Kiepska seria to już historia

Po pięciu meczach bez zwycięstwa Zagłębie Sosnowiec zainkasowało komplet punktów i to na terenie, gdzie dotąd wygrało tylko raz.

Kamil Billiński kolejny raz udowodnił, że jest ostoją Zagłębia. Fot. Sebastian Sienkiewicz/PressFocus

Patrząc na nasze ostatnie mecze, pojawiło się światełko w tunelu, bo po trzech porażkach przywieźliśmy punkt z Chojnic, gdzie gra się ciężko i przegrała tam Polonia Bytom, z którą następnie zremisowaliśmy - mówił przed wyprawą do Grudziądza trener Marek Saganowski. W meczu z Olimpią jego drużyna „odpaliła”, wygrywając w pełni zasłużenie. Bohaterem spotkania został rutynowany Kamil Biliński, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców i od wczoraj ma już 10 bramek.

Na początku grę prowadzili gospodarze. Zagłębie, podobnie jak w ostatnim meczu z Polonią, skupione było głównie na zabezpieczeniu dostępu do własnej bramki. W 12 min niezbyt szczelna sosnowiecka defensywa dała się jednak zaskoczyć. Jan Bonikowski dośrodkował z prawej strony boiska w pole karne, gdzie do piłki dopadł Filip Koperski, który uciekł obrońcom i lewą nogą pokonał Kacpra Siutę. Piłka po strzale gracza Olimpii przeszła między nogami golkipera gości i zatrzepotała w siatce.

Stracony gol nie podziałał zbyt mobilizująco na ekipę z Sosnowca, która miała olbrzymie kłopoty z konstruowaniem akcji ofensywnych. Szarpał co prawda Emmanuel Agbor, ale efektu z tego nie było. Dopiero pod koniec pierwszej odsłony ataki Zagłębia zaczęły nabierać „kolorów”. W 42 min kapitalnie z rzutu wolnego przymierzył Joel Valencia, ale bramkarz sparował jego uderzenie. Dwie minuty później znów w głównej roli wystąpił Ekwadorczyk, którego w polu karnym sfaulował Bartosz Zbieciak. Piłkę na „wapnie” ustawił Biliński i pewnym uderzeniem doprowadził do remisu.

Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia sosnowiczan. Już pierwsza akcja przyniosła im gola. Z rzutu rożnego dośrodkował Valencia, piłkę głową zgrał Bartosz Chęciński, a dzieło zwieńczył - także głową - Roko Kurtović. Rozpędzeni goście poszli za ciosem i kilka minut później prowadzili 3:1. Piotr Marciniec dograł do Bilińskiego, a ten popisał się znakomitym uderzaniem zza pola karnego. W 57 min gospodarze otrzymali kolejny cios, bo drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę ujrzał Koperski. Wydawało się, że od tego momentu Zagłębiu będzie grało się znacznie łatwiej, ale to miejscowi częściej byli w posiadaniu piłki i za wszelką cenę próbowali odrobić straty. Wypracowali niezłe okazje, ale kolejny raz dobrze prezentował się Siuta. Golkiper Zagłębia błysnął przede wszystkim w 73 min, gdy obronił dwie „główki” Tomasza Kaczmarka; najpierw z 7, a następnie z 4 metrów. Zagłębie z kolei - za sprawą Chęcińskiego - zdołało po raz 4. umieścić piłkę w siatce, ale sędzia dopatrzył się spalonego.

Wynik nie uległ zmianie i zespół z Sosnowca mógł się cieszyć z pierwszego od 2017 roku zwycięstwa w Grudziądzu. Jednocześnie był to jego pierwszy triumf od 25 sierpnia, kiedy wygrał w Kaliszu 2:1. Wtedy również dwukrotnie trafił Biliński.

Krzysztof Polaczkiewicz


GŁOS TRENERÓW

Marek SAGANOWSKI: - Bardzo się cieszymy, gratuluję moim zawodnikom. To nie były łatwe tygodnie, ale wywozimy arcyważne punkty z bardzo ciężkiego terenu. W pierwszej połowie mieliśmy trochę problemów, Olimpia była agresywna i nie mogliśmy sobie z tym początkowo poradzić. Straciliśmy bramkę, ale karny do szatni i pierwsze 20 minut drugiej odsłony zadecydowały o wygranej.

Grzegorz NICIŃSKI: - Chciałem podziękować kibicom za wsparcie. To był dziwny mecz. Do 40 minuty wydawało się, że mamy nad nim kontrolę, potem trafił się rzut karny. Mówiliśmy sobie, że na drugą połowę musimy wyjść bardziej skoncentrowani, ale dostaliśmy dwie bramki. Ciężko grało się potem w dziesiątkę, ale szliśmy do przodu, stwarzaliśmy sytuacje. Nie strzelamy, dużo tracimy, szczególnie po stałych fragmentach. Staraliśmy się tyle, na ile było nas stać.


BETCLIC 2. LIGA

1. Pogoń (b)

17

43

38:12

2. Polonia

17

40

38:15

3. Wieczysta (b)

17

39

38:9

4. Chojniczanka

17

28

21:14

5. Zagłębie (s)

18

26

26:28

6. Hutnik

17

26

23:30

7. Kalisz

17

25

15:18

8. Resovia (s)

17

24

25:26

9. Świt (b)

17

24

24:25

10. Podbeskidzie (s)

17

22

21:21

11. Wisła

17

22

24:28

12. Olimpia G.

18

18

23:26

13. Rekord (b)

17

17

28:35

14. ŁKS II

17

17

17:29

15. Jastrzębie

17

16

19:21

16. Zagłębie II

17

12

24:32

17. Skra

17

12

17:32

18. Olimpia E.

17

10

15:35