Każdy się zbroi

Po kolejnej dłuższej przerwie w kalendarzu królowej motorsportu następnym przystankiem jest pamiętny dla nas Montreal.

Rok temu w Kanadzie wygrał George Russell (z prawej), ale teraz ma w teamie najgroźniejszego rywala, lidera klasyfikacji generalnej, Kimiego Antonellego... Fot. JC Ruiz/SIPA USA/PressFocus

 FORMUŁA 1

Tegoroczna edycja GP Kanady po raz pierwszy w historii odbędzie się w maju. Powód? Zmiany w kalendarzu Formuły 1, w którym wyścigi na Starym Kontynencie będą odbywać się nieprzerwanie od czerwca do września. Dotychczas kierowcy F1 ścigali się w Kraju Klonowego Liścia w połowie czerwca. Na wyspie Notre-Dame w Montrealu odbyły się 44 edycje wyścigu. Michael Schumacher oraz Lewis Hamilton dzielą rekord największej liczby zwycięstw i pole position w kwalifikacjach w Kanadzie. Niemiec i Brytyjczyk sześć razy startowali z pierwszego pola i po siedem razy byli najlepsi w wyścigu.

McLaren dogania

Po rozczarowującym początku sezonu dla McLarena i pierwszym podium dopiero w trzecim wyścigu sezonu, weekend w Miami dostarczył sporo optymizmu zarówno zespołowi, jak i kibicom ekipy z Woking. Trzy tygodnie temu Lando Norris i Oscar Piastri należeli do jednych z najszybszych w stawce w sobotę i niedzielę, co pozwoliło im na zmniejszenie straty punktowej w klasyfikacji generalnej do najlepszych kierowców. W dodatku przed rozpoczęciem GP Kanady brytyjski zespół poinformował, że przywiezie poprawki, które obejmą szereg nowych komponentów w podłodze, podwoziu, przednim i tylnym skrzydle oraz pałąku bezpieczeństwa.

Na czele klasyfikacji niezmiennie zasiada najmłodszy lider w historii F1, niespełna 19-letni Kimi Antonelli. Podczas GP Kanady Włoch w Mercedesie będzie chciał wygrać czwarty wyścig z rzędu i powiększyć przewagę nad kolegą z ekipy, Georgem Russelem.

Z kolei Brytyjczykowi będzie zależało, żeby znowu stanąć na podium, bo ostatnie dwa wyścigi kończył na czwartym miejscu. Mercedes reaguje na ostatnią dyspozycję rywali i nie pozostaje w tyle za konkurencją. Szef ekipy z Brackley, Toto Wolff, zapowiedział szereg ulepszeń podczas GP Kanady. – Nasi rywale zrobili krok naprzód w Miami i musimy odpowiedzieć. Do Montrealu przywieziemy nasz pierwszy pakiet poprawek, ale wiemy, że ich osiągi sprawdzimy dopiero wtedy, gdy dotrzemy na tor – stwierdził Wolff.

Ściana mistrzów i Kubica

Tor w Kanadzie, na którym ścigają się kierowcy F1, początkowo był znany jako Ile Notre-Dame, ale od 1982 r. nosi nazwę Gillesa Villeneuve’a. Nowa nazwa miała upamiętnić tragicznie zmarłego kanadyjskiego kierowcę, który mógł pochwalić się m.in. zwycięstwem w inauguracyjnym wyścigu o GP Kanady F1, ścigając się wówczas dla Ferrari. Słynnym miejscem na torze jest „ściana mistrzów”, czyli bariera na wyjściu z ostatniej szykany. Rozbiło się na niej wielu kierowców, a jej nazwa powstała po wydarzeniach z GP Kanady w 1999 r., gdy rozbiło się tam trzech mistrzów świata: Damon Hill, Michael Schumacher oraz Jacques Villeneuve (syn Gillesa). Tor w Kanadzie jest lubiany przez kierowców i budzi dobre wspomnienia wśród kibiców. Ma długie proste i wolne zakręty, co gwarantuje emocje i zaciętą rywalizację. To tam w 2007 roku dramatycznie wyglądającą kraksę przeżył Robert Kubica, a następnie rok później wygrał swój jedyny wyścig F1.

Brytyjskie deja vu?

Rok temu zwyciężył Russell, który odniósł pierwsze zwycięstwo w sezonie. Brytyjczyk startował z pole position i minął linię mety za samochodem bezpieczeństwa po tym, jak Norris wjechał w tył bolid swojego kolegi z zespołu, Piastriego. W sobotę odbędzie się sprint (18. czasu w Polsce), po nim nastąpią kwalifikacje do niedzielnego Grand Prix, który wystartuje o 22.00.

Miłosz Derda

KLASYFIKACJA

Po czterech z 22 wyścigów: 

1. Andrea Kimi Antonelli (Włochy/Mercedes) 100 pkt
2. George Russell (W. Brytania/Mercedes) 80 
3. Charles Leclerc (Monako/Ferrari) 59 
4. Lando Norris (W. Brytania/McLaren) 51 
5. Lewis Hamilton (W. Brytania/Ferrari) 49 
6. Oscar Piastri (Australia/McLaren) 43 
7. Max Verstappen (Holandia/Red Bull) 26 
8. Oliver Bearman (W. Brytania/Haas) 17
9. Pierre Gasly (Francja/Alpine) 16 
10. Liam Lawson (Nowa Zelandia/Racing Bulls) 10

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się