Jak majowa burza
10-letni Dominik Klepacki przebojem wdarł się do świadomości polskich kibiców, zdobywając w Szkocji tytuł mistrza Europy U.S. Kids Golf w swojej kategorii wiekowej. Poznajmy młodego i bardzo utalentowanego golfistę.
Dominik i Bartek ze szkockim trofeum. Zdjęcia ze Szkocji Team Klepacki
Urodził się niemal chwilę temu, bo w 2015 roku, za niecały miesiąc skończy 11 lat, a już legitymuje się świetnym handicapem 8.8. Kiedy przychodził na świat jego idol, Adrian Meronk, wciąż jeszcze był studentem East Tennessee State University, stając się nawet ósmym amatorem świata. Nieprzypadkowo wspominam w tej historii Adriana - geneza golfowej pasji Dominika jest z nim ściśle związana.
Z Masters do Szkocji
W 2023 roku rodzina Klepackich, zamiast wyjechać z dziećmi na święta wielkanocne, została w domu, co idealnie pokryło się z transmisjami pierwszego turnieju wielkoszlemowego sezonu - Masters Tournament, pokazywanego wtedy w polskim Eurosporcie. Wśród światowej czołówki, z Tigerem Woodsem na czele, debiutował tam także Adrian Meronk - najlepszy polski golfista, wówczas posiadający na koncie dwa, z czterech zdobytych trofeów DP World Tour. Tata Dominika, Bartek, interesował się już wtedy golfem, choć tylko „telewizyjnie”. Zaplanował więc dla całej rodziny świąteczny weekend z Masters, co wkrótce miało okazać się brzemienne w skutkach! 8-letni wówczas Dominik, pomimo że był zapalonym piłkarzem, połknął bakcyla, zainteresował się nową dyscypliną do tego stopnia, że już następnego dnia wraz z ojcem pojechali do sklepu sportowego i wrócili do domu z zakupionym putterem. Od tej pory nie tylko oglądali Masters, ale uzupełniali ten czas puttowaniem w salonie. Pasja eskalowała i tydzień później byli już w pobliskim Wrocław Golf Club, a Dominik rozpoczął zajęcia w nowej edycji akademii golfa dla dzieci.
Błyskawiczne postępy
Od początku trenerem Dominika był i do tej pory jest Cezary Śmigielski, który jego pasję, która narodziła się przed ekranem telewizora, przekuł w życie, ucząc od początku dobrze zapowiadającego się młodzieńca podstaw gry i wprowadził go w świat zasad i etykiety golfowej. Dominik bardzo szybko chłonął nową dyscyplinę. Miał dobre podstawy, był świetnie przygotowanym motorycznie sportowcem, a silne nogi z piłki nożnej okazały się atutem w pierwszych krokach jako golfisty. Postępy były błyskawiczne, nie minęło kilka miesięcy, a zadebiutował on w swoim pierwszym turnieju golfowym - US Kids Poland, zajmując drugie miejsce w kategorii U8. Kilka tygodni później wziął udział jeszcze w zamykającym sezon turnieju 5 Stars Junior Golf Cup by Adrian Meronk w rodzimym Wrocław Golf Club, zbierając pierwsze doświadczenia w trzydniowym turnieju i mając okazję na bezpośrednią interakcję z ambasadorem turnieju - Adrianem Meronkiem. Później było długie 6 miesięcy oczekiwań na kolejne turnieje w kolejnym sezonie. W tym czasie oczywiście nie próżnował, był to czas na pracę z trenerem, która zaowocowała już na początku 2024 roku, gdy Dominik odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w turnieju dziecięcym. Był to również czas, kiedy zbierał jakże cenne doświadczenie w turniejach w Polsce, zwykle zajmując miejsca w czołówce. Z końcem roku wystąpił w organizowanych przez US Kids lokalnych turniejach w Berlinie. To właśnie zwycięstwa w tej serii pozwoliły mu nabrać pewności i uzyskać zaproszenia na duże turnieje międzynarodowe w 2025 roku. Później znowu nadeszła zima, a on co nie jest zaskoczeniem, ostro trenował na nowych symulatorach Trackman we Wrocław GC, uczęszczając też na zajęcia motoryczne ze specjalistą w tym obszarze - Radosławem Dudkowiakiem. Kolejny rok to była już dominacja w Polsce. Dominik seryjnie wygrywał w niemal wszystkich turniejach dziecięcych w kategorii U10, między innymi w 5 Stars, Audi Kids Tour, US Kids Poland oraz dwukrotnie sięgnął po tytuł Championa na turniejach w Berlinie. Bardzo ważne były dla niego starty międzynarodowe. Udział w turniejach mistrzowskich w Irlandii Północnej i Szkocji oraz pierwsze sukcesy w Hiszpanii, gdzie był trzeci i we Włoszech, gdzie uplasował się na piątej pozycji, pozwoliły poznać atmosferę dużych imprez międzynarodowych. To właśnie na międzynarodowych turniejach US Kids krok po kroku odkrywał swój potencjał i możliwości współzawodnictwa z rówieśnikami z całego świata.
