Kara za lojalność
Trener Dino Toppmoeller wstawił się za swoim asystentem, więc… obaj wylecieli z Lens!
Dino Toppmoller zyskał uznanie w oczach środowiska po tym, jak wstawił się za swoim asystentem. Fot. PSNEWZ/SIPA/PressFocus
Francuskie media są w szoku. Władze RC Lens, w którym grają Michał Skóraś i Maik Nawrocki, pomimo niezłego początku sezonu postanowiły zwolnić Dino Toppmoellera po zaledwie sześciu meczach! Cała sprawa ma jednak drugie dno, a niemiecki szkoleniowiec został ukarany za... swoją lojalność wobec współpracowników.
Nie o wyniki chodzi
45-latek świetnie rozpoczął przygodę w nowym klubie. Les Sang et Or zwyciężyli w Superpucharze Francji z wielkim Paris Saint-Germain, odwrócili wynik ze Slavią Praga w Lidze Mistrzów i chociaż w Ligue 1 nie było już tak kolorowo (cztery punkty w czterech meczach), to w klubie wierzono w projekt pod wodzą Toppmoellera. Ba, wielki kredyt zaufania dało mu wywalczenie wspomnianego trofeum w swoim debiucie.
Nic zatem nie wskazywało, że może dojść do nagłego rozstania. Jednak szefostwo francuskiego klubu postanowiło postawić na swoim. Niemiec dostał informację, że zamierza zwolnić jego zaufanego asystenta, Nelsona Morgado. Według francuskich mediów Portugalczyk miał być niewygodny dla niektórych osób w kierownictwie. Jakby tego było mało, to władze Lens chciały zwiększenia roli Yannicka Cahuzaca, który jest „ich” człowiekiem w sztabie szkoleniowym.
Toppmoeller się temu sprzeciwił, wręcz wstawił za swoim asystentem, więc w efekcie wyleciał razem z Morgado. Niemiec zapłacił cenę za swoją lojalność wobec współpracownika, bo władzom nie spodobał się sprzeciw. Sytuacja kuriozalna, ale szefostwo postawiło na swoim.
Tymczasowy, ale zaraz na stałe?
Tymczasowym szkoleniowcem został… właśnie Cahuzac! 41-latek to były piłkarze Lens, jako asystent był już w sztabie Francka Haisego w sezonie 2022/23. Ostatnie dwa sezony to podobna rola, ale w FC Lorient. Teraz Francuz może zaprezentować się na dużej scenie, a przy okazji cieszy się wielkim zaufaniem władz.
Cahuzac nie ma co prawda licencji UEFA Pro, ale dostał się na niezbędny kurs. Kara za każde spotkanie w Ligue 1 dla klubu, za którego wyniki odpowiada trener bez odpowiednich kwalifikacji, to aż 25 tysięcy euro. Lens złoży jednak wniosek o odstępstwo od kary, ponieważ ich trener jest na kursie. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że jeżeli Francuz się sprawdzi, to poprowadzi klub na stałe.
Szefostwo Les Sang et Or zapewne pamięta sezon, gdy Will Still został zatrudniony w Stade Reims (w rozgrywkach 2024/25 odpowiadał za wyniki Lens). Belg nie dość, że nie miał licencji, to jeszcze nie był zakwalifikowany na kurs. W efekcie klub z Szampanii zapłacił aż 575 tysięcy euro za 23 spotkania, w których Still prowadził zespół bez uprawnień.
Niechlubne grono
Zwolniony Dino Toppmoeller dołączył do grona trenerów z najkrótszym stażem w XXI wieku, jeśli chodzi o spotkania w Ligue 1 i od razu wskoczył na ex aequo pierwsze miejsce. Te od lat należało do Guya Rouxa, legendy AJ Auxerre. Francuski szkoleniowiec po drugiej kadencji we wspomnianym klubie dwa lata odpoczął od futbolu i wrócił jako szkoleniowiec… Lens! Wówczas 68-latek prowadził Les Sang et Or w siedmiu meczach, biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki, ale tylko w czterech ligowych, w których miał dwa remisy i dwie porażki. Toppmoller wygrał chociaż jedno spotkanie.
Bardzo zaskakująca była także historia Marcelino, który odpowiadał w sezonie 23/24 za wyniki Olympique Marsylia. Hiszpan poprowadził klub w pięciu meczach ligi francuskiej (razem w siedmiu) i… zrezygnował. Miało to miejsce po spotkaniu grup kibicowskich z władzami klubu, które było bardzo napięte, a sam Marcelino miał otrzymaćwiele gróźb.
Miłosz Cebo
