Hat trick Ekwadorczyka

Jhonatan Narvaez wygrał trzeci etap w tegorocznym Giro d'Italia.

Radość zwycięzcy i rozczarowanie przegranego – to nie pierwszy, ale zapewne także nie ostatni taki obrazek z największego włoskiego wyścigu. Fot. PAP / EPA

Jhonatan Narvaez wygrał 11. etap wyścigu Giro d'Italia. To trzecie zwycięstwo zawodnika UAE Team Emirates-XRG w tegorocznej edycji. W Chiavari nad Morzem Liguryjskim, gdzie znajdowała się wczoraj meta, Ekwadorczyk wyprzedził Hiszpana Enrica Masa, który miał powalczyć nawet o podium na koniec w Rzymie, ale do tej pory wyróżnił się jedynie tym, że jechał w koszulce... żeńskiej ekipy Movistaru. Obaj odjechali od 12-osobowej ucieczki dnia, która uformowała się dopiero w drugiej części liczącego 195 km odcinka, na ostatnim podjeździe kilkanaście kilometrów przed końcem i między sobą rozegrali walkę o wygraną.

– Enric [Mas] był ode mnie mocniejszy na podjazdach, ale znalazłem na niego sposób. Przypomniałem sobie książkę, w której przeczytałem, że „jeśli nie masz swojej gry, to ją stwórz”. Trzymałem się więc za nim pod górę, choć trudno mówić, że oszczędzałem się na finisz, bo cały czas ścigaliśmy się na pełnych obrotach. Bałem się, że podczas sprintu zamknie mnie przy barierkach, ale tak się nie stało i wygrałem cieszył się z trzeciego etapowego triumfu podczas tegorocznego Giro Ekwadorczyk, a warto dodać, że czwarty dla tej ekipy dołożył także po udanej ucieczce Hiszpan Igor Arrieta. To, oprócz świetnej dyspozycji tych kolarzy, także konsekwencja tego, że już na początku w Bułgarii aż trzech zawodników UAE Team Emirates-XRG, którzy mieli liczyć się w klasyfikacji generalnej, po kraksie wycofało się z imprezy. Ci, którzy zostali, nie muszą więc na nich pracować, zabierają się w odjazdy i walczą o kolejne etapowe wygrane.

Faworyci tym razem odpuścili grupę harcowników, pojechali na remis i dotarli do mety ponad trzy minuty po zwycięzcy. W czołówce klasyfikacji generalnej nie doszło do żadnych zmian. W czwartek kolejny dzień w różowej koszulce lidera pojedzie Afonso Eulalio (Bahrain Victorious). Portugalczyk o 27 sekund wyprzedza faworyta wyścigu, Duńczyka Jonasa Vingegaarda (Visma-Lease a Bike). Trzecie miejsce, ale już ze sporą, bo blisko dwuminutową stratą, zajmuje Holender Thymen Arensman (Netcompany INEOS). Podczas dzisiejszego, niezbyt trudnego odcinka z Imperii do Novi Ligure (175 km) powinni oni zachować swoje pozycje, a o zwycięstwo zapewne powalczą sprinterzy, którym podczas dwóch podjazdów niedaleko za półmetkiem uda się utrzymać w czołowej grupie. 

11. etap, Porcari do Chiavari (195 km)

1. Jhonatan Narvaez (Ekwador/UAE Team Emirates-XRG) 4:33.43 
2. Enric Mas (Hiszpania/Movistar Team ten sam czas 
3. Diego Ulissi (Włochy/XDS Astana Team) strata 11 s 
4. Chris Harper (Australiua/Pinarello-Q36.5) 
5. Aleksandr Własow (Rosja/Red Bull-BORA-hansgrohe) ten sam czas 
6. Christian Scaroni (Włochy/XDS Astana Team) 1.13

Klasyfikacja generalna

1. Afonso Eulalio (Portugalia/Bahrain Victorious) 20:17.41 
2. Jonas Vingegaard (Dania/Team Visma) strata 27 
3. Thymen Arensman (Holandia/Netcompany Ineos) 1.57 
4. Felix Gall (Austria/Decathlon CMA CGM Team) 2.24 
5. Ben O'Connor (Australia/Team Jayco AlUla), 2.48 
6. Jai Hindley (Australia/Red Bull-Bora-hansgrohe) 3.06

(g)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się