Hurkacza rachunek sumienia

Rozmowa z Dawidem Olejniczakiem, byłym reprezentantem Polski w Pucharze Davisa, komentatorem Polsatu Sport

Najlepszy polski tenisista wraca na dobre tory, ale niektóre sprawy wymagają wyjaśnienia... Fot. IPA/SIPA USA/PressFocus

Nie udało się wygrać Hubertowi Hurkaczowi finału w Chengdu, a po raz ostatni cieszył się z tytułu ATP dwa i pół roku temu. Jak długo poczekamy na dziewiąty tytuł Wrocławianina?

- Pewnie do przyszłego roku, choć kto wie, jeszcze trochę grania w tym roku zostało. Po Azji będzie Bazylea, Paryż... W każdym razie życzymy mu jak najlepiej.

W finałowym pojedynku „Hubi” przegrał z Alejandro Davidovichem Fokiną, ale w drugim secie miał trzy piłki setowe, których nie wykorzystał. Mógłby odwrócić losy meczu, jak w półfinale z Denisem Shapovalovem?

- Gdybologia to nasza specjalność narodowa (śmiech), ale faktycznie, drugi set był kluczowy. Nie udało się i nie ma co rozdzierać szat, bo Hiszpan wygrał zasłużenie, był po prostu lepszy. To był pierwszy turniej „Fokiego” po dwóch miesiącach i po wyleczeniu kontuzji, ale tak bywa w tenisie, że przerwa może mieć pozytywny wpływ, organizm się regeneruje, zawodnik czuje głód gry.

A czy po Hurkaczu też widać poprawę? W sierpniu wygrał challengera, teraz osiągnął finał ATP 250, awansował do top 40, wyniki są wyraźnie lepsze. Widać już rękę trenera Gillesa Servary, z którym pracuje od kwietnia?

- Wydaje się, że tak jest. Hubert gra agresywniej, częściej chodzi do siatki, stara się uderzać ostrzej z forehandu. Co prawda z Fokiną ten forhend nie funkcjonował zbyt dobrze, ale z Shapovalovem był świetny. Powinno być tego stylu jeszcze więcej, natomiast to jest proces, nic nie dzieje się z dnia na dzień. Dajmy im czas, ale generalnie myślę, że Cervara – przypomnijmy, że doprowadził Daniiła Miedwiediewa do tytułu w US Open i numeru 1 na świecie - to jest dobry wybór dla Hurkacza.

Myśli pan, że Wrocławianin – który zbliża się już do trzydziestki – może jeszcze przeżyć drugą tenisową młodość?

- Dlaczego nie? Uważam, że nawet w tym roku może jeszcze zaatakować top 20, ale oczywiście muszą za tym iść dobre wyniki w kolejnych turniejach. Ma otwartą drogę, bo rok temu leczył kontuzję i nie broni żadnych punktów, wszystko, co zdobędzie, będzie tylko na plus. Ważne że jest zdrowie, a wiemy, że Hurkacz jest profesjonalistą Natomiast przykładem i inspiracją dla niego powinien być Alexander Zverev, jego rówieśnik, który też przed trzydziestką przemodelował swój tenis na bardziej ofensywny i w tym roku zdobył już dwa Wielkie Szlemy, wcześniej nie miał żadnego...

Niemiec wykorzystał nieobecność Carlosa Alcaraza w Paryżu i Jannika Sinnera w US Open...

- No i co z tego? Każdy mógł to wykorzystać, kto im zabraniał? Zrobił to Zverev i trudno mieć mu za złe kontuzje innych, był najlepszy wśród tych, którzy grali. Więc jeżeli Hubert ma się uczyć jeszcze, to niech się uczy od najlepszych.

W Chengdu rywalizację deblistów wygrał Jan Zieliński. Myśli pan, że podali sobie ręce z Hurkaczem?

- Pije pan do Pucharu Davisa, w którym Hubert nie gra. Szkoda, bo, umówmy się, bez Hurkacza – podobnie jak w Billie Jean King Cup bez Igi Świątek – reprezentacja nie ma wielkich szans na sukcesy. Moim zdaniem gra dla reprezentacji powinna być dla tenisistów priorytetem. Jasne, że czasem nie pozwala zdrowie czy inne sprawy, na świecie też z tym bywa różnie, ale Hubert omija Davisa konsekwentnie...

