Jednym radość, drugim spadek

Mecz w Gliwicach rozwikłał pierwszą zagadkę. Porażka przesądziła o degradacji Kaliszanek. - Po takim występie nie zasługujemy, by zostać w elicie – powiedział żegnający się z zespołem trener Ivo Vavra.

W akcji MVP spotkania, Kinga Struzik. Fot. Orlen Superliga

ORLEN SUPERLIGA KOBIET

Poniedziałkowa przegrana kaliskiej siódemki oznacza jej definitywny spadek do Ligi Centralnej i to na trzy kolejki przed końcem sezonu.

Kapitan nie wie, co dalej

- Ciężko mi teraz cokolwiek powiedzieć. Jadąc do Gliwic, naprawdę wierzyłam, że jesteśmy w stanie wygrać z Sośnicą i możemy się utrzymać - stwierdziła smutna kapitan zespołu gości, rozgrywająca nota bene dobre zawody, Natalia Doktorczyk. - Nie cieszy mnie dobry występ, jak nie ma sukcesu zespołowego. Pierwsza połowa, mimo że straciłyśmy 18 bramek, nie wyglądała źle. Chciałyśmy po przerwie postawić na mocniejszą obronę i nie wiem, co się stało. Tak jak nie wiem, co dalej z nami. Dograjmy sezon, a potem zobaczymy co dalej - poprosiła lewoskrzydłowa.

Rozsypane po przerwie

Pierwsza połowa spotkania o być albo nie być mocno gniotła głowy zawodniczek obu drużyn, stąd chaotyczna gra, z małą uwagą dla defensywy. Niebieskie objęły prowadzenie, ale było to ich... jedyne prowadzenie w meczu. Potem do głosu doszły miejscowe, odskoczyły na 3-4 bramki i z małymi wahaniami kontrolowały przebieg gry. Po przerwie u gości pojawiła się nadzieja na odwrócenie losów meczu, ale po kilku prostych błędach błyskawicznie zgasła. A potem w grze Kaliszanek wszystko się posypało. - Bardzo wierzyłyśmy w utrzymanie. Przyjechałyśmy tu stoczyć równą walkę, niestety wynik mówi sam za siebie. Za dużo błędów w obronie, za dużo strat i zmarnowanych okazji. Z każdą pomyłką głowy zwieszałyśmy niżej. Ciężko jest wygrać mecz, jeśli traci się 41 bramek, ciężko się podnieść po takim wyniku. Zagramy ostatnie spotkania i zobaczymy, jak to wszystko się rozwiąże - podsumowała najbardziej doświadczona na parkiecie Karolina Jasinowska.

Wiara MVP meczu

Z kolei zwycięskie gospodynie długo tańczyły, manifestując radość wraz z kibicami. - Pierwsza połowa była wyrównana, choć nie wykorzystałyśmy zbyt wielu sytuacji. W drugiej stanęłyśmy mocniej w obronie, poprawiłyśmy skuteczność, wychodziły nam kontry i odskakiwałyśmy rywalkom. Teraz wiadomo, że chorzowsko-kaliska drużyna spada i pozostaje kwestia, kto zagra w barażach. Wierzę, że wróciłyśmy na zwycięską ścieżkę, że wygramy trzy ostatnie mecze i spokojnie zakończymy sezon - zapowiedziała najlepsza na parkiecie Kinga Struzik.

Zbigniew Cieńciała

GŁOS TRENERÓW

Ivo VAVRA: - Niestety, fakty są takie, że nie utrzymaliśmy się w Superlidze, ale po takim występie i takim wyniku nie zasługujemy, by zostać w elicie. Gliwice pokazały duże serducho, bardzo wielką determinację i cieszą się ze zwycięstwa. A my jak kiepsko zaczęliśmy, tak kiepsko kończymy sezon. Wciąż powielamy koszmarne błędy. Bramka broniąca pod 10 procent też nam nie pomogła, ale nie zwalam porażki na nasze bramkarki. Kilka zawodniczek zachowywało się, jak na treningach, ale to inny temat. Nie wiem, co będzie z ligą w Kaliszu, jakie są plany działaczy, nie wiem co zrobią dziewczyny, natomiast moja przyszłość jest jasna. Decyzję podjąłem wcześniej - to są moje ostatnie trzy mecze i tyle.

Michał KUBISZTAL: - Zagraliśmy to, co chcieliśmy zagrać. Wiedzieliśmy, że ten mecz musimy wybiegać, wiedzieliśmy, że Kalisz-Chorzów musi pęknąć, więc od początku narzuciliśmy mocne tempo. Chwała dziewczętom, że wytrzymały całe 60 minut. Kluczem do sukcesu był brak przestojów, choć w przerwie musiało dojść do mocnej dyskusji. Cieszy zwycięstwo, bo nie spadamy bezpośrednio, tylko bijemy się o uniknięcie barażów. W sobotę w Elblągu znów zagramy o życie.


◼ SPR Sośnica Gliwice - Tauron Ruch Szczypiorno Kalisz 41:29 (18:16)

SOŚNICA: Glosar 1, Wawrzynkowska 1, Osowska - Dmytrenko 4, Kozimur 5, Mokrzka 4, Strózik 5, Guziewicz 4, Andronik 7/3, Tukaj, Leśniak, Pilikauskaite 7, Szczotka 2/2, Skubacz, Kaczmarek 1. Kary: 6 min. Trener Michał KUBISZTAL.

RUCH SZCZYPIORNO: Gryczewska, Fornalczyk - Stokowiec 3, Bondarenko 4, Gęga 3, Bury, Trawczyńska 2, Doktorczyk 3, Szarkova 6, Jasinowska 1, Diablo 2/2, Petroll, Kiprijanovska 3/1, Widuch 2. Kary: 8 min. Trener Ivo VAVRA.

Grupa mistrzowska

1. Zagłębie

21

59

745:555

2. Lublin

21

57

672:533

3. Piotrcovia

21

39

620:568

4. Koszalin

21

30

567:638

5. Gniezno

21

28

597:574 

6. Kobierzyce

21

28

608:602

Grupa spadkowa

7. Galiczanka

21

30

573:620

8. Sośnica

21

19

583:650

9. Start

21

17

602:691

10. Ruch

21

8

592:728

22. seria - grupa mistrzowska - 18-21 marca: Zagłębie - Piotrcovia, Koszalin - Kobierzyce, Gniezno - Lublin; grupa spadkowa - 21-22 marca: Start - Sośnica, Ruch - Galiczanka.

(mar)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się