Jak tu się skupić na meczu?

Przed meczem Rakowa z Rapidem o samym meczu mówi się niewiele. Całą uwagę skupia saga z odejściem Marka Papszuna do Legii.

Myślami w Warszawie... Fot. PAP/ Jarek Praszkiewicz

LIGA KONFERENCJI

Jeśli ktoś miał nadzieję, że przed niezwykle ważnym, bo mogącym w praktyce zapewnić częstochowianom grę w Lidze Konferencji na wiosnę spotkaniem, emocje choć na chwilę zostaną przekierowane na stronę sportową, ten mylił się okrutnie. Główny zainteresowany, czyli Marek Papszun, już w pierwszych słowach podczas konferencji prasowej poprzedzającej spotkanie wypowiedział słowa, po których wszystkie wątpliwości i maski opadły: - Legia chce, bym był jej trenerem, ja chcę być trenerem Legii. Mam nadzieję, że szybko dojdziemy do porozumienia, żebym nie musiał znowu tego mówić. Proszę opinie publiczną o niespekulowanie w tej sprawie nie mając pełnej wiedzy – powiedział szkoleniowiec wprowadzając kibiców i dziennikarzy w konsternację i na dobre rozpętując burzę na temat jego transferu.

O to, jak obecna, na pewno nie zdrowa sytuacja wpływa na drużynę, dopytywany był siedzący obok Papszuna, Oskar Repka: - Jesteśmy profesjonalistami, każdy mecz chcemy wygrać. Do meczu jesteśmy dobrze przygotowani i jestem przekonany, że pokażemy najlepszy Raków, chcemy wygrać – odpowiedział pomocnik wspinając się na Himalaje dyplomacji. Na reakcją właściciela Rakowa, Michała Świerczewskiego nie trzeba było długo czekać. – Chcieć to połowa sukcesu. Niewystarczająca – zamieścił wymowny wpis w swoich mediach społecznościowych.

Papszun tego dnia pewnie wolałby siedzieć już w Warszawie na konferencji prasowej poprzedzającej mecz Legii ze Spartą Praga, ale na razie musi się jeszcze skupić na Rapidzie. Jakiej postawy Austriaków się spodziewa? - Wiemy z kim gramy. To drużyna, która posiada bardzo jakościowych graczy. Ostatnio grają jednak różnie, nie mają stabilizacji i będziemy chcieli oczywiście to wykorzystać – powiedział wciąż jeszcze aktualny szkoleniowiec Rakowa.

Rapid ostatnio wygrał 2 listopada ze Sturmem Graz (2:1). Potem tracił punkty nie tylko w Europie z Universitateą Craiova (0:1), ale również w lidze, z Tirolem (1:1) oraz ostatnio z Grazerem (1:2). W lidze tracą jednak tylko punkt do RB Salzburg. Ewentualna porażka Rakowa z Austriakami spadnie wyłącznie na głowę Papszuna, a piłkarze mogą tak naprawdę grać swoje. Trener ich już raczej nie rozliczy.

Mariusz Rajek

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się