Hugo Townsend zwycięża na Rosie!
A jednak wytrzymał presję. Po naprawdę niełatwej finałowej rundzie turnieju GAC Rosa Challenge Tour Szwed zdobył swoje pierwsze trofeum HotelPlanner Tour.
Emocje wystrzeliły w Rosa Golf Club. Fot. Marek Darnikowski
Były momenty zawahania, był kryzys w trakcie rundy, wściekle atakowali rywale, nie było różowo. Mimo to Hugo zdołał dowieźć wygraną. Z pięciu uderzeń przewagi przed niedzielną potyczką, ostatecznie wygrał dwoma punktami, po drodze tracąc nawet prowadzenie!
Już po wszystkim 26-latek wzniósł ramiona w geście triumfu, widać było, że jest wzruszony.
„Jestem w szoku. Oczywiście w siódmym niebie, szczęśliwy - powiedział po swoim wielkim sukcesie triumfator. "Pozwoliłem dziś kilku graczom wrócić do gry. To był bardzo stresujący dzień i widziałem, jak mój dobry kumpel Tobias szarżuje, a on jest taki dobry, że się o niego martwiłem. Po prostu mam szczęście, że udało mi się go dzisiaj pokonać”.
Na drugiej pozycji finiszował Niemiec Anton Albers, a dopiero trzeci był wspomniany przez mistrza jego rodak Tobias Jonsson.
To było wspaniałe wydarzenie, pełne fantastycznych zawodników, kibiców, tętniące pozytywnymi wibracjami. Nasza redakcja miała przyjemność śledzenia na miejscu wartkiej akcji i przeprowadzania codziennych relacji z Rosa Golf Club. Obszerne podsumowanie turnieju ukaże się już wkrótce.
Kasia Nieciak
Hugo Townsend nie uległ potężnej niedzielnej presji. Fot. Kasia Nieciak
