Jak po sznurku

Rozmowa z Cezarym Kucharskim, byłym reprezentacyjnym napastnikiem i byłym menedżerem Roberta Lewandowskiego

Fot. Wojciech Dobrzynski / Legionisci.com / PressFocus

Robert Lewandowski w MLS. Jest pan zaskoczony?

- W ogóle! Kiedy współpracowaliśmy, taki właśnie był plan. Powstał wiele lat temu. 

Pan ten plan wymyślił?

- Tak. Założenie było takie, że po lidze polskiej najpierw będzie gra w Niemczech, później w Hiszpanii, wreszcie na koniec kariery - w Stanach. Trzy kraje, trzy języki... Jak po sznurku: to wszystko miało się przydać po zakończeniu kariery, miało być kapitałem na życie po zawieszeniu butów na kołku. 

Właśnie ukazała się pańska książka Agent, która opowiada o kulisach pracy z piłkarzami, odsłania pan tam szczegóły współpracy z Lewandowskim.

- Napisałem ją wspólnie z Krzysztofem Pyzią. Doszedłem do zdrowia po przejściu ciężkiej choroby (Cezary Kucharski spędził ponad miesiąc w śpiączce farmakologicznej - przyp. aut.), było to więc dla mnie zajęcie intelektualne, wiele historii musiałem sobie przypomnieć... Opowiadam w książce o współpracy i konflikcie z Lewandowskim, ale to nie jest książka jedynie o nim. To opowieść dotycząca również innych piłkarzy, generalnie opowiadam w niej o tym specyficznym świecie bez sentymentów.

Jak pan widzi te Stany?

- Uważam, że nie było innej opcji, nie miał innego wyboru. Gdyby Lewandowski dostał propozycję za grube miliony z Arabii Saudyjskiej, pewnie wybrałby Arabię. Mogę mieć satysfakcję, że realizuje plan, który przed laty wytyczyłem. 

Rozmawiał Paweł Czado

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się