Karne drugi raz...
Lawina kolekcjonuje zwycięstwa w dodatkowym czasie i zmierza po palmę pierwszeństwa w sezonie zasadniczym.
Scott Wedgewood obronił 32 strzały i był ważną postacią Avalanche. Fot. NHL.com
NHL
Colorado Avalanche bez kontuzjowanego kapitana Gabriela Landeskoga, ale z powracającym z Calgary Flames do zespołu Nazem Kadrim, po raz drugi z rzędu wygrała po najazdach (2-1) z innym czołowym zespołem Konferencji Zachodniej, Minnesota Wild 3:2 (0:0, 1:0, 1:2, 0:0).
Kadri, 35-letni napastnik, zdobywał z Lawiną Puchar Stanleya w 2022 r. i trudno się dziwić, że zespół myśli o powtórzeniu sukcesu sprzed czterech lat. Trener Jared Bednar musiał dokonać roszad w składzie. Miejsce kontuzjowanego Landeskoga zajął właśnie Kadri i wcale nie było widać, że przez kilka lat nie miał okazji grać z Nathanem MacKinnonem. Ten drugi był niewątpliwie główną postacią i zdobył dwa gole. Pierwszego w 32 min po asyście Kadriego oraz decydującego o zwycięstwie z karnego.
To nie było łatwe spotkanie dla lidera tabeli i głównego kandydata do zdobycia Pucharu Prezydenta za sezon zasadniczy. Zespół z Minnesoty w trzeciej tercji w niespełna 3 minuty wyszedł na prowadzenie. Najpierw Kiriłł Kaprizow wykorzystał przewagę (45 min), zaś prowadzenie Dzikim dał Nico Sturm (38, w osłabieniu). Do remisu doprowadził Nicolas Roy (53), zaś Scott Wedgewood obronił 32 strzały. Jesper Wallestedt, jego vis-a-vis, zaliczył 34 udanych interwencji, więc golkiperzy stanęli na wysokości zadania, a mieli sporo pracy. W końcowych fragmentach Martin Necas, rozgrywający 500. mecz w NHL, mógł zdobyć zwycięską bramkę, ale Wallestedt popisał się świetną interwencją. Szwedzki bramkarz zebrał wiele komplementów od trenera Johna Hynesa, bo gra defensywa była podstawą zdobycia cennego punktu.
Cztery serie najazdów były potrzebne do rozstrzygnięcia tej potyczki. Walerij Niczuszkin dał prowadzenie gospodarzom, zaś po drugim najeździe wyrównał Matt Boldy, a potem, w czwartej serii, wspomniany MacKinnon zdobył zwycięskiego gola. Niefortunnymi strzelcami okazali się Necas i Kadri, zaś z drugiej strony Mats Zucarello, Kaprizow i Władimir Tarasenko.
Natomiast Dallas Stars, wiceliderzy tabeli, wygrały z Chicago Blackhawks 4:3 (1:2, 0:0, 2:1, 1:0) po dogrywce. Zwycięskiego gola w 22 sek. zdobył Miro Heiskanen, czym przedłużył swoją passę punktową do 12 meczów. Czołówka tabeli: Colorado – 95, Dallas - 88, Carolina – 86 i Minnesota – 85.
Colorado – Minnesota 3:2 po karnych, Pittsburgh – Boston 5:4 i Dallas – Chicago 4:3 oba po dogrywce, Buffalo – Tampa Bay 8:7, New Jersey – Detroit 0:3, Anaheim – St. Louis 0:4, Vegas – Edmonton 2:4
(ws)
