Junior znów najlepszy
Piątka Polaków przeszła kwalifikacje w Engelbergu. Najlepszy był Kacper Tomasiak, przepadł Paweł Wąsek.
Daleko i w dobrym stylu skacze Kacper Tomasiak. Fot. PAP/EPA
SKOKI NARCIARSKIE
Nasi skoczkowie po powrocie z Klingenthalu a przed zawodami w Engelbergu trenowali na Wielkiej Krokwi i z Zakopanego w środę udali się do Szwajcarii. Według trenera Macieja Maciusiaka treningowe skoki były dobre. - Troszeczkę na pewno brakuje szczęścia - tak odniósł się do dotychczasowych wyników swoich podopiecznych. - Robimy wszystko i staramy się jako sztab, żeby rezultaty były znacznie lepsze. Bardzo ciężko pracujemy, zawodnicy również. Na pewno na tym nie poprzestaniemy. Są rezerwy. Troszeczkę w sprzęcie, ale i w technice skoku. Przy dobrym skoku każdego stać na kręcenie się wokół czołowej „10”. Po pierwsze trzeba oddawać dobre skoki, a w kwestii sprzętu mamy rezerwy - cytuje go skijumping.pl.
Nie po raz pierwszy Maciusiak tworzy optymistyczną narrację, która jednak po raz kolejny nie wytrzymuje konfrontacji z realiami. A te pokazują, że nasi reprezentanci wciąż są dalecy od dobrej dyspozycji. Poza jednym wyjątkiem, którym jest 18-letni Kacper Tomasiak. W obu seriach treningowych był wysoko - 7. po skoku na 127 m i 13. (132,5 m) - a jego starsi i doświadczeni koledzy daleko, albo... bardzo daleko. W pierwszej serii Dawid Kubacki był 31. (128,5 m), Maciej Kot (119 m) wspólnie z Piotrem Żyłą (106,5 m) na 52. miejscu, 61. Kamil Stoch (98,5 m), a 66. Paweł Wąsek (103 m). W drugiej nie było lepiej: Żyła 20. (128,5 m), Kot 26. (127 m), Stoch 43. (124 m), Wąsek 44. (125 m), Kubacki 49. (125,5 m).
Można było mieć obawy przed kwalifikacjami i potwierdziły się w przypadku Wąska. Skoczył tylko 112,5 m i był 51., do awansu do sobotniego konkursu zabrakło mu punktu, o który wyprzedził go Włoch Giovanni Bresadola. To już kolejny raz, kiedy nasz najlepszy zawodnik w poprzednim sezonie zawodzi. Najlepiej z Polaków spisał się oczywiście Tomasiak, który uzyskał 130,5 m i zajął 10. miejsce. Pozostali, podobnie jak na treningach, daleko. Żyła (123,5 m) był 27., Kubacki (122,5 m) - 37., Stoch (119,5 m) - 38., a Kot (116,5 m) - 42.
Kwalifikacje wygrał Niemiec Felix Hoffmann, który skoczył 132 m, tyle samo co drugi Austriak Jan Hoerl, ale miał wyższe noty za styl i wygrał różnicą 0,8 pkt. Trzecie miejsce zajął kolejny Austriak, Stefan Kraft - 131,5 m. Niespodzianką było, że prowadzący w klasyfikacji generalnej PŚ Słoweniec Domen Prevc uzyskał „tylko” 123 m i zajął 22. lokatę.
Przed panami trenowały panie, które również będą rywalizowały w Engelbergu o punkty Pucharu Świata w sobotę. Pierwszy trening skokiem na 133 m wygrała Japonka Nozomi Maruyama. Nieźle wypadła Anna Twardosz, która skoczyła 120 m i była 16. Jej koleżanki daleko - Pola Bełtowska 37. (105 m), Nicole Konderla-Juroszek 46. (102,5 m). Na drugim treningu najlepsza była Niemka Selina Freitag (123 m). Twardosz 24. (106,5 m), Konderla-Juroszek 41. (105 m), 48. Bełtowska (96 m).
Sobota, 20 grudnia
12.00 - kwalifikacje kobiet13.00 - konkurs indywidualny kobiet
16.00 - konkurs indywidualny mężczyzn
Niedziela, 21 grudnia
10.15 - kwalifikacje kobiet11.30 - konkurs indywidualny kobiet
14.30 - kwalifikacje mężczyzn
16.00 - konkurs indywidualny mężczyzn
(awa)
