Hiszpan na czele
Od niedzieli najskuteczniejszym obcokrajowcem ekstraklasy jest Jesus Imaz.
Radość najlepszego w historii ekstraklasy jej zagranicznego snajpera czyli Jesusa Imaza. Fot. Adam Warżawa/PAP
Dobrze spisujących się u siebie we wcześniejszych grach gdynian rozmontował duet napastników Jagi: Afimico Pululu i wspomniany Hiszpan. Pierwszy podawał, drugi wszystko wykańczał.
110 goli
Przez blisko 30 minut gospodarze nie stworzyli groźniejszej sytuacji pod bramką Dumy Podlasia, a potem w ciągu stu sekund zmarnowali w niewytłumaczalny sposób dwie setki – Vladislavs Gutkovskis i Dawid Gojny będą o tym pamiętać... W tym momencie mogli sobie pluć w brodę, ponieważ były to wyborne okazje na wyrównanie, gdyż goście od 9 minuty prowadzili. W gąszczu nóg strzelał Pululu, Grobelny odbił piłkę, ale obrońcy Arki za krótko ją wybili. W ogromnym bilardowym zamieszaniu najprzytomniej zachował się Jesus Imaz zdobywając swoją 109 bramkę w polskiej lidze. Tym samym Hiszpan, który pierwszą bramkę strzelił w październiku 2017 roku jeszcze w barwach Wisły Kraków, w wygranym meczu we Wrocławiu ze Śląskiem, został najskuteczniejszym obcokrajowcem polskiej ekstraklasy w historii. Imazowi to nie wystarczyło, bo pół godziny później strzelił swojego 110 ligowego gola! - Jestem bardzo zadowolony, mam nadzieję na tym nie skończę. Boisko było bardzo dobre, a ja lubię grać dołem, piłką po ziemi, piłka dwa razy trafiła do mojej nogi i strzeliliśmy dwie bramki – cieszył się król strzelców „stranieri” naszej najwyższej klasy .
Bolesna zemsta
Na przerwę Żółto-niebiescy schodzili z dużo lepszymi statystykami od gości, ale z dużo gorszym dla siebie wynikiem. Tak boleśnie zemściły się na nich niewykorzystane okazje.
Po przerwie gdynianie rzucili się do odrabiania strat i byli nawet tego bliscy kilka razy, lecz albo Sławomir Abramowicz świetną interweniował, albo zabrakło skuteczności. Nie brakło jej gościom, którzy za sprawą Sameda Bażdara dorzucili do swego i tak dobrego urobku jeszcze jednego gola.
Zbigniew Cieńciała
OCENA MECZU ⭐ ⭐ ⭐
◼ Arka Gdynia - Jagiellonia Białystok 0:3 (0:2)
0:1 – Imaz, 9 min (asysta Pululu), 0:2 – Imaz, 38 min (asysta Pululu), 0:3 – Bażdar, 73 min (asysta Pozo).
ARKA: Grobelny 5 – Zator 4 (78. Navarro niesklas.), Hermoso 4, Marcjanik 4, Gojny 5 – Jakubczyk 4, Nguiamba 4 (78. Espiau niesklas.) – Kocyła 4 (66. Rusyn), Kerk 4 (78. Perea niesklas.), Kubiak 5 (86. Szysz niesklas.) – Gutkovskis 5. Trener: Dariusz BANASIK. Rezerwowi: Vlad, Abramowicz, Szota, Rzuchowski,
JAGIELLONIA: Abramowicz 7 – Wojtuszek 6, Vital 6, Kobayashi 7, Montoia 6 – Romanczuk 6, Mazurek 6 (87. Kozłowski niesklas.) – Pozo 6 (79. Zalewski niesklas.), Imaz 8 (71. Nahuel niesklas.), Szmyt 6 (87. Rallis niesklas.) – Pululu 8 (71. Bażdar 1). Trener: Adrian SIEMIENIEC. Rezerwowi: Damasiewicz, Stojinović, Drachal, Lozano, Wdowik, Konstantopoulous, Pelmard.
Sędziował: Wojciech Myć (Włodawa) - 7. Asystenci: Paweł Sokolnicki (Płock) i Mikołaj Kostrzewa (Lublin). Widzów: 10 989. Czas gry 94 min(46+48). Żółte kartki: Gojny (2. faul), Perea (85. faul) – Romanczuk (24. faul), Kobayashi (34. faul), Pozo (75. niesport. zachow.), Zalewski (80. faul).
| MÓWIĄ LICZBY | ||
| ARKA | JAGIELLONIA | |
| 49 | posiadanie piłki | 51 |
| 6 | strzały celne | 5 |
| 11 | strzały niecelne | 4 |
| 7 | rzuty rożne | 3 |
| 11 | faule | 16 |
| 1 | spalone | 4 |
| 2 | żółte kartki | 4 |
