Haiti w strachu?
Dla 32-letniego Douglasa Santosa mecz z Haiti będzie dopiero dziewiątym w reprezentacji.
Na co dzień lewy obrońca gra w Sankt Petersburgu. Fot. SPP/SIPA USA/PressFocus
GRUPA C
Choć wielu Brazylijczyków gra w silnych europejskich ligach lub w ojczyźnie, selekcjoner Carlo Ancelotti zdecydował się powołać dwóch zawodników z Zenita Sankt Petersburg, który nie uczestniczy w europejskich rozgrywkach i w praktyce występuje tylko wewnątrz ligi rosyjskiej. Co więcej, obaj przedstawiciele Zenita zagrali w pierwszym meczu przeciwko Maroku. Jeden z nich, lewy obrońca Douglas Santos, zagrał nawet w pierwszym składzie. Choć ma 32 lata, dopiero u Ancelottiego zaczął grać regularnie w reprezentacji. Pierwsze powołanie od Włocha otrzymał we wrześniu zeszłego roku i tak pozostał z drużyną aż do mundialu. Teraz doświadczony defensor przygotowuje się do meczu z Haiti, w którym Brazylijczycy mają zademonstrować swoją siłę i odnieść pewne zwycięstwo.
– Mecz Haitańczyków ze Szkocją zakończył się wynikiem 0:1. Pokazali, że są silną fizycznie drużyną, która gra intensywnie. Nie będzie to więc łatwy mecz. Musimy być w pełni gotowi, żeby wygrać – powiedział asekuracyjnie zawodnik Zenitu. A biorąc pod uwagę niespodzianki, m.in. remisy Hiszpanii z Republiką Zielonego Przylądka i Portugalii z Demokratyczną Republiką Konga, powściągliwość jest wręcz wskazana. Tym bardziej że Haiti rzeczywiście nieźle wyglądało na tle Szkocji. Dowiemy się, czy był to wynik słabej formy ekipy z Wielkiej Brytanii, czy może znakomitego przygotowania przyjezdnych z Karaibów.
Wracając do rosyjskiego pierwiastka w kadrze Canarinhos – Carlo Ancelotti, stawiając na dwóch zawodników z ligi z tego kraju, pokazuje, że idzie pod prąd, że buduje taki zespół, jaki mu najbardziej pasuje do koncepcji. Bo prawda jest taka, że jest wielu innych Brazylijczyków, którzy grają w znacznie lepszych klubach i także mogliby pojechać na mundial. Na lewej stronie obrony Ancelotti jeszcze ani razu nie przetestował piłkarza PSV Eindhoven, Mauro Juniora. W kwietniu dał szansę debiutu 23-letniemu Kaiki, zawodnikowi Cruzeiro, ale na mundial go nie wziął. Zaproszenia na turniej nie otrzymał też talent z Szachtara Donieck, Pedro Henrique.
Drugim zawodnikiem Zenita, który jest w kadrze Brazylii, a w starciu z Marokiem wszedł z ławki, jest skrzydłowy Luiz Henrique. Do Rosji wyemigrował w styczniu 2025 roku, opuszczając Botafogo. Na jego pozycji gra np. Antony, piłkarz hiszpańskiego Realu Betis. Czy w tym autorskim podejściu włoskiego selekcjonera jest metoda? Czy po rozczarowującym remisie z Marokiem Brazylia zacznie hurtowo zwyciężać?
Kacper Janoszka
NIE PRZEGRAP!Sobota, 2.30 – TVP 1, TVP Sport
