniel Bigaj. W klubie pracuje od półtora roku, wcześniej był odpowiedzialny za sprzęt. Jeszcze w czasie trwania pierwszoligowych rozgrywek klub prowadził rekrutację na nowego kitmana. Ostatecznie jego zadania także przejęła osoba z organizacji – Jakub Bujas, wcześniej m.in. pracownik sklepu. Do dyspozycji piłkarzy jest także dodatkowy fizjoterapeuta Ryszard Polak, który awansował z rezerw.

Michał Knura

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się