Karuzela poszła w ruch
Pod wodzą trenera Marcina Włodarskiego drużyna spod Klimczoka przechodzi proces głębokiej przebudowy.
Jarosław Czerwik aż się rwie do treningu... Fot. FB/Podbeskidzie Bielsko-Biała
PODBESKIDZIE BIELSKO-BIAŁA
Aż pięciu zawodników znalazło się na liście transferowej klubu z Bielska-Białej, otrzymując wolną rękę w poszukiwaniu nowych pracodawców.
Ci, którzy zawiedli
Jest wśród nich Wojciech Szumilas, co może stanowić spore zaskoczenie. Doświadczony ofensywny pomocnik wiosną był wypożyczony z Polonii Bytom, a latem został z niej pozyskany definitywnie, wiążąc się kontraktem do końca sezonu. W tym okresie rozegrał 31 meczów, zdobywając 5 bramek, ale po raz ostatni wybiegł na boisko 16 listopada, w przegranym 0:2 spotkaniu z Podhalem Nowy Targ. Pół roku przed końcem umowy z bielskim klubem może się również pożegnać Daniel Dziwniel, który w większości meczów zbierał słabe recenzje, chociaż pełnił rolę kapitana. Listę transferową uzupełniają Kacper Piątek, Michał Bednarski oraz pozyskany latem Unai Bujan. Sytuacja hiszpańskiego skrzydłowego jest szczególnie wymowna - zawodnik zarabiający około 20 tysięcy złotych miesięcznie po zaledwie kilku występach w 2. lidze, został zesłany do zespołu rezerw, co jasno pokazuje, że nie spełnił pokładanych w nim nadziei.
Młodzież do ogrania
Równolegle z czystkami w kadrze klub podjął również decyzje mające na celu rozwój młodszych zawodników. Na czasowy transfer mogą się udać Grzegorz Janusz, Piotr Szumiński, Krystian Wieczorek i Oskar Zawada, który jesienią był podstawowym młodzieżowcem, strzelając 2 gole w 13 spotkaniach. Do istotnej zmiany doszło również w sztabie szkoleniowym. Z bielskim klubem pożegnał się Tomasz Pawliczak, rozwiązując umowę za porozumieniem stron. 37-latek dołączył do Podbeskidzia w czerwcu 2024 roku i pracował jako asystent Krzysztofa Bredego oraz Marcina Włodarskiego. Po odsunięciu od obowiązków Bredego w czterech meczach pełnił funkcję pierwszego trenera, ale po porażce (2:5) z Sokołem Kleczewem prezes Krzysztof Sałajczyk zatrudnił Włodarskiego.
U siebie, czyli w Wapienicy
Do wspólnych treningów Górale wrócą 7 stycznia, rozpoczynając intensywny okres przygotowawczy, który będzie realizowany głównie na sztucznym boisku w Wapienicy oraz w klubowej siłowni. W zimowych planach znalazło się sześć meczów kontrolnych. Ich harmonogram został skonstruowany tak, aby stopień trudności rósł wraz z upływem czasu. Pierwszy sparing czeka Podbeskidzie 17 stycznia, kiedy zmierzy się z zamykającym tabelę 2. ligi GKS-em Jastrzębie, a dzień później z pierwszoligowym Śląskiem Wrocław. Trzy dni później przeciwnikiem Bielszczan będą rezerwy Wisły Kraków, 24 stycznia sprawdzą się na tle Zagłębia Sosnowiec, a 31 stycznia pierwszoligowej Puszczy Niepołomice. 7 lutego Podbeskidzie zagra z trzecioligowymi Goczałkowicami, natomiast kulminacyjnym punktem przygotowań będzie mecz z GKS-em Katowice, zaplanowany na 13 lutego. Pierwszy mecz ligowy - z rezerwami Śląska Wrocław - czeka Podbeskidzie w weekend 21-22 lutego.
(gru)
Czerwik do czerwca
Pierwszym nowym zawodnikiem Podbeskidzia w zimowym okienku został Jarosław Czerwik z Miedzi Legnica. Pochodzący z Jastrzębia 18-latek na poziomie centralnym rozegrał blisko 30 spotkań. Wiosną był wypożyczony do GKS-u Jastrzębie, a jesień spędził w barwach Unii Skierniewice. W zespole aktualnego lidera drugoligowych rozgrywek wystąpił w 15 meczach, z czego w 8 w podstawowej jedenastce. Czerwik równie dobrze czuje się w środku pola, jak i w bocznych sektorach boiska. O skali talentu nowego nabytku Górali najlepiej świadczą regularne powołania do kadry narodowej. W 2025 roku Czerwik stał się ważnym ogniwem reprezentacji Polski do lat 18. Jej selekcjoner Radosław Sobolewski zabrał go na prestiżowy turniej do Chorwacji, gdzie uzbierał łącznie blisko 150 minut na międzynarodowej arenie. Umowa wypożyczenia obowiązywać będzie do końca sezonu.