Pierwsze wielkie wyzwanie
US Kids Golf poza tym, że specjalizuje się w produkcji kultowych kijów golfowych dla dzieci i juniorów, jest także organizatorem całej masy turniejów, w których długość pola dopasowywana jest do wieku zawodników. US Kids European Championship - to największy turniej tej federacji w Europie, na który kwalifikują się zawodnicy z całego świata. Zwycięstwa w zeszłorocznych turniejach US Kids Local Tour w Berlinie oraz w US Kids Poland sprawiły, że wraz z grupą innych zawodników i zawodniczek z Polski w końcówce maja w Szkocji pojawił się również Dominik!
European Championship jest 3-dniowym turniejem rozgrywanym od 2008 roku na pięciu różnych polach na wschód od Edynburga. W tym roku wzięło w nim udział 435 zawodników, 338 chłopców i 97 dziewczynek, z 52 krajów, w tym mocna ekipa z Polski! W kategorii Boys 10, w której występował Dominik, konkurowało 52 zawodników, m.in. z Wielkiej Brytanii, USA, Francji, Włoch, Irlandii i Niemiec. Dominik i jego rywale wojowali na polu Craigielaw Golf Club - klasycznym szkockim linksie, nieustannie wystawionym na silny wiatr wiejący od Morza Północnego. Długość pola dla kategorii Dominika wynosiła 4805 jardów, czyli 4400 metrów. Oto jak wspomina te wydarzenia Bartek, dumny tata, mózg całej wyprawy, pełniący również jakże odpowiedzialną funkcję caddiego swojego przezdolnego syna: - Polecieliśmy do Szkocji już w sobotę 23 maja, aby mieć dwa dni na aklimatyzację oraz na spokojne potrenowanie, głównie na szybkich i świetnie przygotowanych greenach. Nocowaliśmy w hotelu Innkeeper's Collection, niecałe 25 minut od pola. W sąsiedztwie mieliśmy range, który aż mienił się od ustawionych tam Trackmanów, z którego korzystaliśmy w pierwszym dniu, aby dobrze się rozgrzać i wejść w rytm turniejowy. W poniedziałek zagraliśmy bezwietrzną rundę próbną w towarzystwie naszych przyjaciół, Mateusza i Michała Niedworok z Binowa, którzy również rozgrywali swój turniej na tym samym polu, ale w kategorii o rok starszej od naszej, Boys 11.
Szkocki piknik
Turniej rozpoczął się od imponującej ceremonii otwarcia, która jak co roku odbyła się w Gosford House - zabytkowej, neoklasycystycznej rezydencji w hrabstwie East Lothian, wokół której rozciągają się jedne z najsłynniejszych na świecie pól golfowych. Najpierw był wielki piknik z typowo szkockimi grami i zabawami dla zawodników, a później uroczyste otwarcie mistrzostw przez samego założyciela i prezesa US Kids Golf. Amerykanin Dan van Horn wywoływał na schody XVIII-wiecznego budynku wszystkich zawodników turnieju, wyczytując nazwy krajów, z których pochodzą. Panowała wspaniała atmosfera, okraszona ogromną liczbą powiewających flag, w tym też i biało-czerwonej.
