Kadra skompletowana

Dzisiaj o godzinie 16 opolanie na zgrupowaniu w Wałbrzychu zagrają z Górnikiem Polkowice.

Piłkarze Odry Opole do wiosny przygotowują się na obozie w Wałbrzychu. Fot. odraopole.pl

ODRA OPOLE

Przebywający od sobotniego popołudnia na zgrupowaniu w Wałbrzychu piłkarze z Opola nie marnują czasu. Trener Jarosław Skrobacz już w niedzielę zafundował swoim podopiecznym podwójny trening i w takim rytmie pracować będą do piątku.

Nie tylko siła

Nawet dzisiaj, choć o godzinie 16 zaplanowany jest mecz kontrolny z Górnikiem Polkowice, nie ma mowy o taryfie ulgowej, bo przed południem też przewidziane są zajęcia.

– Obecnie mamy dużo siłowni, ćwiczeń ogólnorozwojowych oraz gimnastycznych – wyjaśnił w wywiadzie dla klubowych mediów trener opolan. – Dołożyliśmy także indywidualne zajęcia, które pozwalają zlikwidować niektóre deficyty u poszczególnych zawodników, więc myślę, że tej pracy jest sporo. Dwa tygodnie, które już za nami i ten obecny trzeci mikrocykl powodują, że zmęczenie jest mocno odczuwalne, ale każdy musi sobie zdawać sprawę z tego, że to taki okres i swoje trzeba zrobić.

Nie znaczy to jednak, że najważniejsze jest „naładowanie akumulatorów”. Przede wszystkim sztab szkoleniowy 14. drużyny tabeli I ligi pamięta o tym, że zawodnicy wiosną mają jak najlepiej grać w piłkę i tworzyć zespół walczący w każdym meczu o punkty.

– Bardzo mocno zwracam na to uwagę, że trening siłowy jest niezwykle ważnym elementem w przygotowaniu motorycznym, ale też nie może być tym treningiem, który przyćmi nam wszystko inne – dodał szkoleniowiec Odry. – Chcemy grać w piłkę. Z tą myślą finalizowaliśmy też transfery. Znam wszystkich naszych nowych zawodników i mogę to powiedzieć także o tych, z którymi nie pracowałem wcześniej bezpośrednio. Zbieraliśmy mnóstwo informacji. Nasze postępowanie wyglądało tak, że przede wszystkim określiliśmy profil piłkarzy. Wiedzieliśmy już na dwie, trzy czy cztery kolejki przed końcem rundy jesiennej, gdzie mamy największe deficyty i gdzie najbardziej potrzebujemy zmian.

Czapki z głów

– Wyselekcjonowaliśmy sobie tych zawodników, bo oczywiście lista nazwisk była o wiele szersza – zapewnia opiekun niebiesko-czerwonych. – Po tym, co zrobiliśmy w klubie i po tym, jak szybko się to odbyło, mogę powiedzieć: „Czapki z głów dla wszystkich, którzy tym się zajmowali”. Jesteśmy chyba pierwszym klubem na szczeblu centralnym, który może powiedzieć, że praktycznie to okienko transferowe ma zamknięte. Dla nas jest to komfort. Pozyskaliśmy takich zawodników, którzy mają ambicje, chcą się pokazać i którzy – już mogę to powiedzieć z całą pewnością – bardzo fajnie wkomponowali się w zespół. Będziemy dążyć do tego, żeby tak zwany „team spirit” cały czas był w tej drużynie. Przede wszystkim chciałem jednak w Odrze bardzo mocno podnieść rywalizację na treningach. Dzięki temu prezentujemy wyższy poziom niż dotychczas, więc na treningu jeden drugiego „ciągnie za uszy”. Na każdych zajęciach trzeba się dostosować i trzeba być cały czas skoncentrowanym. Teraz będzie naprawdę spora rywalizacja o to, żeby zmieścić się w kadrze meczowej.

Żonglowanie składem 

Teraz zawodnicy Odry muszą się mocno starać, żeby potwierdzić swoją wartość i dzięki temu grać wiosną. – W tym okresie na pewno nie będziemy jeszcze szukać wyjściowej jedenastki oraz najlepszego ustawienia. Będziemy rotować, żonglować składem, żeby też otworzyć sobie możliwości w trakcie sezonu. Ja zawsze do tego tak podchodzę, że bardzo motywuję swoje zespoły, żeby w sparingach starały się grać o zwycięstwo, aby każdy ten mecz wygrać i zaprezentować się jak najlepiej. Z drugiej strony wiem jednak, że kapitalna postawa w sparingach często nie ma przełożenia na sezon i wszystko weryfikuje ten pierwszy mecz ligowy. Tym bardziej chcemy być więc do niego jak najlepiej przygotowani – zakończył trener Skrobacz.

Jerzy Dusik

 6   TYLU nowych graczy pojawiło się w Odrze. To młodzieżowiec z rezerw Górnika Jakub Pochcioł oraz mający na swoim koncie występy w ekstraklasie Mateusz Czyżycki, Adam Chrzanowski, Damian Tront, Szymon Kobusiński i Marcel Mansfeld. Ten ostatni grał m.in. w Fortunie Dusseldorf, a ostatnio w Miedzi.