Kameruńczyk na ratunek
NIEMCY
Po dość przeciętnym występie Bayer Leverkusen ograł w zaległym meczu HSV. Na wyjeździe wygrał 1:0 po trafieniu 19-letniego Christiana Kofane. Kameruńczyk został sprowadzony latem za 5 mln euro z drugoligowego hiszpańskiego Albacete, więc oczekiwania wobec niego były relatywnie niskie. Tymczasem w 34 występach – w większości jako zmiennik – zdobył już sześć bramek i zaliczył siedem asyst, co należy uznać za bardzo dobry dorobek. – W Hamburgu był trudny mecz. Musieliśmy się wykazać dużą cierpliwością, aby w końcu zdobyć bramkę. Kluczem była nasza determinacja – powiedział Kofane. Wartość młodego napastnika przez ostatnie pół roku poszła wyraźnie w górę, szczególnie po bardzo udanym w jego wykonaniu występie na Pucharze Narodów Afryki w grudniu i styczniu na stadionach Maroka, gdzie należał do odkryć. Leverkusen może mieć z niego wiele pociechy. Co prawda podstawowym napastnikiem jest tam Patrik Schick, ale przy jego podatności na kontuzje druga „dziewiątka” jest koniecznością. Zresztą... Czech znowu narzeka na problemy mięśniowe, więc Kofane korzysta z otrzymanej szansy.
(PTub)