- Rywalizacja rozpoczęła się we wtorek i jak to zwykle bywa u Dominika, jest trochę stresu przy pierwszych uderzeniach - rozpoczął opis głównych wydarzeń Bartek. - Wiatr tego dnia się wzmógł i był już całkiem istotnym elementem gry. Pierwsze 12 dołków to była wybuchowa mieszanka bogeyów, birdie i parów. Najważniejszą obserwacją, jaką przy okazji zrobiliśmy, było to, że ostatnie 6 dołków jest bardzo trudnych - straciliśmy tam pierwszego dnia 6 uderzeń! Wiatr wiejący z różną siłą, z różnych kierunków, na bardzo twardym polu, gdzie fairwaye pozwalały toczyć się piłce 60-80 metrów, stanowiły największe wyzwanie dla zawodników. Greeny były piekielnie szybkie. Oficjalnie nie podano tej informacji, ale było dużo powyżej 10 w skali Stimpa. Nam najlepiej wychodziła tego dnia gra na dołkach par 5, gdzie zyskaliśmy najwięcej. Dużo jednak straciliśmy na dołkach par 3, gdzie Dominik, ale także wielu innych zawodników nie było w stanie zatrzymać piłki na greenach. Rundę zakończyliśmy z wynikiem 78 uderzeń (+6) co dało Dominikowi współdzielone czwarte miejsce. Ta pozycja pozwoliła nam myśleć, że top 10 jest realne i z niecierpliwością czekaliśmy na kolejną rundę.
Piorunująca runda finałowa
- Drugiego dnia graliśmy z dwoma zawodnikami ze Stanów Zjednoczonych i mieliśmy okazję obserwować Amerykanina Maxa Sullivana, który zagrał najlepszą rundę dnia 76 i objął prowadzenie w turnieju - kontynuował swą szkocką opowieść Bartek. - Wiatr był chyba jeszcze mocniejszy, więc w grze Dominika pojawiło się kilka błędów. Lepiej wyglądała już dyspozycja na par trójkach, jednak nie wykorzystaliśmy kilku okazji na dołkach par 5. Ponownie straciliśmy 5 uderzeń na ostatnich sześciu dołkach i zakończyliśmy dzień 80 uderzeniami. Warunki dla pozostałych zawodników były widocznie jeszcze trudniejsze, bo Dominik utrzymał czwartą pozycję i mógł z nadzieją patrzeć na finałową rundę. Wieczorem w hotelu na spokojnie przeanalizowaliśmy wszystkie statystyki, które skrupulatnie zbieramy, przejrzeliśmy notatki z dwóch pierwszych dni i zaplanowaliśmy grę trzeciego. Plan był następujący - utrzymać dobrą grę na dołkach par 3, nie tracić na par 4, wykorzystać maksymalnie dołki par 5 i skupić się jeszcze bardziej na końcówce rundy.
Team Klepacki rozpoczynał finał w przedostatniej grupie, z zaledwie czterema uderzeniami straty do lidera. Losy rywalizacji wydawały się więc szeroko otwarte, ale na pewno przydałaby się jakaś piorunująca szarża zza pleców. Tak też potoczyły się wydarzenia. Dominik wystartował jak majowa burza, pierwsze 6 dołków przechodząc z wynikiem -5! - Jako caddie Dominika zdawałem sobie sprawę z jego ogromnych umiejętności i ambicji, ale takiego startu w decydującej rundzie się nie spodziewałem. Na pewno najlepszym uderzeniem turnieju był drugi strzał na piątym dołku par 5, gdzie ze 140 metrów, pod silny wiatr, mój syn uderzył niski strzał piątką iron, zatrzymując piłkę 2 metry od flagi, a następnie wtaczając tam eagle’a! Eagle był niesamowity, ale na następnym dołku został jeszcze poprawiony przez trzecie tego dnia birdie. Trochę martwiło nas wolne tempo gry kilku grup przed nami, gdyż po tych sześciu wspaniałych dołkach mieliśmy jakieś 30 minut oczekiwania na kolejne uderzenia. Z mojej perspektywy to było największe zagrożenie, gdyż najważniejszym celem w tamtej chwili było utrzymanie koncentracji Dominika i jednocześnie niepopadanie w hurraoptymizm.
