Jeśli święto, to w Chorzowie!

Kibice Ruchu i Wisły Kraków ponownie zapełnią śląskiego giganta, po raz kolejny dokonując czegoś nieosiągalnego dla niemal całej piłkarskiej Polski.

Czy James Igbekeme znowu będzie rywalizował z Mateuszem Szwochem? Fot. Marcin Bulanda/Press Focus

RUCH CHORZÓW

Na otwarcie tego tekstu należy jednak zacząć od rzeczy, która paradoksalnie jest dla Ruchu znacznie ważniejsza niż mecz z Wisłą. Dobiegła bowiem końca telenowela między klubem a urzędem miasta i tak jak zapowiadaliśmy – podpisano umowę dotyczącą dotacji dla Niebieskich! Pieniądze – czyli 6,97 mln zł – będą wypłacane w transzach (ratach) i niewykluczone, że w momencie publikacji tych słów pierwsza ich część już została przelana.

Trzy razy Ruch

Bytność Ruchu została więc zabezpieczona, czyli nie pozostaje teraz nic innego, jak w pełni skoncentrować się na „meczu mistrzów”, jak oficjalnie jest zapowiadane to spotkanie. W końcu na teren 14-krotnego mistrza Polski przybędzie ten 13-krotny, a razem z nim – grubo ponad 20 tysięcy jego fanów! Wiadomo przecież, że Chorzowianie i Krakowianie żyją ze sobą w zgodzie. Do samego końca wahać się będzie to, jaka faktyczna liczba kibiców zjawi się w Kotle Czarownic, ale należy jednak założyć, że „pęknie” 50 tysięcy. W polskiej piłce ligowej, od 1975 roku licząc (a nie tylko w XXI wieku, jak się najczęściej podaje), ta bariera została przekroczona tylko dwukrotnie – w obu przypadkach na Ruchu: rok temu z Wisłą i dwa lata temu z Widzewem. Niewielu piłkarzy może więc wpisać sobie w CV taką publikę w naszym kraju. Z hitowymi starciami Niebieskich rywalizują tylko finały Pucharu Polski na Stadionie Narodowym, jedynej arenie większej od Śląskiego. Uczciwie trzeba więc przyznać, że ani w Poznaniu, ani w Warszawie, ani w Krakowie... po prostu nie mają możliwości przyjęcia tylu osób, no ale to już nie jest problem Ruchu.

Wielkie wydarzenie

Podniecenie w szeregach obu zespołów jest ogromne. – Znowu czeka nas fantastyczne święto – przyznał kapitan Ruchu Szymon Szymański, który zagrał i z Widzewem, i rok temu z Wisłą. – 30 tysięcy u nas przy Reymonta nie jest tym samym co 50 tysięcy na Stadionie Śląskim – podkreślił bramkarz Wisły Patryk Letkiewicz, który pochodzi z Rudy Śląskiej, a w czasach juniorskich przewinął się przez Ruch. – To będzie moje pierwsze doświadczenie z takimi trybunami, bo nigdy nie byłem nawet blisko 50 tysięcy. Najbliżej byłem przy debiucie, gdy przyszło 17 tysięcy osób na mecz ze Śląskiem. Uwielbiam naszych kibiców i fantastycznie czuję się przy tych trybunach – uśmiechnął się z kolei młodzieżowiec Ruchu Jakub Jendryka

Siłą rzeczy podobnej publiki w swojej trenerskiej karierze nie miał doświadczony Waldemar Fornalik – z zastrzeżeniem, że chodzi o karierę klubową. „King” to przecież były selekcjoner, który prowadził Polskę m.in. w przegranym 0:2 meczu na Wembley w 2013 roku, który obejrzało ponad 85 tysięcy widzów! – To wielkie wydarzenie dla kibiców zarówno Ruchu, jak i Wisły, obojętnie od miejsca tych drużyn w tabeli. To święto, znamy przeszłość obu klubów, jacy piłkarze tam grali. Trzeba też spojrzeć na to spotkanie pod tym kątem, ale również pod takim, że w obu zespołach są duże oczekiwania – zaznaczył trener Fornalik.

Coś do udowodnienia

Pamiętać należy jedno – niezależnie od rywala, każdy mecz jest za 3 punkty, a te Ruchowi są w tej chwili bardzo potrzebne, by powalczyć o baraże. – Zawsze podkreślałem piłkarzom, że adrenalina musi być na wysokim poziomie, ale musimy skupiać się na grze w piłkę nożną. To jest najważniejsze. Jeśli emocje wezmą górę nad racjonalnym myśleniem, to nie pomaga – zaznaczył trener Fornalik, który z niejednego pieca jadł już chleb. – Mamy sobie coś do udowodnienia – dodał, mając w pamięci ostatnią porażkę z Wieczystą.

Piotr Tubacki

2 PIŁKARZY obecnej drużyny Ruchu zagrało w meczach z Widzewem (jeszcze w ekstraklasie) i Wisłą (rok temu) na Stadionie Śląskim, a więc w jedynych spotkaniach polskiego futbolu ligowego od 50 lat, które przyciągnęły na trybuny ponad 50 tysięcy kibiców. Na „hat trick” szanse mają Daniel Szczepan i Szymon Szymański.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się