Igrzyska śmierci

Lokata, którą zajmują lublinianie, nie daje spokoju - nie jest kolorowo, ale też nie jest beznadziejnie.

Każdy klub chciałby notować tak udane transfery, jak ten Karola Czubaka. Fot. PressFocus

MOTOR LUBLIN

Ciasnota w tabeli powoduje, że Motor ma nad 16., czyli już będącą w strefie spadkowej GieKSą, tylko punkt przewagi. Miejsce w środku stawki nie daje więc niczego. Lublinianie wygrali tylko 4 z 18 meczów, co jest najgorszym wynikiem w lidze, ale z drugiej strony wcale nie było ich tak łatwo pokonać – zanotowali aż 9 remisów, będąc najczęściej dzielącą się punktami drużyną obok Wisły Płock.

Co powinien, a co nie

Motor jest zespołem bardzo... poukładanym. Statystyki pokazują, że strzelił tyle goli, ile powinien – 23 przy współczynniku xG wynoszącym 23,29. W bramkach zdobytych ekipa ze wschodniej Polski jest na 12. miejscu, podczas gdy jej xG (gole oczekiwane) to miejsce 13. Niemal wszystko się zgadza. Gole stracone? Motor wpuścił 28 przy xG na poziomie 29,35, czyli różnica jest nieznaczna (na plus). To 11. defensywa ekstraklasy (razem z GieKSą i Widzewem), ale pod względem statystyki xG Motor jest już na miejscu 15. Co to znaczy? Że o ile on traci tyle goli, ile „powinien”, o tyle jest kilka zespołów, które tracą więcej bramek niż wskazywałyby na to statystyki (bo Motor w zestawieniu straconych goli „powinien” być 15., a jest kilka pozycji wyżej). Jeśli więc lublinianie będą grali tak jak grają, a te kilka ekip poprawi nieco obronę – mogą być dodatkowe problemy.

Nie było kataklizmu

A problemy już są. Nadzieje w Motorze były znacznie większe niż dwa punkty od czerwonych latarni ekstraklasy, Bruk-Betu i Legii. Pieniędzy tam nie brakuje, latem poczyniono kilka inwestycji wartych w sumie ok. miliona euro, ale nie każdy nowy piłkarz okazał się Karolem Czubakiem. – Karol jest bardzo dobrym napastnikiem. Zastanawiam się, dlaczego taki typ piłkarza tak późno trafił do ekstraklasy. Myślę, że jeśli jeszcze bardziej wdroży się do klubowych realiów, założeń, to będzie strzelał jeszcze więcej – chwalił autora 10 goli trener Mateusz Stolarski. Dla odmiany taki Renat Dadaszow okazał się niewypałem, mimo że jest aktualnym reprezentantem Azerbejdżanu, gdzie też... za kilka dni może się przenieść, bo jest kilku zainteresowanych (a ten 26-latek nigdy nad Morzem Kaspijskim nie występował, bo urodził się w Niemczech). Zimą władze Motoru planują kilka wzmocnień, które mogą mieć kardynalne znaczenie dla dalszych losów drużyny w elicie.

– Nie możemy być zadowoleni z rundy jesiennej. Spodziewaliśmy się, że będziemy w stanie zdobyć więcej punktów, ale też nie było kataklizmu, bo nasze 21 punktów w innych latach dawałoby miejsce około 12-13. Cokolwiek by się działo, na wiosnę czekają nas igrzyska śmierci. Będą zarówno w walce o utrzymanie, jak i o udział w europejskich pucharach – powiedział trener Stolarski.

Piotr Tubacki

11. MOTOR LUBLIN

ZŁOTE BUTY

(1055 punktów, co dało 7. miejsce drużynowo): Wolski 100, Brkić 93, Czubak 92, Luberecki 84, Król 82, Rodrigues 79, Bartos 61, Stolarski 59, van Hoeven 57, Ronaldo 56, Matthys 54, Samper 46, Łabojko 45, Scalet 44, Wójcik 41, N'Diaye 40, Najemski 38, Palacz 22, Dadaszow 18, Ede 18, Tratnik 9, Haxha 6, Meyer 5, Karasek 3, Simon 3, Lewandowski. 

STRZELCY (23)

10 – Czubak 
3 – Ronaldo
2  – Rodrigues, N'Diaye, Scalet 
1  – Król, Łabojko, Wolski
samobójcza  – Pereira (Lech)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się