Hierarchia zachowana
Marc-Andre ter Stegen wystąpił w meczu Pucharu Króla, a wkrótce może opuścić Barcelonę.
Wojciech Szczęsny (z lewej) wciąż jest wyżej w hierarchii bramkarzy od Marca-Andre ter Stegena (z prawej). Fot. PAP/EPA
HISZPANIA
Wyjątkowy był wtorkowy mecz Barcelony z Guadalajarą. Choć w teorii było to dla Dumy Katalonii zwyczajne spotkanie z trzecioligowym rywalem w ramach Pucharu Króla, to po ostatnim gwizdku media na Półwyspie Iberyjskim miały o czym pisać. Przede wszystkim spotkanie zostało opóźnione o pół godziny. Wszystko przez fakt, że władze klubu z Guadalajary (miejscowość pod Madrytem) dobudowały trybunę, żeby więcej kibiców mogło oglądać starcie z Barceloną. Zrobiono to na ostatnią chwilę, przez co klub nie zdążył na czas uzyskać odbioru budowlanego. Proces ten został zakończony wieczorem, gdy w teorii mecz powinien już trwać! Gdy już jednak zawodnicy wyszli na boisko, okazało się, że Blaugrana wcale nie musi wrócić do Katalonii z awansem do 1/8 finału Pucharu Króla. Guadalajara dzielnie się broniła. Wybornie spisywał się jej bramkarz Dani Vicente, który jeszcze trzy lata temu był zawodnikiem młodzieżowych grup Realu Madryt. W końcu jednak 22-latek musiał skapitulować. W 76 minucie Andreas Christensen zdobył gola na 1:0, a na chwilę przed końcem prowadzenie podwyższył Marcus Rashford. Barcelona męczyła się, ale ostatecznie zwyciężyła.
Kolejne kroki
Spore emocje wzbudził wybór pierwszego bramkarza Barcelony. Hansi Flick zdecydował, że na ławce usiądzie Wojciech Szczęsny, a między słupkami zobaczyliśmy Marca-Andre ter Stegena, dla którego był to pierwszy mecz w tym sezonie. Niemiec latem doznał kontuzji pleców. Przez transfer Joana Garcii miał zostać sprzedany, ale zamiast tego pokłócił się z władzami Barcelony. I choć 33-latek był kapitanem Barcelony, wydawało się, że jego dni w klubie są policzone. Że gdy tylko wyleczy kontuzję, od razu odejdzie. Tymczasem Hansi Flick dał mu szansę w meczu z Guadalajarą. – Jest kapitanem. Gra w tym klubie od 12 lat. Wrócił do zdrowia i chciałem dać mu szansę, żeby pokazał, że powrócił do gry. To była jednak decyzja dotycząca tylko tego jednego meczu. Dostał okazję, żeby zagrać i to było dobre dla niego przed podjęciem kolejnych kroków – stwierdził szkoleniowiec. Co kryje się za tymi słowami? Hiszpańskie media informują, że Hansi Flick wystawił ter Stegena w pierwszym składzie po to, żeby kluby, które byłyby nim zainteresowane podczas zimowego okna transferowego, zobaczyły, że jest w pełni sił. Nie doszło więc do załamania hierarchii wśród golkiperów – numerem dwa nadal pozostaje Wojciech Szczęsny, który w weekend leczył infekcję wirusową, ale także jest już zdolny do gry.
Drobny uraz
W starciu z Guadalajarą nie wystąpił też Robert Lewandowski. Napastnik dostał powołanie na mecz z trzecioligowcem, ale jego nazwisko nie znalazło się w kadrze meczowej. I choć w ostatnich dniach nasiliły się plotki o zainteresowaniu ściągnięciem latem Lewandowskiego przez Milan lub kluby MLS, jego absencja nie jest wynikiem potencjalnego odejścia z klubu. Lewandowski zmaga się z drobnym urazem. Dlatego też nie wystąpił w poprzedni weekend w meczu z Osasuną (2:0). Polak doznał urazu ścięgna udowego i nie był jeszcze gotowy na grę od pierwszej do ostatniej minuty.
Krótka przygoda
W drugim sezonie z rzędu Mallorca odpadła bardzo szybko ze zmagań w Pucharze Króla. W sezonie 2023/24 trener Javier Aguirre poprowadził ją do finału rozgrywek, po czym odszedł w chwale, stając się selekcjonerem reprezentacji Meksyku. W rozgrywkach 2024/25 ekipa z Balearów była bardzo daleko od powtórzenia tego wyczynu – na etapie 1/16 finału przegrała z trzecioligowym zespołem Pontevedra. W trwającym sezonie jej przygoda ze zmaganiami w Pucharze Króla zakończyła się w tym samym momencie – we wtorek Mallorca przegrała z Deporitvo La Coruna, które w 1/8 finału Pucharu Króla zagra po raz pierwszy od sezonu 2016/17.
1/16 finału Pucharu Króla
◼ Guadalajara – Barcelona 0:2 (0:2)0:1 – Christensen (76), 0:2 – Rashford (90)
◼ Sporting Gijon – Valencia 0:2 (0:1)0:1 – Beltran (4), 0:2 – Raba (48)
◼ Eldense – Real Sociedad 1:2 (0:0)0:1 – Sucić (79), 1:1 – Quintana (81), 1:2 – Marin (90+6)
◼ Eibar – Elche 0:1 (0:1)0:1 – Boayar (27)
◼ Deportivo La Coruna – Mallorca 1:0 (0:0)1:0 – Carrillo (85)
