„Hubi” się odgryzł i mamy komplet!

Hubert Hurkacz też pokonał pierwszego rywala, Belga Zizou Bergsa, i dołączył do piątki Polaków, którzy zameldowali się w Melbourne w drugiej rundzie. Od wtorku grają o więcej!

Wrocławianin czasem idzie w ciemno, z sukcesem. Fot. Patrick Hamilton/SIPA USA / Press Focus

AUSTRALIAN OPEN

Zacząłem trochę spięty – przyznał „Hubi”, który jednak po trzech godzinach i 27 minutach odniósł pierwsze zwycięstwo w Wielkim Szlemie od roku. Polak, były numer 6 na świecie, pokonał w 1. rundzie w Melbourne notowanego na 43. miejscu w rankingu Zizou Bergsa 6:7 (6-8), 7:6 (8-6), 6:3, 6:3.

Hubert Hurkacz, który po problemach zdrowotnych odbudowuje ranking i obecnie jest w nim 55., najlepszy wynik w AO osiągnął w 2024 roku, kiedy zatrzymał się na ćwierćfinale. Rok temu odpadł w 2. rundzie, a potem przegrał pierwszy mecz na kortach Rolanda Garrosa i zrezygnował z udziału w Wimbledonie i US Open, decydując się na drugi zabieg kolana.

Wiatr w żagle

We wtorkowym meczu 28-letni Wrocławianin rozkręcał się powoli. W pierwszym secie serwował bardzo dobrze, ale jednocześnie nie radził sobie z podaniem Bergsa. W tie-breaku Polak prowadził 5-3, jednak pozwolił, aby partia wymknęła mu się z rąk.

– Miałem większe oczekiwania wobec siebie, a nie mogłem znaleźć właściwego rytmu. Psułem łatwe piłki. Trochę czasu mi zajął powrót na właściwe tory. Choć grałem dość średnio, to walczyłem o każdy punkt – zauważył Hurkacz.

W drugim secie również zabrakło przełamań i również tie-breaka lepiej zaczął Hurkacz. Tym razem jednak zachował koncentrację do końca i wyrównał stan meczu. – Ten drugi set pozwolił mi się rozluźnić i złapać wiatr w żagle – dodał.

Inny rozkład energii

Trzeci set był zdecydowanie najlepszy w wykonaniu podopiecznego Nicolasa Massu. Nie musiał bronić nawet jednego break pointa, a w ósmym gemie wreszcie przełamał Bergsa. Kilka minut później objął prowadzenie w meczu. W czwartym secie Belg w grze utrzymywał się do stanu 3:3. Trzy kolejne gemy i w konsekwencji mecz padły łupem Hurkacza.

– W Wielkim Szlemie gra się do trzech wygranych setów, inaczej więc wygląda rozkładanie energii. Prawda jest taka, że dawno w tym formacie nie grałem, bo tego jednego meczu w ubiegłym roku na French Open nie ma co liczyć. Praktycznie miałem więc rok przerwy – analizował przyczyny nerwowego początku we wtorek.

Telefon do Kamila

W czwartek jego rywalem będzie 80. w rankingu Nathan Quinn. Amerykanin niespodziewanie pokonał rozstawionego z nr 23. Holendra Tallona Griekspoora 6:2, 6:3, 6:2. Hurkacz nie miał wcześniej okazji z nim zagrać, za to dwukrotnie Quinna pokonał w ubiegłym roku Kamil Majchrzak – w 2. rundzie Wimbledonu i w 1. w Szanghaju, a w Melbourne... tworzy z nim parę deblową. – No to na pewno wykonam telefon do Kamila. Obejrzymy też jego mecze na wideo, przygotujemy się najlepiej, jak tylko się da – zapowiedział „Hubi”.

Majchrzak zaś i trójka innych Polaków we wtorek staną do rywalizacji o awans do 3. rundy. W nocy polskiego czasu Piotrkowianin z Węgrem Fabianem Marozsanem (47. ATP), a debiutująca w Wielkim Szlemie Linda Klimovicova (134. WTA) z rozstawioną z nr 12. Ukrainką Eliną Switoliną. Natomiast rano Magda Linette – po niespodziewanym odprawieniu rozstawionej z „15” Emmy Navarro – zmierzy się z kolejną Amerykanką, Ann Li (38.), a Magdalena Fręch z rozstawioną z nr 7. Włoszką Jasmine Paolini.

Tomasz Mucha, PAP

Zieliński obronił meczbola!

Dwie pary z polskimi tenisistami wygrały we wtorek mecze 1. rundy rywalizacji deblowej. W dramatycznych okolicznościach awansowali Jan Zieliński i Brytyjczyk Luke Johnson, którzy po przegranej partii otwarcia z Australijczykami Rinky'm Hijikatą i Tristanem Schoolkate'em w drugiej przy stanie 4:5 obronili piłkę meczową. Następnie wygrali trzy kolejne gemy, wyrównali stan meczu i decydującego seta rozstrzygnęli na swoją korzyść 6:4.

Z kolei Magda Linette i Japonka Shuko Aoyama po 2,5 godzinie pokonały Alexandrę Ealę z Filipin i Brazylijkę Ingrid Martins 7:6 (7-3), 2:6, 6:3.

W środę w 1. rundzie wystąpi Katarzyna Piter, której partneruje Janice Tjen. Opromienione sobotnim triumfem w WTA 250 w Hobart Polka i Indonezyjka zagrają z reprezentującymi Australię Darią Kasatkiną i Ariną Rodionovą. W czwartek z kolei Kamil Majchrzak w parze z Amerykaninem Ethanem Quinnem zmierzą się z Francuzem Pierre-Huguesem Herbertem i Australijczykiem Jordanem Thompsonem.

Zieliński będzie jedynym Polakiem, który zagra w turnieju mikstów – w parze z Su-Wei Hsieh z Tajwanu, z którą wygrał Australian Open i Wimbledon w 2024 roku. W 1. rundzie zmierzą się z parą rosyjsko-amerykańską Irina Chromaczowa/Christian Harrison.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się