Jak stary wyga

Wisła Kraków odrobiła jednobramkową stratę w sparingu z ukraińską Zorią Ługańsk.

Filip Baniowski (przy piłce) w lutym skończy 18 lat. Fot. Krzysztof Porębski/PressFocus

Krakowianie rozegrali wczoraj pierwszy z czterech meczów na zgrupowaniu w Larze. Sparingowe zmagania na tureckiej ziemi zaczęli od wygranej 2:1 po golach napastników Angela Rodado i Łukasza Zwolińskiego. Przy golu tego drugiego dobrą asystą popisał się dokoopotowany z drugiej drużyny skrzydłowy Filip Baniowski, który niedawno – po długich negocjacjach – przedłużył umowę z klubem.

Stracili po rożnym

Rywalizacja, w której o przestrzeganie przepisów dbał polski międzynarodowy sędzia Łukasz Kuźma z Białegostoku, lepiej ułożyła się dla 12. drużyny ukraińskiej ekstraklasy. Zoria strzeliła gola, wykorzystując sytuację sam na sam po błędzie Angela Baeny. Skrzydłowy został z tyłu na czas rzutu rożnego swojej drużyny i po dalekim zagraniu przez rywala przewrócił się, co skrzętnie wykorzystał Wołodymyr Biłocerkoweć. Niedługo później Kamila Brodę uratowała poprzeczka, gdy po zagraniu z prawego skrzydła główkował Pyłyp Budkiwskyj. Krakowianie zaczęli grać lepiej, co na bieżąco komentował na portalu „X” prezes Jarosław Królewski. Jeszcze do przerwy zaowocowało to wykorzystanym rzutem karnym podyktowanym za faul na Angelu Rodado. Podopieczni Mariusza Jopa odzyskali piłkę w środku pola, Frederico Duarte napędził akcję i zagrał na lewo do Jesusa Alfaro, który na koniec podał do nieprzepisowo zahaczanego najlepszego strzelca drużyny. Hiszpan chwilę później wykonał „jedenastkę”.

Baniowski na plus

Przed drugą połową Wisła wymieniła wszystkich graczy z pola i 4 minuty po wznowieniu gry objęła prowadzenie po kolejnym szybkim ataku. Piłkę z obrony wyprowadził Mariusz Kutwa, a blisko linii bocznej Piotr Starzyński uruchomił na lewej stronie Filipa Baniowskiego. Młody skrzydłowy z drużyny rezerw, na którego bardzo liczy trener Mariusz Jop, zachował się jak ligowy wyjadacz. Przed polem karnym nie spanikował, nie zagrał byle gdzie, tylko świetnie obsłużył Łukasza Zwolińskiego podaniem między dwoma rywalami. Snajper wiedział już, co zrobić i dał krakowianom prowadzenie, którego nie oddali do końca.

W sobotę „Biała Gwiazda” zmierzy się z Dukagijni Klina, siódmą drużyną kosowskiej ekstraklasy.

Michał Knura

◼  Wisła Kraków – Zoria Ługańsk 2:1 (1:1)

0:1 –  Biłocerkoweć, 11 min, 1:1 – Rodado, 38 min (karny), 2:1 – Zwoliński, 49 min

WISŁA (I połowa): Broda (33. Cziczkan) – Jaroch, Biedrzycki, Kutwa, Kiakos – Igbekeme, Kuziemka – Baena, Duarte, Alfaro – Rodado. II połowa: Cziczkan (60. Letkiewicz) – Szot, Uryga, Skrobański, Mikulec – Duda, Sukiennicki – Kiss, Starzyński (70. Chromych), Baniowski – Zwoliński. Trener MARIUSZ JOP.

ZORIA (I połowa): Turbajewskyj – Trontelj, Jordan, Wasyłeć, Wantuch – Biłocerkoweć, Popara, Jacyk, Korablin, Wakuła – Budkiwskyj. (II połowa) Saputin – Kyriuchancew, Nwaeze, Eskinja, Husiew – Słesar,  Dryszluk, Mićin, Matkewycz, Horbacz – Supriaha. Trener Mladen BARTULOVIĆ.