Hegemoni wciąż mierzą wysoko
Zdetronizowana po 12 latach Industria Kielce zapowiada walkę o odzyskanie tytułu, ale „nafciarze” z Płocka nie zamierzają im tego ułatwiać.
Takich akcji z pewnością będzie mnóstwo i to nie tylko w meczach Płocka z Kielcami.Fot. Tomasz Fąfara/PressFocus
Mówią o tym głośno
Ubiegły sezon zakończył się niespodzianką. „Nafciarze” przerwali bowiem imponującą serię kielczan. O ile w Lidze Mistrzów dalej dotarła Industria (1/4 finału), o tyle na krajowym podwórku nie obroniła prymatu. W finale Wisła, co prawda minimalnie, po rzutach karnych - ale jednak - wygrała i zdobyła mistrzostwo. W imponującym stylu sięgnęła też po Puchar Polski i w rozpoczynających się rozgrywkach mierzy równie wysoko. Sukcesy sprawiły, że po raz pierwszy w historii, główny sponsor podpisał z nią trzyletnią umowę. - Jesteśmy bardzo zadowoleni, bo daje nam to spokój i stabilizację - mówi dyrektor sportowy, Adam Wiśniewski. - Dzisiaj jesteśmy klubem, który może rozmawiać z najlepszymi, walczyć o topowych zawodników. Dlatego głośno mówimy, że chcemy obronić tytuł.
Płocczanie trenują 23 lipca. Z drużyny odeszli: Tin Lucin, Niko Mindegia i Gonzalo Perez. Nowymi zawodnikami zostali: Victor Hallgrimsson, Zoltan Szita, Marko Panic, Peter Sisko, Mitja Janc i Tim Cokan. Wiadomo też, że od kolejnego sezonu do Orlen Wisły dołączą rozgrywający Melvyn Richardson, aktualnie zawodnik Barcelony, a także bramkarz Torbjern Bergerud z Kolstadt. - Są to nazwiska z półki, która przez wiele lat nie była dla nas dostępna - dodaje dyrektor Wiśniewski.
Płocczanie sezon zaczną wyjazdowym spotkaniem w Gdańsku z Wybrzeżem, a zawodnicy wystąpią w nowych koszulkach, w których grać będą o drugi z rzędu tytuł mistrza Polski i czwarty z rzędu Puchar Polski.
Nowe nadzieje
Po nieudanym sezonie zespołem wicemistrza pożegnali się: Paweł Paczkowski, Szymon Wiaderny, Nicolas Tournat, Andreas Wolff i Haukur Thrastarson, a jego nowymi zawodnikami zostali: Theo Monar, Jorge Maqueda, Bekir Cordalija i Łukasz Rogulski. - Pojawili się nowi zawodnicy, ale też nowe nadzieje. Każda drużyna w pewnym formacie ma swój koniec. Odszedł „Andi”, ale wierzę, że któryś z naszych trzech bramkarzy „odpali”. Czas pokaże, co da zmiana na kole. „Nico” był dla nas ważny; to jeden z najlepszych zawodników w ataku pozycyjnym. Teraz przyszedł Theo, który ma dużo siły i ogrom ambicji. Łukasz będzie rówie ważnym wzmocnieniem - analizuje trener Tałant Dujszebajew.
Będzie powtórka?
Trzeci w poprzednim sezonie Górnik Zabrze zamierza co najmniej powtórzyć znakomity wynik z poprzedniego sezonu. Wyniki sparingów pokazały, że drużyna jest w niezłej dyspozycji. - Pamiętajmy, że na końcu jest play off i w nim się gra o medale. W zeszłym sezonie zrobiliśmy wszystko - medal w bardzo dobrym stylu i „kosmos” w Lidze Europejskiej. Ja już czuję głód prawdziwego grania - uśmiecha się trener Tomasz Strząbała. W Zabrzu mają jednak poważny problem, który może mieć decydujące znaczenie w przyszłości. To hala, a właściwie jej brak. - Miasto nie jest zainteresowane naszym losem. To bardzo kosztowna rzecz, jeśli to ma być wszystko na moich barkach. Myślę, że to jest mój ostatni rok w Zabrzu. Albo ja stąd odejdę, albo zespół - deklaruje rozżalony prezes Bogdan Kmiecik, który pożegnał się z: Rennosuke Tokudą, Damianem Przytułą, Sebastianem Kaczorem, Aleksandrem Baczko i Patrykiem Mauerem, a zastąpili ich: Krzysztof Komarzewski, Bogdan Czerkaszenko Dan-Emil Racotea.
Długo czekali
Na inaugurację niecierpliwie czekają też we Wrocławiu, gdzie superligi nie było od 8 lat. Naszym celem jest walka o jak najwyższe miejsce, a marzeniem miejsce w play offie. Mamy patrzeć w górę i walczyć - zapowiada prezes 15-krotnego mistrza Polski, Wojciech Granowski. Na „dzień dobry” beniaminka, który triumfował w Lidze Centralnej, czeka mecz z Gwardią Opole. Będzie on szczególny dla Wiktora Kawki i Mateusza Jankowskiego, którzy latem przestali być gwardzistami.
5
POLAKÓW znajduje się w 21-osobowej kadrze mistrza kraju z Płocka; tworzą ją zawodnicy 10 państw.
202
CENTYMETRY mierzy trener beniaminka z Wrocławia, Bartłomiej Koprowski.
2500
WIDZÓW przychodziło średnio na mecze w Ostrowie Wielkopolskim w zeszłym sezonie; na ten sprzedano ponad 1100 karnetów, co stanowi rekord.
CZY WIESZ, ŻE…
Wybrzeże Gdańsk musiało się wyprowadzić z hali z hali AWFiS, która poddana zostanie gruntowej modernizacji, a to oznacza, że przez 2-3 lata będzie wyłączony z użytkowania. Na ten czas drużyna przeprowadzi się do hali Uniwersytetu Medycznego, ale mistrzów Polski podejmie w Ergo Arenie.
Przygotowali: Zbigniew Cieńciała i Marek Hajkowski
