Jeszcze tu wrócą, mocniejsi!

Po raz kolejny Bruk-Bet Termalica – ledwie po jednym sezonie – spada do pierwszej ligi. Gwóźdź do trumny wbity został w niedzielę w Katowicach...

Marcina Brosza spojrzenie w przyszłość... Fot. Krzysztof Porębski/PressFocus

WYDARZENIE KOLEJKI

Szkoda, że żegnamy się w taki sposób... W paru wcześniejszych meczach pokazaliśmy, że jeszcze walczymy, że jeszcze wierzymy wzdychał jeden z najbardziej doświadczonych graczy niecieczańskiej jedenastki, Maciej Ambrosiewicz.

Każdy powinien mieć marzenia

Dla Ambrosiewicza obecny rok jest piątym w szeregach Słoników. Wiele z nimi przeżył: zarówno spadek z ekstraklasy w 2022, przegrane baraże w 2023, powrót do elity w 2025. No i ponowną degradację – teraz... dzień po zakończeniu tego sezonu Ambrosiewicz obchodzić będzie 28. urodziny. Tylko ja i Artem Putiwcew pamiętamy jeszcze poprzednią przygodę Termaliki z elitą. Udało mi się do niej wrócić, co w tamtym momencie, cztery lata temu, było moim marzeniem. Może teraz jest dobra chwila, by zastanowić się, co zrobić dalej z moją piłkarską drogą? Fajnie byłoby zagrać nie tylko o utrzymanie czy o awans do ekstraklasy... głośno zastanawiał się pomocnik pochodzący z Gdyni. Myślę, że każdy piłkarz powinien mieć marzenia, a zapewne i klub będzie chciał „przewietrzyć szatnię” po tym sezonie – analizował Ambrosiewicz.

Właściwa kolejność pytań

Nie tylko Ambrosiewicz w ekipie z Niecieczy bić się będzie w najbliższym czasie z myślami. Na pytanie o przyszłość – drużyny, ale też i swoją – nie odpowiada wprost także i Marcin Brosz; choć to on, podejmując pracę w Bruk-Becie Termalice w marcu 2024, zbudował drużynę, która wróciła do ekstraklasy. Czy jeszcze raz podejmie rękawicę (jego kontrakt obowiązuje do czerwca 2027)?

Zanim padnie odpowiedź na pytanie „czy?”, muszę sam znaleźć odpowiedź na pytanie „dlaczego?” nieco zagadkowo mówił nam szkoleniowiec po meczu w Katowicach. Po czym wyjaśniał, co ma na myśli. Zawsze chcemy grać z poświęceniem, z determinacją. Tego mi w tym meczu na Nowej Bukowej brakowało: poświęcenia w grze obronnej. Czekaliśmy na wyrok, a nie staraliśmy się o to, by piłka nie wpadła do naszej bramki. Takie sytuacje, takie mecze nie są proste ani dla nas, ani dla kibiców, ani dla właścicieli... Więc przez najbliższe godziny będę sobie musiał odpowiedzieć na pytanie: „Dlaczego tak się stało? Dlaczego tak graliśmy?” tłumaczył Marcin Brosz, nie składając żadnych deklaracji odnośnie przyszłości.

Nadzieja na powrót

Ale... najwyraźniej trener Brosz jakiś plan już ma. Ta odpowiedź jest ważna; po to, żeby to doświadczenie, które najbardziej boli, okazało się także pouczające. Trzeba je dobrze wykorzystać, żeby nie powtarzać pewnych rzeczy, o których już wiemy, czym się kończą – dodawał były selekcjoner kadry U-19, z którą awansował do finałów mistrzostw Europy. O samym klubie z Niecieczy mówił z dużymi emocjami w głosie. Mam nadzieję, że Termalica wkrótce znowu zawita do ekstraklasy i że będzie mocniejsza; właśnie na bazie tych doświadczeń, o których teraz rozmawiamy...

Dariusz Leśnikowski

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się