Jest wiele pytań
TRYBUNA KIBICA – Polonia Bytom
Scenariusz zmian trenerskich został ogłoszony, ale jakoś nie wchodzi w życie. Papszun chce do Legii, nasz Tomczyk ma iść do Rakowa, a do Królowej Śląska Dziółka. Jednak Raków ponoć nie chce puścić Papszuna, chyba że za duże pieniądze. Legia też chce zrobić dobry interes, czyli nie przepłacić, więc co będzie, jak się nie dogadają? Mało nas rusza Raków i jego trener, ale jeśli nie odejdzie, to co z Tomczykiem? Głośno już było o jego przenosinach, było: „Dziękujemy za wszystko!” z naszego sektora po Chrobrym i co? Gdy trener deklaruje chęć odejścia, to raczej pozostanie w klubie nie pomoże mu w utrzymaniu autorytetu i posłuchu u zawodników, bo nie będzie wiadomo, czy nie został za karę i czy w pełni zaangażuje się w pracę, która pozwoliła mu pokazać się na szkoleniowej giełdzie, ale z której już chciał pójść wyżej. A jeśli odejdzie, to zabierze ze sobą większość sztabu, choćby tę, która pochodzi z jego częstochowskich stron, bo przecież w ekstraklasie nie będzie możliwości budowania wszystkiego od nowa, tam ma iść na mistrza. Wtedy Dziółka pokaże swój sztab, ale chyba nie da się wszystkiego tak ułożyć, żeby kontynuować pracę poprzednika – to jest po prostu niemożliwe! A nawet gdyby nasz były zawodnik spróbował naśladować Tomczyka, to czy chciałby kiedyś usłyszeć, że awansował z Polonią do ekstraklasy, bo skopiował pracę poprzednika? A jeśliby nie awansował, to dlatego, że nie potrafił powtórzyć Tomczyka? Dla trenera na dorobku tak źle i tak niedobrze, a dla trenera z dorobkiem – gdyby to nie był Dziółka – sprawa zupełnie nie do przyjęcia! Ciekawe jak to się potoczy.
Ciekawe było też losowanie ćwierćfinałów Pucharu Polski. Avia, która nas wyeliminowała, trafiła na Raków. Co by było, gdyby Polonia nie zmarnowała tej szansy? Może też wylosowałaby Raków, a jeśli tak to z Papszunem czy z Tomczykiem?
I jeszcze jedno. Jest mocno podkreślana przyjaźń między nami a kibicami Arki, ale wstrząsnęła mną informacja o ciężkim pobiciu przez kilku dorosłych 12-letniego fana Bałtyku. Czy naprawdę warto było, żeby wkrótce zawisnąć na płocie po hasłem PDW?!
Jacenty Rozbarski
