HAITI
Fédération Haïtienne de Football
Przyjęcie do FIFA (CONCACAF): 1934 (1961)
Adres: 26, rue Mercier-Laham, Delma 60, Port-au-Prince
Barwy: niebiesko-czerwone
Udział w finałach MŚ (1 raz): 1974
Największe sukcesy: mistrzostwo CONCACAF (1973)
Pozycja w rankingu FIFA : 84.
◼ Starzy znajomi Polaków
Dotychczas reprezentacja Haiti zagrała w finałach mistrzostw świata tylko raz w 1974 roku. Tak się złożyło, że trafiła w grupie na Polaków. Pierwszy mecz Haitańczycy rozgrywali jednak z Włochami i do przerwy prowadzili 1:0, po golu Emmanuela Sanona, ich najlepszego napastnika. Przed tym meczem Włosi nie stracili gola od 19 meczów, tymczasem Sanon po wspaniałej indywidualnej akcji strzelił do pustej bramki, ośmieszając przy tym Dino Zoffa. Potem było już jednak gorzej – Włosi zdołali im wbić trzy gole, a w kolejnych meczach Polacy – aż siedem, z kolei Argentyńczycy – cztery. Ostatecznie Haitańczycy zajęli ostatnie miejsce w grupie, ale wstydu przesadnego nie było. Zdobyli na boiskach NRF jeszcze jednego gola - z Argentyną, strzelił go - a jakżeby inaczej - Emmanuel Sanon. Zmarły na raka trzustki w 2010 roku „Manno” do dziś jest uznawany za najlepszego haitańskiego piłkarza wszech czasów.
◼ Seks futbolowy
Pracownicy Haitańskiego Związku Piłki Nożnej przez 20 lat byli współuczestnikami... przestępstw seksualnych. O karygodnych praktykach było głośno w 2020 roku. FIFA podjęła decyzję o dożywotniej dyskwalifikacji byłego prezesa związku Yvesa-Jeana Barta, któremu udowodniono, że molestował co najmniej 14 małoletnich. Jedna z byłych zawodniczek reprezentacji przyznała, że Bart miał obiecywać kontrakty i stypendia czy też grozić wydaleniem z ośrodka szkoleniowego, wywierając tym samym presje na młode zawodniczki. Wspominała, że gdy miała 16-17 lat prezydent położył rękę na jej udzie, mówiąc „żeby z nim poszła”.
Działacze przez dwie dekady mieli tworzyć cały system, dochodziło do gwałtów na chłopcach i dziewczynkach. Haiti ma z tym ogólny społeczny problem: w 2017 roku tamtejsze ministerstwo zdrowia opublikowało materiały, z których wynikało, że co ósma (sic!) kobieta przyznała się do doświadczenia przemocy seksualnej w którymś momencie swojego życia. Koniecznie dodajmy jednak, że dziś federacją rządzi już inna ekipa.