Przemowa 10-letniego mistrza
Po takim nadzwyczajnym początku najważniejszego turnieju w dotychczasowej karierze Dominika, może nie trwającej jeszcze zbyt długo, ale za to bardzo intensywnej, trzeba było w jakiś sposób wyrzucić z głowy wszystko to, co wydarzyło się na początku rundy i na zimno grać dalej. W golfie nie należy się za bardzo ekscytować dobrymi dołkami, ani nie załamywać tymi złymi. Najważniejsze jest skupianie się tylko na kolejnym uderzeniu. Oczywiście w teorii jest to proste, w praktyce już nie tak bardzo. - Zaczynając siódemkę, powiedzieliśmy sobie, że to początek rundy, mamy para i nie myślimy o tym, co się do tej pory wydarzyło - opowiadał Bartek. - Kolejne 6 dołków Dominik zagrał spokojnie z jednym uderzeniem straty i wchodząc na owiane złą sławą ostatnie 6 dołków, wiedzieliśmy, że tu rozstrzygnie się turniej. Jeśli nie stracimy za wiele, możemy liczyć na dobry wynik na koniec dnia. Stratę jednego uderzenia na trzynastce, odrobił na siedemnastce par 3, notując tam czwarte birdie dnia. Dzień zakończył z rewelacyjnym wynikiem 68, -4! Kończąc rundę, bardzo cieszyliśmy się z pokonania pola, ale nie wiedzieliśmy, co ten wynik daje Dominikowi. 20 minut oczekiwania na grupę liderów to były najbardziej stresujące chwile w czasie całego turnieju. Dopiero po tym czasie stało się jasne - Dominik wygrał mistrzostwa Europy. Łączny rezultat +10 zapewnił mu pierwsze miejsce, wyprzedzając Amerykanina Maxa Sullivana o dwa uderzenia i reprezentanta Wielkiej Brytanii Rexa Pickavance’a o trzy. - Ogromna radość i łzy w oczach, głównie moich - przez chwilę nie wiedziałem co powiedzieć żonie przez telefon. W tym czasie spływały już pierwsze gratulacje z Polski. Dominik był bardzo szczęśliwy, ale też bardzo spokojny, dużo lepiej sobie radził z emocjami w tej sytuacji. Kiedy przy oklaskach wszystkich zawodników i ich rodzin odbierał trofeum za wygrany turniej, był w stanie po angielsku podziękować rodzinie, caddiemu, trenerom oraz organizatorom turnieju. Z tego przemówienia jako ojciec byłem najbardziej dumny - golf to nie tylko przyjemność rywalizacji, ale także radość z wychowania dziecka.
Potrzebne wsparcie
Wyjazd do Szkocji był niezwykłym wydarzeniem dla Dominika i jego taty. Co dość nietypowe uczestnicy turnieju ani razu nie doświadczyli klasycznej szkockiej pogody, w której czasami trudno jest wyjść do pobliskiego sklepu po bułki, a co dopiero grać w golfa - Pogoda w czasie całego turnieju i pobytu w Szkocji była wyśmienita, świeciło słońce, temperatura sięgała 25 stopni, a przez 7 dni ani razu nie spadł deszcz, co jak na Szkocję jest ewenementem. Poziom gry i umiejętności tych 10-latków były niesamowite. Rywalizacja była zacięta od pierwszego dołka do ostatnich puttów. W czasie trzech dni graliśmy z zawodnikami z Wielkiej Brytanii, USA i z Francji. Byliśmy już na kilku turniejach międzynarodowych, ale to właśnie w Szkocji mieliśmy okazję obserwować golf na najwyższym poziomie. Szybkie i twarde pole, wymagające ustawienie flag, silny wiatr i świetni zawodnicy to idealne warunki i otoczenie do walki o mistrzostwo Europy. Dzień po turnieju wybraliśmy się do St. Andrews, aby celebrować wygrane mistrzostwo na prawdopodobnie najsłynniejszym polu na świecie - Old Course. Gdy wracaliśmy do Polski, dużo rozmawialiśmy o zakończonym turnieju i o poszczególnych sytuacjach, z których chcieliśmy na gorąco wyciągnąć jak najwięcej wniosków na przyszłość.
Oprócz Dominika w Szkocji wystartowało w biało-czerwonych barwach jeszcze sześciu juniorów i cztery juniorki. Po pierwszym miejscu Dominika, najwyżej sklasyfikowany był Jurek Haiduk, który z rewelacyjnym rezultatem -3, zajął trzecie miejsce w kategorii Boys 8. W turnieju wojowali jeszcze: Julia Jaworska, Iga Broniszewska, Hania Haiduk, Megan Tymińska oraz Magnus Urban, Mateusz Niedworok, Maks Dudarski i Szymon Mil.
