Jadymy durś w pucharze

TRYBUNA KIBICA – Górnik Zabrze

Podopieczni Michala Gasparika odpowiedzieli w najlepszy możliwy sposób po porażce w Radomiu. Mecz Pucharu Polski z Lechią miał niesamowity ciężar gatunkowy, a wszystko wydawało się układać przeciwko nam. Kryzys formy, terminarz z serią wyjazdową, która zmusiła do zmiany planów. Brak możliwości trenowania u siebie – to duże wyzwanie na wielu polach, choć optymiści mogli powiedzieć, że nadmorski klimat pomoże nam odzyskać formę na ostatnie mecze.
Pierwsza batalia z gdańszczanami wyszła bardzo dobrze, bo zwycięstwo było pewne, a do tego dostaliśmy pozytywny sygnał od kilku zawodników, którzy grali dotychczas bardzo mało. Świetnie zaprezentował się Bastien Donio, który nie wyglądał na świeżaka i był chyba najlepszym zawodnikiem Górnika. Odbiory, utrzymywanie się przy piłce oraz kilka zagrań otwierających pokazały nam, dlaczego zwróciliśmy na niego uwagę. Będziemy mieli z niego pociechę i po cichu tutaj liczymy, że na wiosnę dostanie więcej minut.

Kapitalnie zaprezentował się też Goh. Wszedł w buty Ambrosa i pokazał, że jeśli da mu się zadania ofensywne, to potrafi wykorzystać swoje atuty. Świetnie panuje nad piłką, ma dobry drybling, ale też obiecująco wygląda jego decyzyjność. Takie zagrania, jak asysta do Sowa, były często marnowane w tym sezonie; brakowało właśnie odpowiednio szybkiej decyzji i precyzji, a tu mieliśmy wszystko, czego trzeba. Kapitalne wyjście na pozycję, timing i dokładność podania do Sowa. Niby proste rzeczy, a jednak dotychczas często zawodziły.
Wielu kibiców w pomeczowych komentarzach słusznie zauważa świetny występ Maksymiliana Pingota i na ten moment wydaje się on lepszą opcją dla trenera Gasparika niż Josema. Pewność, dynamika, ale też umiejętność podłączenia się do budowania ataków. Z perspektywy kibica Maks wydaje się na ten moment pierwszym wyborem na pozycji lewego środkowego, co cieszy, bo to młody zawodnik z dużym potencjałem na rozwój.
 Na koniec roku plan w Pucharze Polski wykonany i już powoli możemy się szykować do zimowej przerwy, a w niej pewnie emocji nie braknie.

Trójkolorowy Głos

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się