HUGO BROOS
SELEKCJONER
Bez Hugo Broosa nie byłoby świetnych wyników Bafana Bafana! Fot. cafonline.com
Jeszcze przed końcem eliminacji zapowiedział, że po mundialu w Ameryce pożegna się z zawodowym futbolem. Gdyby Bafana Bafana nie dała rady awansować, to już byłby emerytem, a tak przed 73-latkiem dwa ekscytujące turnieje: za trzy tygodnie rozpoczynający się w Maroku Puchar Narodów, a w czerwcu upragnione mistrzostwa świata, które będą wspaniałym podsumowaniem szkoleniowej drogi tego cenionego szkoleniowca z Belgii. W USA, Meksyku i Kanadzie będzie jednym z najstarszych trenerów – starszy będzie prowadzący rewelacyjne Curacao Dick Advokaat. Holender we wrześniu skończył 78 lat!
Ma doświadczenie z finałów MŚ. Grał w pamiętnych dla Belgii mistrzostwach w Meksyku w 1986 roku, kiedy Czerwone Diabły skończyły turniej na 4. miejscu. W reprezentacji rozegrał 24 mecze. Kolejne sukcesy odnosił jako trener. Z Clubem Brugge zdobył dwa mistrzostwa Belgii i dwa krajowe puchary w latach 90. To samo z Anderlechtem w 2004. W Afrycie przede wszystkim zdobył mistrzostwo kontynentu z Nieposkromionymi Lwami z Kamerunu w 2017. To piąty i jak na razie ostatni tytuł utytułowanej reprezentacji, której teraz zabraknie wśród najlepszych. W składzie miał wtedy grającego wcześniej w LZS Piotrówka, a niechcianego w Górniku Zabrze, napastnika Roberta Ndip Tambe.
W RPA odważnie postawił na młodszą generację piłkarzy i dobrze na tym wyszedł. Swoich graczy zachęca, żeby wzorem słynnych przed laty Benny’ego McCarthy'ego czy obrońcy Marka Fisha próbowali swoich sił w europejskich ligach.
zich
