Klaebo superstar
Norweski biegacz po raz 11. stanął na podium igrzysk. W dorobku ma rekordową liczbę dziewięciu złotych medali, a ponadto po jednym srebrnym i brązowym.
Johannes Hoesflot Klaebo, król biegów narciarskich, wygląda na mocno przyzwyczajonego do złota. Jak to król... Fot. PAP/EPA
BIEGI NARCIARSKIE
Johannes Hoesflot Klaebo został pierwszym sportowcem, który wywalczył dziewięć złotych medali zimowych igrzysk olimpijskich. W niedzielę w Tesero triumfował z kolegami w sztafecie 4x7,5 km. To jednocześnie jego czwarty złoty medal igrzysk Mediolan-Cortina d'Ampezzo. 29-latek z Oslo wcześniej zwyciężył w biegu łączonym 2x10 km, sprincie techniką klasyczną oraz na 10 km techniką dowolną.
Osiem lat temu w Pjongczangu wywalczył trzy złota, a w 2022 roku w Pekinie - dwa złote medale, srebrny i brązowy. Swój dorobek może jeszcze poprawić, ponieważ we Włoszech czekają go jeszcze dwa starty.
Klaebo biegł na ostatniej zmianie sztafety i przypieczętował triumf Norwegów. Srebrny medal wywalczyli Francuzi, a brązowy Włosi. Norwegowie kontrolowali bieg od startu do mety. Na pierwszej zmianie Emil Iversen w końcówce objął prowadzenie, którego już nie oddali Martin Loewstroem Nyenget i Einar Hedegart. Klaebo wystartował z przewagą 12 sekund nad Victorem Loverą. Francuz ruszył bardzo dynamicznie i zmniejszył nawet stratę do sześciu sekund, ale w końcówce „król nart” podkręcił tempo, wyprzedzając na mecie rywala o 22,2 s. Kończący włoską sztafetę Federico Pellegrino finiszował ze stratą 47,9 s.
Rozczarowali Szwedzi, którzy zajęli ostatnie miejsce w stawce 10 sztafet.
Triumf w sztafecie 4x7,5 km odniosły także odniosły norweskie biegaczki . Drugie miejsce wywalczyły Szwedki ze stratą 50,9 s, a trzecie Finki - strata 1.14,7.Po starcie prowadzenie w biegu objęły Szwedki, uważane za główne kandydatki do złotego medalu. Na pierwszej zmianie rozgrywanej techniką klasyczną w polskim zespole biegła Monika Skinder, która zajęła 13. lokatę, mając po 7,5 km stratę 1.37,7 straty do prowadzących Szwedek.
Jako druga w ekipie „Trzech Koron” na trasę wybiegła także stylem klasycznym Ebba Andersson. I to właśnie ona na jednym ze zjazdów przewróciła się i pechowo uszkodziła wiązanie w jednej z nart. Musiała z jedną nartą w ręce przebiec ponad 400 m, aby otrzymać nową i wrócić na trasę. Jednak strata, jaką poniosła - ponad 1.10 - spowodowała, że jej zespół spadł na ósmą pozycję. Prowadziły Norweżki, drugie były Finki a trzecie Włoszki. Ósme Szwedki traciły do liderek 1.18,4.
Polka Eliza Rucka-Michałek wyprowadziła zespół na 12. lokatę ze stratą 2.09,4 do Norwegii.
Na trzeciej zmianie, stylem dowolnym, w polskim zespole biegła Aleksandra Kołodziej. Podobnie jak Szwedka, tym razem ona miała pecha. Przewróciła się i złamała kijek. Straciła kilkanaście sekund, ale pobiegła nieźle. Była 13., ze stratą 4.18,2 do prowadzących Norweżek. Drugie były Finki, a trzecie Włoszki, Norweżki miały nad konkurentkami już ponad 30 s przewagi.
Na ostatniej czwartej zmianie na trasę w ekipie biało-czerwonych ruszyła Izabela Marcisz. Pobiegła nieźle, na mecie zameldowała się na 12. pozycji.
W czołówce na czele niezmiennie biegły Norweżki. Na drugą pozycję wyszły Szwedki, który zameldowały się na mecie ze stratą 50,9 s do Norweżek. Trzecie Finki straciły 1.14,7.
- Warunki były ciężkie. Było bardzo miękko. Najgorsze były zjazdy i zakręty. Trudno było utrzymać równowagę. Nie mam zupełnie formy na tych igrzyskach. Nic z tego nie wyczaruję. Dałam z siebie wszystko, ale nie był to mój „bieg życia”. Było ciężko. Na mojej zmianie większość drużyn wystawiła najlepsze zawodniczki – powiedziała Monika Skinder na antenie Eurosportu. - Naszym celem było miejsce w czołowej ósemce, bo daje nam to stypendium i finansowanie na następne lata, umożliwiające przygotowanie do kolejnych igrzysk – dodała.
Co będzie dalej – nie wiadomo...
Bjoergen wciąż na czele
Po niedzielnym triumfie w sztafecie 4x7,5 km Johannes Hoesflot Klaebo po raz 11. stanął na podium zimowych IO. W dorobku ma rekordową liczbę dziewięciu złotych medali, a ponadto po jednym srebrnym i brązowym.
Rekordzistką pod tym względem pozostaje jego rodaczka, również biegaczka, Marit Bjoergen, która zakończyła już karierę, a wywalczyła łącznie 15, w tym osiem złotych, cztery srebrne i trzy brązowe. Drugą pozycję zajmuję ich rodak, biathlonista Ole Einar Bjoerndalen z 14 (8-4-2).
Najlepsi z reprezentantów Polski są biegaczka Justyna Kowalczyk oraz skoczkowie Kamil Stoch i Adam Małysz. Stoch, któryma w kolekcji trzy złote medale - dwa z Soczi i jeden z Pjongczangu, gdzie sięgnął także po brąz w konkursie drużynowym; Kowalczyk zdobyła pięć - dwa złote, srebrny i dwa brązowe; natomiast Małysz wywalczył cztery - trzy srebrne i brązowy.