Bartek miał również kilka przemyśleń o swojej roli w sukcesie syna. Nie ukrywa też, że zaangażowanie rodziny w karierę sportową syna to potężny wydatek finansowy, który tak naprawdę przekracza rodzinny budżet. Dlatego prowadzi na ten cel zbiórkę funduszy na zrzutka.pl, gdzie każdy chętny może wspomóc karierę niesamowicie uzdolnionego i pracowitego Dominika na piekielnie kosztowne wyjazdy, na których reprezentuje nasz kraj. - Jako tata i caddie, który przez cały tydzień nosił torbę z kijami i wspierał go na każdym dołku, jestem niesamowicie dumny z jego dojrzałości i walki do samego końca. Rola caddiego jest bardzo istotna na tego typu turniejach, to nie tylko pchanie wózka z kijami, ale przede wszystkim wsparcie emocjonalne i uspokajanie po złych uderzeniach. To również dbanie o to, aby zawodnik nawadniał się cały czas i dostarczał odpowiednią porcję kalorii co kilka dołków, zwłaszcza jeśli gra się rundy, które trwają ponad 5 godzin. Caddie/rodzic to także nieodzowna pomoc w doborze strategii, ale ważne jest, aby ostateczną decyzję pozostawić zawodnikowi. Z perspektywy rodziców istotne jest także, aby bez względu na wynik traktować taki turniej jako kolejny przystanek w rozwoju. Absolutnie nie wolno przelewać swoich emocji i ambicji na dziecko. Tylko wtedy, z uśmiechem i we wspaniałej atmosferze można spędzić 3 dni turniejowe z własnym dzieckiem, z dala od codzienności.
Przed Dominikiem teraz kilka turniejów w Polsce, a w drugiej połowie lipca nasz eksportowy duet wylatuje na turniej Champion of Champions w Irlandii Północnej, a stamtąd na najważniejszy turniej w tym roku - US Kids World Championship w Stanach Zjednoczonych, gdzie Dominik pojedzie reprezentować Polskę jako aktualny mistrz Europy!
Jeśli chcesz wesprzeć Dominika w jego rozwoju golfowym, zapraszamy do odwiedzenia portalu zrzutka.pl i jego strony internetowej.
Kasia Nieciak
|
imię i nazwisko |
kategoria turniejowa |
miasto |
klub |
miejsce |
|
Jerzy Haiduk |
BOYS 8 |
Warszawa |
Studio Gwiaździsta 5 |
3. |
|
Magnus Urban |
BOYS 8 |
Warszawa |
KG Golf Park Józefów |
42. |
|
Dominik Klepacki |
BOYS 10 |
Wilczyce |
Wrocław Golf Club |
1. |
|
Mateusz Niedworok |
BOYS 11 |
Kamień Pom. |
Binowo Park GC |
T14. |
|
Maksymilian Dudarski |
BOYS 14 |
Wrocław |
Wrocław Golf Club |
24. |
|
Szymon Mil |
BOYS 15-18 |
Katowice |
Golf Park Mikołów |
10. |
|
Michał Dudarski |
BOYS 15-18 |
Wrocław |
Wrocław Golf Club |
T17. |
|
Julia Jaworska |
GIRLS 10 |
Skórzewo |
Black Water Links |
6. |
|
Iga Broniszewska |
GIRLS 10 |
Częstochowa |
Armada Golf Club |
16. |
|
Hanna Haiduk |
GIRLS 12 |
Warszawa |
Studio Gwiaździsta 5 |
13. |
|
Megan Tyminska |
GIRLS 12 |
Warszawa |
- |
WD |
Trofeum pojechało też na Old Course w St. Andrews
Z kolegą klubowym Adrianem Meronkiem podczas 5 Stars we Wrocław GC. Zdjęcia z Polski Marek Darnikowski/5 Stars Golf Cup by Adrian Meronk
Bo dobry trener to podstawa!
Przed podpisaniem karty trzeba sprawdzić wyniki.
Dominik podczas 5 Stars w Naterkach, gdzie autorka artykułu była też starterką turniejową.
Team Klepacki!