Wyliczono, że w ciągu siedmiu lat pracy kapitana Mariusza Fyrstenberga, na 12 meczów Hurkacz zagrał dwa razy...

- No właśnie... Jestem przekonany, że z „Hubim” Australię byśmy pokonali. Co z tego, że Iga zagra z Nową Zelandią, skoro potem nie ma jej w meczu z Ukrainą o awans do finałów? Bez Świątek i Hurkacza nie wejdziemy na szczyt. To jest po prostu smutne – bo z drugiej strony Kamil Majchrzak czy wspomniany Zieliński są na każde zawołanie reprezentacji.

Może był jakiś konflikt Hurkacza z Fyrstenbergiem, choć wszyscy w środowisku wiedzą, że z „Frytką” trudno być na stopie wojennej?

- Zgadza się, bo to jedna z bardziej pozytywnych postaci, bardzo dobry człowiek. Może na pozycję kapitana nawet zbyt dobry, on by nawet muchy nie skrzywdził. Dawał z siebie maksa, na pewno zrobił wszystko, co mógł. O jakimś konflikcie nic nie wiem, staram się trzymać od takich spraw z boku.

Może nowy kapitan zaradzi... Kto może zastąpić Fyrstenberga? Łukasz Kubot?

- Nie wiem, czy Łukasz by w ogóle chciał. Pewne jest, że nikt nie ma takiej wiedzy i doświadczenia w polskim tenisie, jak Łukasz – widać to gdy komentuje w Polsacie Wimbledon, jest tenisową encyklopedią. Natomiast nie ma doświadczenia trenerskiego, ale może w roli kapitana Davis Cup by się sprawdził, bo powinien być nim były dobry zawodnik, a w Polsce takich kandydatów zbyt wielu nie mamy. Mimo to nie wykorzystuje się ich wiedzy, co nas różni od Włoch, Francji i innych krajów ze znacznie większymi dokonaniami i gwiazdami.

Pewnie Hurkacz przeprosi się z reprezentacją w przyszłym roku, bo inaczej nie będzie mógł liczyć na miejsce w kadrze olimpijskiej w Los Angeles...

- No więc pewnie zagra w lutym z Dominikaną... Chciałbym natomiast, żeby Hubert zrobił sobie rachunek sumienia jeżeli chodzi o reprezentację. Szczególnie, że w najsilniejszym składzie – z Hurkaczem, Majchrzakiem, Zielińskim, Karolem Drzewieckim – mamy potencjał, żeby grać nawet w finałach Davis Cup.

Rozmawiał Tomasz Mucha

Wrócił do top 40

W środę Hubert Hurkacz wrócił do „40" rankingu ATP. W poniedziałek, gdy dokonano pierwszej aktualizacji zestawienia, Polak był na 41. miejscu. Po uwzględnieniu punktów za ostatnie dwa dni turniejów w Chengdu i Hangzhou Wrocławianin awansował łącznie o 7 lokat i obecnie znajduje się na 39. pozycji


SUKCESY HURKACZA

Wygrane turnieje ATP w singlu (8)

◾ 2019 , Winston-Salem, ATP 250, korty twarde
◾ 2021 , Delray Beach, ATP 250, korty twarde
◾ 2021 , Miami, ATP Masters 1000, korty twarde
◾ 2021 , Metz, ATP 250, korty twarde w hali
◾ 2022 , Halle, ATP 500, korty trawiaste
◾ 2023 , Marsylia, ATP 500, korty twarde w hali
◾ 2023 , Szanghaj, ATP 1000, korty twarde

◾ 2024, Estoril, ATP 250, korty ziemne

Przegrane finały w singlu (5)

◾ 2022 , Montreal, ATP 1000, korty twarde
◾ 2023 , Bazylea, ATP 500, korty twarde
◾ 2024 , Halle, ATP 500, korty trawiaste
◾ 2025 , Genewa, ATP 250, korty ziemne

◾ 2026, Chengdu, ATP 250, korty twarde

W Wielkim Szlemie

◾ Wimbledon - półfinał (2021)
◾ Australian Open - 1/4 finału (2024)
◾ French Open - 4. runda (2022, 2024)
◾ US Open - 2. runda (2018, 2020-24, 2026)


Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się