Groźni Dzicy

NHL

Kiriłl Kaprizow z dziesięcioma golami prowadzi w klasyfikacji strzelców. Fot. SIPA/USA/PressFocus

Zespół Minnesota Wild sześć razy na siedem prób awansował do play offu, ale kończyło się to na 1. rundzie. Ambicje sięgają jednak znacznie wyżej i teraz ma być inaczej. Na razie jest obiecująco. W kolejnym meczu Minnesota na własnym lodzie pokonała Columbus Blue Jackets 2:1 (1:1, 1:0, 0:0). Wygrana może i mało okazała, ale już czwarta i Dzicy pozostają niepokonani na własnej tafli. W 9 spotkaniach zgromadzili 13 pkt i zajmują 3. lokatę w Konferencji Zachodniej za Vegas – 14 i Edmontonem – 13.

Kiriłł Kaprizow, najlepiej opłacany hokeista (136 mln USD za 8-letni kontrakt), w minionym sezonie zdobył 45 goli. To osiągnięcie może zostać poprawione, bo rosyjski napastnik zdobył teraz zwycięską bramkę (24 min, w przewadze) i była jego dziesiątą w tych rozgrywkach. Prowadzi na liście strzelców, zaś w punktacji kanadyjskiej zgromadził już 16 pkt i również jest w czołówce, a jednocześnie został najszybszym zawodnikiem w historii Dzikich, który zdobył 10 bramek, poprawiając osiągnięcie Briana Rolstona (12 meczów w sezonie 2006/07). Ponadto miał swój udział przy golu dającym mu 78. zwycięstwo w karierze, czym wyprzedził Mariana Gaborika (77) i zajął trzecie miejsce w historii klubu, ustępując Mikko Koivu (122) oraz Zachowi Parise (86).

To nie było łatwe spotkanie dla gospodarzy, ale solidnie zapracowali na punkty. Przede wszystkim umiejętnie neutralizowali poczynania rywali, a Jesper Wallstedt obronił 13 strzałów i przepuścił krążek tylko po uderzeniu Adama Fantillego (20.). Cameron Talbot miał zdecydowanie więcej pracy i zaliczył 32 skuteczne interwencje. Oprócz Kaprizowa, 39-letniego Kanadyjczyka pokonał Daniła Jurow (19.) i to była trzecia porażka Kurtek z rzędu, które z 6 pkt zajmują przedostatnie miejsce w Konferencji Wschodniej.

Carolina Hurricanes, obrońcy Pucharu Stanleya, dość nieoczekiwanie ulegli jednej z najsłabszych drużyn, Calgary Flames, 2:3 (0:0, 2:2, 0:1). To było dopiero drugie zwycięstwo Płomieni, a decydującego gola zdobył Jegor Szarangowicz (56.). Radość w ekipie gospodarzy była uzasadniona, zaś trener Ryan Husk stwierdził, że to może być impuls do lepszych czasów. Huragany nadal prowadzą w Konferencji Wschodniej z 16 pkt.

Minnesota – Columbus 2:1, Calgary – Carolina 3:2

(ws)


Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się