Jedenastka kolejki
34 kolejka Ekstraklasy
Sławomir ABRAMOWICZ
Bramkarz Jagiellonii świetnie spisał się w starciu z Zagłębiem Lubin. Miedziowi w drugiej połowie mieli okazję na doprowadzenie do wyrównania. Z rzutu karnego uderzał Marcel Reguła, ale pojedynku z Abramowiczem nie był w stanie wygrać.
Przemysław WIŚNIEWSKI
Widzew utrzymał się w ekstraklasie, a spora w tym zasługa środkowego obrońcy. Wiśniewski zimą zamienił Spezię na Widzew i stał się filarem defensywy. W całym łódzkim chaosie był elementem stałym, który raczej nie zawodził.
Kamil PIĄTKOWSKI
Na zakończenie sezonu defensor popisał się w ataku. Legia wygrała z Radomiakiem 4:0, a Piątkowski asystował przy trafieniu Jeana-Pierre’a Nsame. 25-latek tym samym zakończył rozgrywki z trzema asystami, a wszystkie zaliczył od kwietnia.
Erik JANŻA
Kapitan Górnika Zabrze znakomicie zakończył rozgrywki. Zespół Michala Gasparika wygrał z Radomiakiem 6:2, a Słoweniec znacząco przyczynił się do tego sukcesu – wpisał się na listę strzelców, zdobywając szóstą bramkę dla Górnika.
Marcel WĘDRYCHOWSKI
Przez większość sezonu Wędrychowski był rezerwowym, który wchodził na boisko w drugiej połowie. W spotkaniu z Pogonią wszedł w 66 minucie i przeciwko byłemu zespołowi zdobył gola na wagę awansu GKS-u do europejskich pucharów.
Lukas SADILEK
Od zimy 30-latek zdobył dwa gole, oba w rywalizacji z Rakowem. W ostatniej kolejce podwoił swój dorobek bramkowy – dublet ustrzelił w pierwszej połowie starcia z Radomiakiem. Czeski pomocnik bardzo dobrze wkomponował się w zabrzański zespół.
Marek BULAT
Pod koniec sezonu Chorwat rozstrzelał się. W czterech ostatnich spotkaniach zdobył trzy bramki, przerywając ośmiomiesięczną serię bez gola. Podczas spotkania z Arką Gdynia nie tylko powiększył dorobek bramkowy, ale też asystował przy golu Jeana Carlosa Silvy.
Maksym CHŁAŃ
Górnik musi być zadowolony z letniego transferu Ukraińca. Na skrzydle 23-latek robi spore zamieszanie, ale przede wszystkim potrafi zdobywać gole. Dublet w starciu z Radomiakiem tylko to potwierdził.
Afimico PULULU
W niezły sposób z Jagiellonią pożegnał się Afimico Pululu. Snajper z białostockim klubem związany był od 2023 roku. W tym czasie został m.in. królem strzelców Ligi Konferencji. Wiele w Jagiellonii przeżył, został mistrzem Polski. Na „do widzenia” zdobył gola z rzutu karnego.
Filip CUIĆ
Długo jego bramka dawała Pogoni zwycięstwo z GieKSą. W sumie od zimy zdobył cztery gole, wszystkie w ostatnich czterech kolejkach. Pod koniec meczu wziął na siebie ciężar odpowiedzialności i wszedł do bramki po czerwonej kartce Krzysztofa Kamińskiego. Czystego konta jednak nie utrzymał.
Tomas BOBCEK
Został królem strzelców ekstraklasy, pierwszym w historii ligi, który sięgnął po to miano, spadając z ligi. Jego dorobek mógł być jeszcze większy, bo nie wykorzystał rzutu karnego. Mimo wszystko Słowak zrobił wszystko, żeby pomóc Lechii.
(kaj)
