Jedenastka kolejki
29 kolejka Ekstraklasy
Valentin COJCARU
Pogoń przegrała z Lechem 1:2, ale postawa Cojocaru i tak zasługuje na uwagę. Rumuński golkiper spisywał się znakomicie. W najtrudniejszych chwilach, w sytuacjach sam na sam, wielokrotnie ratował zespół przed utratą gola.
Yuki KOBAYASHI
Jagiellonia przerwała złą serię, wygrała drugi mecz w ciągu ostatnich dziesięciu. W tym przydała się przede wszystkim solidna defensywa, a za jej postawą stał Kobayashi. Japończyk, który ostatnio jest głównie rezerwowym, tym razem zagrał w pierwszym składzie i nie zawiódł.
Rafał JANICKI
W rundzie jesiennej Janicki zdobył gola na wagę punktu w rywalizacji z Koroną. Gdy Kielczanie w miniony weekend pojawili się w Zabrzu, po raz kolejny (trzeci w sezonie) trafił do siatki i zapewnił ekipie Michala Gasparika zwycięstwo.
Kamil PIĄTKOWSKI
Widać, że pod wodzą Marka Papszuna Legia mocno się zmieniła. Gra zespołu w końcu wygląda przyzwoicie, a defensywa popełnia coraz mniej błędów. Piątkowski nie tylko zagrał dobrze w obronie, ale też asystował przy bramce Rafała Adamskiego.
Eman MARKOVIC
Jest gwiazdą ostatnich tygodni. W meczu z Lechem Poznań ustrzelił dwie gole, pozwalając Katowiczanom cieszyć się z punktu. W ostatnią sobotę powtórzył swój wyczyn w meczu z Motorem i tym razem poprowadził GKS do wygranej.
Lukas AMBROS
Środek pola Górnika funkcjonuje bardzo dobrze, a jest to m.in. zasługa Ambrosa. Czech sprowadzony z Wolfsburga gwarantuje spokój. Dobrze wie o tym trener Michal Gasparik, który regularnie widzi dla niego miejsce w pierwszym składzie.
Dani PACHECO
Hiszpan rozegrał znakomity mecz przeciwko Bruk-Betowi. Wykorzystał słabość rywala z Niecieczy i bezbłędnie kierował grą ofensywną Wisły Płock. To on napędzał wszystkie groźne akcje Nafciarzy, doprowadzając ich do zdobycia trzech goli.
Luis PALMA
Reprezentant Hondurasu zabłysnął w meczu z GKS-em Katowice, gdy wszedł z ławki i zdobył gola oraz zaliczył asystę. Zaimponował Nielsowi Frederiksenowi, który wystawił go w pierwszym składzie. Palma znów wpisał się na listę strzelców.
Patryk MAKUCH
27-latek nie jest najbardziej bramkostrzelnym zawodnikiem, ale z Cracovią zagrał rewelacyjnie, zdobywając dwa gole. Podwoił tym samym swój dorobek bramkowy w tym sezonie i brakuje mu dwóch goli do pobicia wlasnego najlepszego wyniku w ekstraklasie.
Afimico PULULU
Tym razem napastnik nie zabłysnął golami, a asystami. W polu karnym zachowywał spokój, dzięki czemu mógł celnie podawać do świetnie ustawionego Jesusa Imaza. Znacząco przyczynił się więc do wygranej Jagiellonii z Arką.
Jesus IMAZ
Dwukrotnie wpisał się na listę strzelców i został samodzielnym liderem klasyfikacji najlepszych zagranicznych strzelców w historii ekstraklasy. To ogromne osiągnięcie, a Hiszpan pracował na to bez przerwy od 2017 roku. W sumie zdobył już 110 goli w polskiej najwyższej klasie rozgrywkowej.
(kaj)
