Hiszpania i nowy napastnik
Hiszpania i nowy napastnik
Piast, podobnie jak w poprzednim roku, uda się na zimowe zgrupowanie do hiszpańskiej miejscowości L’Albir. Gliwiczanie spędzą tam dwa tygodnie i rozegrają kilka sparingów.
L’Albir leżący w prowincji Alicante, we wspólnocie autonomicznej Walencja, to doskonale znane miejsce klubowi z Okrzei. Piast przygotowywał się tam do rundy wiosennej już za czasów trenera Radoslava Latala (wicemistrzostwo Polski) i Waldemara Fornalika. Przez jakiś czas gliwiczanie wybierali Turcję, ale ostatnio wrócili do Hiszpanii. Poprzedniej zimy trener Aleksandar Vuković właśnie tam wykuwał świetną formę zespołu, który wiosną był najlepszy w całej ekstraklasie.
Dwa tygodnie poza domem
Nic więc dziwnego, że teraz wszyscy w klubie chcą powtórki z historii. Dlatego też zdecydowano się na niemal identyczną ścieżkę zimowych przygotowań. 9 stycznia drużyna Piasta wróci z trzytygodniowych urlopów. Po kilku dniach testów medycznych i treningów na lokalnych obiektach zespół poleci do Hiszpanii. W L’Albir gliwiczanie przebywać będą od 15 do 29 stycznia. W trakcie tych dwutygodniowych przygotowań śląska ekipa rozegra kilka sparingów, ale na razie klub nie podaje ile i z kim, bo rozmowy trwają, a dopóki nic nie jest pewne, to nie ma co dywagować. Po powrocie z Hiszpanii i przed wznowieniem ligi zespół Piasta rozegra jeszcze jedno spotkanie towarzyskie.
Napastnik priorytetem
Być może do Hiszpanii Piast poleci w nieco zmienionym składzie. Rewolucji w składzie na pewno nie będzie, a jeśli chodzi o wzmocnienia to też nie będzie ich zbyt wiele. Tak naprawdę trener Aleksandar Vuković nie ukrywa, że zależy mu i nie tylko jemu, przede wszystkim na pozyskaniu jednego piłkarza – napastnika. Najbardziej doświadczony snajper, czyli Kamil Wilczek, notorycznie boryka się z problemami zdrowotnymi, a młodzi Gabriel Kirejczyk czy Piotr Urbański, to wciąż nie ta para kaloszy. – Jesteśmy w klubie wszyscy zgodni, że w tym okienku transferowym napastnik będzie naszym celem, jeżeli chodzi o wzmacnianie drużyny. Wydaje mi się, że jeśli nie będzie ubytków na innych pozycjach, to nie będziemy tak aktywni. Natomiast ewidentnie do lepszej rywalizacji, do skoku jakościowego tej drużyny, do zwiększenia szans na dobre wyniki, na pewno chcemy wzmocnić atak i sprowadzić napastnika – podkreślił po ostatnim tegorocznym meczu szkoleniowiec drużyny z Okrzei.
(KRIS)
