Każdy medal jest złoty!
Minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki uhonorował naszych medalistów zimowych igrzysk we Włoszech.
Jacy oni młodzi i szczęśliwi – od prawej Władimir Semirunnij, Paweł Wąsek i Kacper Tomasiak – i trochę starszy, ale równie radosny minister Jakub Rutnicki. Fot. PAP / Piotr Nowak
IGRZYSKA OLIMPIJSKIE
Chciałbym wam bardzo podziękować za to, co zrobiliście dla naszej kochanej ojczyzny. Cztery medale, wszystkie smakują jak złote. Jesteście wspaniałymi sportowcami, pokazaliście, co znaczy pasja, zaangażowanie i wiara w sukces. To jest rzecz absolutnie niesamowita – zwrócił się do medalistów Jakub Rutnicki.
W zakończonej w niedzielę 25. edycji zimowych igrzysk Biało-czerwoni zdobyli cztery medale – trzy srebrne i brązowy. Trzy z nich wywalczył 19-letni skoczek narciarski Kacper Tomasiak – indywidualnie srebrny na obiekcie normalnym i brązowy na dużym, a razem z Pawłem Wąskiem drugi w konkursie duetów. Poza tym urodzony w Jekaterynburgu, ale reprezentujący od roku Polskę Władimir Semirunnij sięgnął po srebro w łyżwiarskim wyścigu na 10 000 m.
Minister wręczył medalistom dyplomy i decyzje o przyznanych nagrodach i stypendiach. Tomasiak może z tego tytułu liczyć w sumie na ponad 530 tysięcy złotych, a Wąsek i Semirunnij – na prawie 450 tysięcy.
Tomasiak, dziękując za docenienie, zwrócił uwagę, że dzięki temu będzie mógł bez większych problemów nadal trenować, kontynuować karierę i godnie reprezentować Polskę.
Najdłużej na medal w polskiej ekipie czekał Paweł Wąsek. – Byliśmy pod wrażeniem, jak pan wytrzymał presję i pokazał, co znaczy drużyna – zaznaczył minister sportu.
Z kolei Semirunnija przedstawił jako przykład niesamowitej historii życiowej. Wskazał, że należy docenić to, jak 23-letni panczenista wypowiada o swojej nowej ojczyźnie. – Bardzo się cieszymy, że mamy takiego reprezentanta – przyznał. – Mieszkam od dwóch i pół roku w Polsce i nie mam prawa na nic narzekać. Mogłem się skupić tylko na codziennym treningu – odpowiedział wicemistrz olimpijski.
Jak podkreślił Rutnicki, sukces zawodników to też sukces trenerów. – Bez waszego zaangażowania, bez waszego „serducha” nie byłoby później medali – zauważył.
Występ 59-osobowej polskiej ekipy we Włoszech był jednym z najlepszych w historii startów Biało-czerwonych w zimowych igrzyskach. Więcej medali niż w tym roku Polacy wywalczyli tylko w Vancouver w 2010 oraz w Soczi w 2014 – po sześć. Łączny dorobek to 27 krążków.
Przypomnijmy, że w klasyfikacji medalowej igrzysk Mediolan-Cortina Polska zajęła 21. miejsce. Wygrała Norwegia z rekordowym dorobkiem 41 medali, w tym 18 złotych.
Uwaga, olimpijska okazja!
Fundacja Mediolan-Cortina poinformowała, że sprzęt sportowy, meble i inne ruchomości olimpijskie niewykorzystane podczas igrzysk oraz zbędne podczas paralimpiady rozpoczynającej się w marcu trafią na aukcję. Oferty będą przyjmowane do 26 lutego. Zapytania ofertowe mogą składać do godziny 12 w południe tego dnia instytucje publiczne, organizacje non-profit, ale także podmioty prywatne, z wyjątkiem osób fizycznych. Ruchomości posegregowane zostaną na 15 transz.
W położonym koło Medialanu Assago, gdzie w hali Forum di Milano rozgrywała się rywalizacja short tracku oraz łyżwiarstwo figurowe, pozostały stopery i szufle do lodu, w Livigno, które było królestwem narciarstwa dowolnego i snowboardu – rękawy wiatrowe oraz ponad 160 materaców ochronnych, zaś w Bormio, gdzie rywalizowano w skialpinizmie, bramki startowe i... 3 km siatek zabezpieczających trasy.
