Jubileusz na piątkę
Rozgrywająca tysięczny mecz w elicie ekipa z Lublina zapisała dziewiąte zwycięstwo z rzędu, ale do lidera z Lubina nadal sporo traci.
Kinga Jakubowska swój bramkowy dorobek powiększyła wczoraj o 11 „sztuk”. Fot. PAP/Maciej Kulczyński
ORLEN SUPERLIGA KOBIET
Wszystko zaczęło się 25 września 1993 roku w Rudzie Śląskiej, gdzie prowadzony przez trenera Andrzeja Drużkowskiego zespół pokonał Zgodę 24:19 i rozpoczął debiutancki sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej. Zakończył go na 4. miejscu, ale rok później seryjnie sięgał po złoty medal. W ciągu 33 lat uzbierał ich 22, co stanowi krajowy rekord, a do tego trzeba doliczyć 5 srebrnych i 3 brązowe krążki. Cyklicznie zmieniający nazwy klub - ci najwierniejsi nie baczą na sponsorów i niezmiennie skandują: „Montex” - właśnie dorobił się zacnego jubileuszu. Odwiedzając wczoraj Kalisz, rozegrał 1000. mecz w elicie, a ten zacny jubileusz uczcił zwycięstwem. Może nie tak efektownym, jakiego oczekiwaliby jego najwierniejsi fani, ale 5 bramek to jednak zdecydowana przewaga. Lublinianki kontrolowały zaległe spotkanie 10. serii i tylko raz pozwoliły rywalkom złapać kontakt (1:2 w 4 min). Trener Paweł Tetelewski często rotował składem, dając pograć zawodniczkom, które do tej pory rzadziej wybiegały na boisko. Na kwadrans przed końcem prowadziły 25:19 i... stanęły. Kaliszanki to wykorzystały, trafiły 4 razy z rzędu, doprowadzając do emocjonującej końcówki. Jej pierwszoplanową postacią stała się Julia Fornalczyk. Młoda bramkarka Ruchu zaimponowała refleksem i za zatrzymanie 8 z 22 rzutów zapracowała na miano MVP. Nie była jednak w stanie przeszkodzić Lubliniankom w zapisaniu 9. zwycięstwa z rzędu.
Wokół liczby 1000 „kręciły się” również derby Dolnego Śląska. Tyle bramek w Superlidze zapisała bowiem Magdalena Drażyk, która w poprzednim meczu wkroczyła do tego elitarnego grona. Sztuki tej dokonała jako zawodniczka Ruchu Chorzów, Piotrcovii i KPR-u Kobierzyce. Środkowa Kobierek wczorajszego spotkania nie będzie jednak wspominać najmilej. Jeszcze na dobre się ono nie rozkręciło, a było... 0:5 (5 min), 2:8 (13 min) i miejscowym przyszło walczyć jedynie o uratowanie twarzy. Zdziesiątkowane kontuzjami mistrzynie Polski do przerwy robiły co chciały, a po zmianie stron stopowała je bramkarka Patrycja Chojnacka. Na nic się to zdało i Miedziowe dały do zrozumienia, że fotela lidera oraz korony oddać nie zamierzają.
◼ Tauron Ruch Szczypiorno Kalisz - PGE MKS El-Volt Lublin 27:32 (13:18)
RUCH: Gryczewska, Fornalczyk - Stokowiec, Kiprijanovska 4, Gęga 2, Jasinowska 2, Szarkova 3, Doktorczyk 5, Petroll, Trawczyńska, Bondarenko 3, Alves 3, Diablo 5/4, Bury. Kary: 8 min. Trener Ivo VAVRA.
LUBLIN: Martins, Wdowiak - Górna 6/4, Prieto 6, Lima 1, Andruszak 1, Rosiak 2, Szynkaruk 4, D. Więckowska 1, Przywara, M. Więckowska 2, Planeta 1, Gliwińska 4, Tomczyk 3, Owczaruk 1. Kary: 10 min. Trener Paweł TETELEWSKI.
◼ KPR Gminy Kobierzyce - KGHM MKS Zagłębie Lubin 23:31 (8:16)
KOBIERZYCE: Sałtaniuk, Chojnacka - Wiśniewska, Stapurewicz 1, Drażyk 2, Ważna 1, Arciszevskaja 3, Kostuch 1, Kucharska, Szukal 1, Mączka 5/5, Świerczek 3, Gakidova 1, Kozioł 5, Holińska. Kary: 12 min. Trener Herlander SILVA.
ZAGŁĘBIE: Maliczkiewicz 1, Zima, Piotrowska - Janas 4, Jakubowska 11/2, Kochaniak 5, Drabik 2, Fernandez 2, Grzyb 3, Cesareo 2, Cardoso 1, Pietras. Kary: 6 min. Trenerka Bożena KARKUT.
|
1. Zagłębie |
16 |
45 |
577:428 |
|
2. Lublin |
15 |
39 |
477:394 |
|
3. Piotrcovia |
15 |
30 |
450:406 |
|
4. Kobierzyce |
16 |
27 |
470:451 |
|
5. Gniezno |
15 |
21 |
446:423 |
|
6. Koszalin |
15 |
21 |
409:459 |
|
7. Galiczanka |
15 |
18 |
406:444 |
|
8. Start |
15 |
14 |
430:488 |
|
9. Sośnica |
15 |
10 |
406:480 |
|
10. Ruch |
15 |
3 |
410:508 |
Pozostałe mecze 16. serii - 21-27 stycznia: Galiczanka - Lublin, Sośnica - Koszalin - oba w sobotę o 16.00, Piotrcovia - Ruch - sobota, 18.00, Gniezno - Start - wtorek, 20.00.
(mar)
