Klamra Neymara
Szkoci potrząsali przed meczem szabelkami, dęli w dudy i odgrażali się, że w końcu po raz pierwszy w historii muszą wygrać z Brazylijczykami.
Jeszcze będzie przepięknie... Fot. PAP/EPA
Grupa C
Kiedy jednak stanęli naprzeciwko nich, kolana pod kiltami zwyczajnie zaczęły im się trząść. Efektem tego stanu ducha były trzy gole (w tym jeden niesłusznie anulowany) Canarinhos po koszmarnych błędach roztrzęsionych stoperów (najpierw „popuścił” Scott McKenna, potem Jack Hendry) i bramkarza Szkotów, Angusa Gunna. Dzięki dwóm uznanym trafieniom Vinicius Junior doszlusował do czołówki mundialowych strzelców, a po piętach depcze mu jeszcze Matheus Cunha. Trzybramkowe prowadzenie na tyle uspokoiło sytuację, że Carlo Ancelotti – po raz pierwszy za swej kadencji (!), ku euforii latynoskich kibiców – właśnie za autora trzeciego trafienia puścił do boju Neymara!
Najwspanialszy dzień w karierze
34-latek zdobył dla reprezentacji Brazylii 79 bramek - o dwie więcej niż legendarny Pele, ale nie grał w barwach narodowych od października 2023 roku, kiedy uległ kontuzji kolana. Później również wielokrotnie zmagał się z problemami zdrowotnymi, co uniemożliwiało mu regularne występy klubowe – zarówno w lidze saudyjskiej, jak i potem na ojczystej ziemi. Dopiero w kwietniu wrócił do gry w Santosie, ale przed samym mundialem doznał kolejnego urazu, który stawiał pod wielkim znakiem zapytania jego nominację na finałowy turniej w Stanach Zjednoczonych.
- Jestem bardzo szczęśliwy. Przez niemal trzy lata walczyłem, żeby tu być, żeby to wszystko przeżyć. Poczułem dziś ogromną ulgę. To jeden z najwspanialszych dni w mojej karierze. Trochę się wzruszyłem i popłakałem w samotności, bo to takie cudowne uczucie móc przeżyć to wszystko jeszcze raz – mówił Neymar brazylijskim dziennikarzom już po otarciu łez.
Bezcenny facet na (pół) godziny
Brazylijscy fani wierzą mocno, że Neymar jest w stanie poprowadzić drużynę narodową do szóstego mistrzostwa, na które czekają już niemal ćwierć wieku! - To facet, któremu wystarczy 30 minut na boisku, by zmienić obraz meczu. Właśnie dlatego wszystkie wielkie postaci naszej piłki, jak Rivaldo czy Ronaldo powtarzały przed turniejem, że Neymar w kadrze powinien być! - mówi nam Leandro, długoletni idol radomskich kibiców, który kilka tygodni temu zdecydował się zakończyć karierę na polskich boiskach.
- Skoro Ancelotti, który przez wiele miesięcy nie ulegał medialnej presji, w końcu się ugiął i wziął Neymara do USA, najwyraźniej uznał, że ten zawodnik może się przydać. Na 30-40 ostatnich minut jakiegoś trudnego meczu jego umiejętności mogą być bezcenne – to zdanie innego Brazylijczyka czarującego niegdyś na polskich boiskach, Hermesa (dziś w sztabie szkoleniowym Jagiellonii).
Kto pamięta Mano?
Gwiazdor ma wielką szansę na spięcie swej kariery reprezentacyjnej fantastyczną klamrą. Zaczynał ją jako 18-letni młokos meczem z USA, w którym potrzebował ledwie 28 minut, by zdobyć swą pierwszą bramkę dla „Selecao”. To był również debiut w selekcjonera Mano Menezesa, który chyba nie zapisał się złotymi zgłoskami w dziejach Canarinhos, choć przepracował z nimi dwa lata i poprowadził w 33 meczach. Zapamiętany będzie jako ten, który dał w kadrze szansę człowiekowi o nazwisku Neymar da Silva Santos Júnior. A wspomniana klamra? Ano grano wtedy na MetLife Stadium – tym samym, który będzie w tym roku areną finału mistrzostw świata. To byłby numer, gdyby Neymar po 16 latach od debiutu wrócił tu i sięgnął po Puchar Świata!
Dariusz Leśnikowski
CZY WIESZ, ŻE...
Marokańczyk Ismael Saibari został pierwszym afrykańskim zawodnikiem, który trafiał do siatki w trzech kolejnych meczach mundialowych
OCENA MECZU⭐ ⭐ ⭐
◼ Szkocja – Brazylia 0:3 (0:2)
0:1 – Vinicius Jr, 7 min, 0:2 – Vinicius Jr, 45+3 min (głową), 0:3 - Matheus Cunha, 60 min
SZKOCJA: Gunn – Patterson (82. Ralston), Mc Kenna, Hendry, Robertson (46. Tierney) – Ferguson, McGinn – Gannon-Doak (82. Christie), McTominay, McLean – Shankland. Trener Steve CLARKE.
BRAZYLIA: Alisson – Danilo, Marquinhos, Gabriel Magalhaes, Douglas Santos (82. Alex Sandro) – Bruno Guimares, Casemiro (66. Fabinho), Lucas Paqueta (66. Gabriel Martinelli) – Rayan (82. Endrick), Matheus Cunha (76. Neymar), Vinicus Jr. Trener Carlo ANCELOTTI.
Sędziował Cesar Arturo Ramos (Meksyk). Widzów 64478. Żółte kartki: Christie - Danilo, Fabinho.
Piłkarz meczu – VINICIUS JUNIOR
OCENA MECZU ⭐ ⭐ ⭐
◼ Maroko – Haiti 4:2 (2:2)
0:1 – Bounou, 10 min (samob.), 1:1 – Hakimi, 39 min, 1:2 – Isidor, 43 min, 2:2 – Saibari, 45+1 min, 3:2 – Rahimi, 78 min, 4:2 - Yassine, 89 min
MAROKO: Bounou – Hakimi, Halhal, Riad, Salah-Eddine (83. Mazraoui) – Ambarat, El Ayanoui (83. El-Mourabet) – Diaz (71. Ounahi), Saibari (71. Rahimi), El Khanouss – El Kaabi (70. Yassine). Trener Mohamed OUAHBI.
HAITI: Placide – Duverne (80. Arcus), Ade, Delcroix, Experience – Casimir, Bellegarde, Jean Jacques (81. Simon), Providence (67. Nazon) – Isidor (67. Deedson), Joseph (83. Pierrot). Trener Sebastien MIGNE.
Sędziował Danny Makkelie (Holandia). Widzów 68239. Żółta kartka: Placide, Nazon, Casimir
Piłkarz meczu – Achram HAKIMI.
