Idziemy do przodu
Rozmowa z Jakubem Lewickim, lewym obrońcą Piasta Gliwice
Jakub Lewicki to coraz ważniejsza postać Piasta. Fot. Norbert Barczyk /Pressfocus.pl
- W końcowym rozrachunku trzeba ten punkt docenić.
Sporo twardych pojedynków z pana strony, żółta karta i sędzia Gryckiewicz raz pogroził już paluszkiem. Nie było obaw?
- Nie. Ja zawsze gram na sto procent, nigdy nie kalkuluję, jeszcze w przypadku takiego rywala, a żółta kartka w takim przypadku to normalna sprawa. Tym bardziej że w meczu z Górnikiem tych pojedynków miałem naprawdę wiele. Z tyłu głowy pamiętałem jednak, żeby na wszystko uważać. Byłem ostrożny.
Nie tylko wy, defensorzy, ale cała drużyna w obronie solidnie pracowała i chyba jesteście zadowoleni, prawda?
- Z meczu na mecz jesteśmy coraz lepsi, jeśli chodzi o obronę, i my, piłkarze, to czujemy. Bardzo się z tego cieszymy. Dobrze było też pod tym względem i w Zabrzu.
Stadion Górnika to trudny teren dla każdego w lidze, na trybunach w niedzielę prawie 30 tysięcy kibiców. Jak pan ocenia lidera?
- Bardzo dobry zespół. Na boisku czuć z ich strony jakość. Są na fali, ale my też na niej jesteśmy, stąd byliśmy świadkami ciekawego spotkania.
Druga część spotkania Górnika z Piastem to oczywiście wtorek 27 października i 1/16 finału Pucharu Polski w Gliwicach. Na ile ten mecz przy Okrzei będzie inny od tego w ekstraklasie?
- U siebie będziemy chcieli zdominować rywala i pokazać mu, że jesteśmy od niego lepsi.
O co Piast w tym sezonie ma zamiar powalczyć?
- Nie skupiamy się na tym, które miejsce zająć, o co grać. Skupiamy się na każdym kolejnym spotkaniu. W końcowym rozrachunku to będzie dla nas korzystne. A moje cele? Grać solidnie w każdym spotkaniu i dodawać cegiełki, tak jak to było w poprzednich meczach.
Jak się pracuje z trenerem Myśliwcem?
- Po prostu – dobrze.
Rozmawiał Michał Zichlarz
