Iga dziękuje Rafie i nie chce być zbyt surowa

Polka poznała pierwszą rywalkę w Porsche Tennis Grand Prix i opowiedziała o kulisach pracy z nowym szkoleniowcem.

Iga Świątek wróciła do Stuttgartu jakby z odmienioną mową ciała… Fot. instagram.com/porschetennis/

Rozpoczęty w poniedziałek turniej w Stuttgarcie, rangi WTA 500, gdzie Iga Świątek była dwukrotną mistrzynią (2022-23), to nie tylko premierowy występ byłej liderki rankingu w tym sezonie na mączce, ale też debiut pod okiem nowego trenera Francisco Roiga, który zastąpił Belga Wima Fissette’a. 58-letni Hiszpan przez 17 lat był w sztabie Rafaela Nadala, a Polka w okresie świąt wielkanocnych spędziła kilka dni na Majorce, trenując w Akademii Rafy.

Inspiracja i zaszczyt

22-krotny mistrz turniejów wielkoszlemowych towarzyszył Świątek w treningach. - Zapytałam, czy mógłby przyjść i być dla mnie inspiracją, ale także chciałam usłyszeć kilka jego opinii. To był prawdziwy zaszczyt móc go mieć na korcie, bo wiem, że jest bardzo zajęty - zauważyła Iga na konferencji prasowej w Stuttgarcie, gdzie jest rozstawiona z „trójką”.

Poszukiwania dobrego oka

Świątek, która cztery z sześciu swoich tytułów wielkoszlemowych zdobyła na ziemnych kortach Rolanda Garrosa, chciała wprowadzić zmiany, ponieważ ubiegłoroczny sezon na mączce nie spełnił jej oczekiwań.- Szukałam kogoś z dobrym okiem w sprawach technicznych, ale też osoby na tyle doświadczonej, żeby pomóc mi przejść przez różne sytuacje. Mam wrażenie, że Francisco przeżył już na tourze chyba wszystko. Wciąż się poznajemy, ale idzie naprawdę niesamowicie. Udało mi się znaleźć nowego trenera dość szybko i cieszę się, że mogłam już spokojnie trenować z Francisco na Majorce. Znałam tamtejsze obiekty i kort i wiedziałam, że wykonam solidną pracę bez żadnych dodatkowych rozpraszaczy - dodała.

Pora na maraton

W Stuttgarcie Świątek liczy przede wszystkim na poprawę gry. - Myślę, że moje oczekiwania były zbyt wysokie jak na poziom, który prezentowałam. To było jak zimny prysznic. Nie będę dla siebie zbyt surowa, nie będę wyciągać zbyt pochopnych wniosków, ale zrobię to po pełnym cyklu. To nie sprint, to maraton. Bardzo chciałabym z taką mentalnością przystępować do kolejnych turniejów - zakończyła polska tenisistka, która w poniedziałek poznała rywalkę w drugiej rundzie (w 1. miała wolny los): będzie nią 38-letnia Niemka Laura Siegemund (51. WTA), która odwróciła losy inauguracyjnej potyczki z Bułgarką Wiktorią Tomową (155.) i wygrała 4:6, 7:6 (7-4), 6:1. Mecz odbędzie się w środę lub czwartek.

(ToM)

„Hubi” w górę

W światowym rankingu tenisistów Hubert Hurkacz odnotował awans z 74. na 63. miejsce - to pokłosie dwóch zwycięstw i awansu do 1/8 finału turnieju ATP 1000 w Monte Carlo. „Hubi” znów jest najwyżej notowanym Polakiem, bo Kamil Majchrzak, który w minionym tygodniu nie grał z powodu kontuzji kolana, spadł z 60. na 72. miejsce. Od niedzieli na czele zestawienia Carlosa Alcaraza zastąpił Jannik Sinner, który pokonał Hiszpana w finale w Księstwie Monaco. 24-letni Włoch o 2 lata młodszego rywala wyprzedza jednak zaledwie o 110 punktów. Sinner rozpoczął w poniedziałek łącznie 67. tydzień panowania w światowym tenisie, a Hiszpan zatrzymał się na... 66. Z siódmego na najwyższe w karierze 5. miejsce awansował Kanadyjczyk Felix Auger-Aliassime, a z ósmego na 6. Amerykanin Ben Shelton.

Nie doszło natomiast do większych zmian w rankingu WTA, bo większość czołowych tenisistek w minionym tygodniu miała przerwę od gry w tourze; Iga Świątek utrzymała 4. miejsce, a Białorusinka Aryna Sabalenka pozostaje niezagrożona na prowadzeniu, z przewagą 2917 punktów nad drugą Jeleną Rybakiną z Kazachstanu i prawie 3800 nad Coco Gauff. Świątek do trzeciej Amerykanki wciąż traci tylko... 15 „oczek”. Magdalena Fręch utrzymała 39. lokatę, a Magda Linette spadła z 55. na 56.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się