Horrory z happy endu

Dramatyczne mecze Polaków w koszykówce 3x3. Mongolia i Łotwa minimalnie lepsze.

W swoim pierwszym meczu w mistrzostwach Polacy przegrali z Mongolią. Fot. PAP / Piotr Nowak

MISTRZOSTWA ŚWIATA W KOSZYKÓWCE 3X3

We wtorek rywalizację rozpoczęły zespoły z „polskiej” grupy, powszechnie uznawanej za grupę śmierci. Warto podkreślić, że zgodnie z rankingami to Biało-Czerwoni są na miejscu ostatnim. – Nie jesteśmy faworytami tej grupy. Choć nasza męska reprezentacja ma ogromną jakość i bogatą historię sukcesów, w tym momencie startuje z pozycji underdoga. Musimy udowadniać swoją wartość na boisku i wyszarpać każde zwycięstwo – mówił przed startem Szymon Rduch, pionier polskiego basketu 3x3, olimpijczyk z Tokio, a obecnie komentator telewizyjny.

Polska kadra została zbudowana z byłych bądź aktualnych graczy reprezentacji 5x5. Naszym atutem, ale jednocześnie obciążeniem, jest średnia wieku – to najstarszy zespół tych mistrzostw. Na początek zagraliśmy z Mongolią. W ostatnich latach był to dla Polaków bardzo trudny rywal, z którym raz wygrywaliśmy, a raz przegrywaliśmy. Tym razem mecz był również szalenie zacięty. Z pierwszego rzędu Polaków dopingował m.in. Marcin Gortat, kibicowały też nasze kadrowiczki. Polacy zaczęli nieźle, z dystansu trafiał Adam Waczyński. Mongołowie jednak nie pękali, też odpowiadali dalekimi i trudnymi rzutami. Kluczowa okazała się akcja Ananda 2+1, po której goście zyskali aż 6 punktów przewagi (18:12). Polacy ambitnie gonili, ale Mongolia skończyła pojedynek przed czasem. – To był bardzo fizyczny mecz, na pograniczu faulu. Rywale trafiali szalenie trudne rzuty – mówił po meczu najlepszy w naszej drużynie Przemysław Zamojski. – Ale spokojnie, to jest bardzo długi turniej. To na razie pierwszy mecz – dodawał.

Jeszcze tego samego dnia późnym wieczorem Biało-Czerwoni zagrali z Łotyszami. Oba zespoły przegrały swoje pierwsze mecze (Łotwa uległa USA) i oba były zdeterminowane, by odnieść zwycięstwo. Iskrzyło w tym meczu niesamowicie, rywale prowadzili już 5 punktami (14:9), ale Polacy doprowadzili do remisu. W końcówce zawodnicy słaniali się na nogach ze zmęczenia. O wyniku rozstrzygała dogrywka, w której po kilku sekundach Łotysze zdobyli zwycięskie punkty.

Mecze Polaków: Polska - Mongolia 19:21, Polska - Łotwa 20:22 po dogrywce.

(pp)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się