Kiedy zacznie strzelać?

Wygląda na to, że sprzedaż za 6 mln euro Jonatana Brauta Brunesa była świetnym interesem tylko dla Rakowa. W Sparcie Praga są coraz bardziej sfrustrowani i zawiedzeni nieskutecznością Norwega.

Jonatan Braut Brunes rozkłada ręce, ale więcej powodów do takich reakcji z powodu gry Norwega mają jego nowi pracodawcy. Fot. IMAGO

CZECHY

Kuzyn Haalanda już przed rokiem był przekonany, że ekstraklasa to za słabe rozgrywki dla niego i chciał za wszelką cenę ewakuować się z Częstochowy. Dopiął swego latem tego roku i przyznać trzeba, że zrobił dobre pierwsze wrażenie, witając się z kibicami Sparty Praga golem w debiutanckim meczu ze Zlinem (3:1). I… to by było na tyle.

Nadzieje były ogromne…

W kolejnych siedmiu meczach Chance Ligi Norweg dorzucił tylko asystę w meczu z Jabloncem (2:0). Piłkarz „zaszczepiony” przez Marka Papszuna systemem, w którym napastnik ma też wykonywać pracę defensywną, próbuje grać w podobny sposób w Pradze, ale tam nie tego od niego oczekują. Tym bardziej, że Czesi reklamowali go jako najdroższy transfer przychodzący do ich ligi! Takich pieniędzy dotąd w czeskich realiach się nie płaciło. Norwega w przedsezonowym wydaniu specjalnym „HatTricka” reklamowano jako strzelca 40 goli w 81 meczach na polskich boiskach. Czesi zapomnieli chyba jednak sprawdzić, ile z nich Brunes zdobył z rzutów karnych… – Nie do końca rozumiem, jak dysponując takim budżetem można przeprowadzać tak nietrafione transfery? Albo zwyczajnie w Sparcie nie potrafią z nim odpowiednio pracować – mówi nam Janusz Bittmar, dziennikarz „Głosu”, gazety Polaków w Republice Czeskiej.

Rozczarowanie jest wprost proporcjonalne do rozbudzonych nadziei i oczekiwań. Brunes w przedsezonowych skarbach kibiców u naszych południowych sąsiadów prezentowany był jako jedna z największych gwiazd ligi. – Jego skuteczność strzelecka i wszechstronność czynią go napastnikiem, którego można wykorzystać w różnych ustawieniach i przeciwko różnym typom rywali – zachwalał go dyrektor sportowy Sparty Tomas Rosicky zwracając także uwagę, że dzięki słynnemu kuzynowi grającemu w Manchesterze City Sparta zyska marketingowo. – Będzie się o nas mówić na całym świecie – dodawał napastnik, który największą karierę w latach 2001-2006 zrobił w Borussii Dortmund.

Ile można czekać?!

Co zatem poszło nie tak? Okazało się, że w Chance Lidze o gole i asysty jest nieco trudniej niż w ekstraklasie, a przecież marzy nam się rywalizacja z Czechami o 10. miejsce w europejskim rankingu. – Czeska liga trochę różni się od polskiej, w ekstraklasie gra się bardziej atletycznie. W Sparcie od napastnika oczekuje się goli i asyst, a nie powrotów do obrony. Panuje atmosfera przepłacenia, jak się okazuje za pieniędzmi nie zawsze idzie jakość i w Sparcie się o tym przekonują. Wycena na Transfermarkcie to jedno, ale weryfikacja przychodzi na boisku. Trudno powiedzieć do końca, o co chodzi, może Brunes nie dźwiga tremy albo zwyczajnie nie pasuje do tego zespołu. Ile czasu można czekać na jego odblokowanie? Dobry napastnik od razu powinien się dostosować do nowej ligi, co najlepiej widać na przykładzie Roberta Lewandowskiego w USA – dodaje nasz rozmówca.

Kibice Sparty rozczarowani są zresztą nie tylko Brunesem, ale postawą całej drużyny. Sparta walkę o Ligę Mistrzów zakończyła na III rundzie eliminacyjnej z Olympique Lyon (2:1, 0:3), a w lidze też idzie jej w kratkę – aż cztery porażki sprawiają, że po dziewięciu kolejkach traci już osiem punktów do największego rywala – Slavii, z którą pod koniec sierpnia przegrała derby aż 0:3, w dodatku na swoim stadionie przy Letnej. – Sparta gra obecnie taki depresyjny futbol. Nie zdziwię się, jeśli trener Brian Priske niedługo straci pracę, atmosfera na pewno nie jest tam idealna – kończy Bittmar.

Mariusz Rajek


Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się