„Hubi” zaserwował Cervarę
Były trener Daniiła Miedwiediewa został nowym „opiekunem” Huberta Hurkacza. Pierwszym wspólnym turniejem - ATP 1000 w Madrycie.
Oto nowa twarz w boksie polskiego tenisisty - Gilles Cervara. Fot. Victor Joly/DPPI/IPA Sport 2/ipa-agency.net/SIPA USA/PressFocus
W mediach społecznościowych w poniedziałek pojawiło się nagranie z treningu Wrocławianina, podczas którego obecny był Gilles Cervara. Informację o zatrudnieniu Francuza przez Huberta Hurkacza potwierdził następnie zespół tenisisty. Konsultantem w sztabie Polaka niezmiennie pozostaje były znakomity czechosłowacki tenisista Ivan Lendl.
45-letni Cervara jest najbardziej znany ze współpracy z Daniiłem Miedwiediewem, którego prowadził w latach 2017-25.
Zastąpił mistrza
Po rozstaniu z Miedwiediewem wskutek nieudanego US Open 2025 Cervara pracował z Amerykaninem Nisheshem Basavareddym. Ich współpraca potrwała jednak zaledwie cztery miesiące.
W sztabie Hurkacza Francuz zajął miejsce zwolnione przez Chilijczyka Nicolasa Massu. Polak zakończył prawie półtoraroczną współpracę (od listopada 2024) z mistrzem olimpijskim w singlu i deblu z Aten (2004) po serii porażek pod koniec marca. Ich ostatnim wspólnym turniejem był „tysięcznik” w Miami, gdzie Wrocławianin odpadł w pierwszej rundzie. Był to jego siódmy z rzędu przegrany mecz. Od momentu, gdy odpadł w drugiej rundzie Australian Open, były numer 6 na świecie (w sierpniu 2024) przegrał kolejno spotkania otwarcia w Montpellier, Rotterdamie, Dubaju, Indian Wells, a nawet w challengerze ATP 175 na Dominikanie. Tak kiepskiej serii na zawodowych kortach nie miał nigdy wcześniej.
Największym wspólnym sukcesem z Massu był finał turnieju ATP 250 w Genewie w maju 2025, w którym Polak uległ Serbowi Novakowi Djokoviciowi.
Przełamał niemoc
Potem jednak z powodu odnowionej kontuzji kolana i drugiej operacji w ciągu roku „Hubi” stracił praktycznie całą drugą połowę sezonu 2025. Wrócił na początku tego roku i świetnie zaprezentował się w drużynowym United Cup, prowadząc Biało-czerwonych do triumfu w Sydney - pokonał m.in. trzeciego na świecie Alexandra Zvereva i dziewiątego Taylora Fritza. Później jednak zaczęła się zła seria Wrocławianina.
Po zakończeniu współpracy z Massu wystąpił w turnieju ATP 1000 w Monte Carlo, gdzie ma swój apartament. Tam jego coachem był przyjaciel i sparingpartner Mateusz Terczyński, a on sam przełamał niemoc, wygrał dwa mecze i dotarł do 1/8 finału.
Czeka Musetti
Pierwszą imprezą Hurkacza pod okiem Cervary będzie rozpoczynający się w środę turniej ATP 1000 w Madrycie. Polak w pierwszej rundzie zagra z jednym ze zwycięzców kwalifikacji. Jeżeli wygra, poprzeczka powędruje wyżej, bo tam czeka już rozstawiony z numerem 6. Lorenzo Musetti (9. ATP). Przed rokiem Wrocławianin przegrał w stolicy Hiszpanii już pierwszy mecz - jako rozstawiony miał wolny los, a w drugiej rundzie uległ niespodziewanie Francuzowi Benjaminowi Bonziemu.
Turniejową jedynką został światowy lider Jannik Sinner, a z numerem drugim zagra Zverev. W Caja Magica zabraknie m.in. kontuzjowanego wicelidera rankingu Carlosa Alcaraza, a także czwartego na liście ATP Djokovicia, ósmego Fritza i Kamila Majchrzaka. Rok temu tytuł sensacyjnie zdobył rozstawiony z numerem 14. Norweg Casper Ruud, który w finale pokonała Brytyjczyka Jacka Drapera.
(t)
Spadek Majchrzaka
W rankingu światowym Hubert Hurkacz utrzymał 63. miejsce, a Kamil Majchrzak, który w minionym tygodniu nie grał z powodu kontuzji kolana, przesunął się z 72. na 74. miejsce. Liderem pozostaje Jannik Sinner, który o 390 pkt wyprzedza Hiszpana Carlosa Alcaraza. W czołowej dziesiątce doszło do jednej zmiany - Australijczyk Alex de Minaur spadł z siódmej pozycji na ósmą, zamieniając się lokatami z Amerykaninem Taylorem Fritzem.