Grabara to oczywisty wybór

Rozmowa z Mirosławem Dreszerem, byłym golkiperem, trenerem bramkarzy

Mirosław Dreszer mówi jasno – w bramce powinien stanąć Kamil Grabara (z prawej). Fot. Norbert Barczyk / Press Focus

Kogo wolałby pan w bramce na mecz z Albanią?

– Po kontuzji Łukasza Skorupskiego na dzisiaj dla mnie zdecydowanym numerem jeden jest Kamil Grabara. Broni w Bundeslidze, choć w słabej drużynie, bo Wolfsburgowi nie za bardzo idzie. Według mnie to oczywisty wybór. On powinien stanąć w bramce.

Nie brakuje osób, które wolą Bartłomieja Drągowskiego. Dlaczego nie on?

– Drągowski też ma swoją klasę. Można by powiedzieć, że nie ma wielkiego doświadczenia w kadrze, ale z drugiej strony u Grabary wygląda to podobnie. Jednakże w przeciwieństwie do Drągowskiego on jest ciągle w meczach, najpierw w Kopenhadze, a teraz w Wolfsburgu. Gra wszystko od dechy do dechy, a w tych paru występach w reprezentacji pokazał się z dobrej strony. Wydaje mi się, że można mu zaufać, a do Drągowskiego... mam mniej zaufania. Nie jest to dla mnie bramkarz pierwszego wyboru, zresztą nie ma co się czarować – w Widzewie też nie broni rewelacyjnie, nie rzuca na kolana.

Trzeba też przyznać, że w Bundeslidze, mimo słabej formy Wolfsburga, Grabara jest mocno chwalony.

– Nie chcę, żeby ktoś źle mnie zrozumiał, że ja teraz pracuję w Ruchu Chorzów, Grabara był kiedyś w tym klubie i chcę go wciskać do kadry. Po prostu patrzę na jego karierę, jak się rozwija, faktycznie zbiera bardzo pochlebne oceny w Niemczech. Widać, że trzyma ten zespół w walce o utrzymanie, bo wciąż brakuje mu niewiele punktów do bezpiecznej strefy. Drągowski bronił w Panathinaikosie, ale stracił tam miejsce, wrócił do ekstraklasy i wydaje mi się, że obniżył loty.

Wspominał pan o niewielkim doświadczeniu reprezentacyjnym obu kandydatów – Grabara tylko trzy mecze, Drągowski ledwie jeden więcej. Czy w tak ważnym spotkaniu, jak baraż z Albanią, to może stanowić problem?

– Raczej nie. Wiadomo, że Skorupski wprowadzałby może więcej spokoju, ale mamy stabilną obronę. Teraz jeszcze Jan Bednarek i Jakub Kiwior bardzo dobrze spisują się w Porto. Oni to będą wszystko trzymać, a bramkarz na pewno im pomoże. Natomiast wszyscy mówimy o meczu z Albanią, że najważniejszy – i to się zgadza. Ale musimy myśleć też o drugim spotkaniu – co później, jeśli z nią wygramy? Według mnie rywalem będzie Szwecja i teraz pytanie, jak się jej przeciwstawić? To będzie rywal z wyższej półki, mimo że też miał swoje pewne zawirowania, ale jego zawodnicy grają w mocnych europejskich klubach. No ale jasne – najpierw zróbmy ten pierwszy krok.

Przez lata polska bramka była zamurowana duetem Łukasz Fabiański – Wojciech Szczęsny; potem „Szczena” już w pojedynkę bronił rewelacyjnie. Czy myśli pan, że scheda, jaka po nim została, zabezpiecza pozycję golkipera w reprezentacji? Że nie mamy się o co martwić?

– Czytałem ostatnio materiał z Jackiem Kazimierskim (23-krotny reprezentant Polski – przyp. red.) na temat bramkarzy, gdzie powiedział, że faktycznie zrobiła się wyrwa. Najpierw był Artur Boruc, potem Fabiański, Szczęsny. Była kolejność, bramka była zabezpieczona. Teraz, okej, są Grabara, Drągowski, Bartosz Mrozek, Mateusz Kochalski, ale żaden z nich nie jest jeszcze ograny w reprezentacji. Mogą mieć z tym pewne problemy, chociaż Bundesliga wymaga dużo wysiłku i dobrej dyspozycji, dlatego ja o Grabarę byłbym spokojny, jeśli chodzi o te mecze. A co z przyszłością? Nie idzie to w najlepszym kierunku. 

To znaczy?

Niestety, bramkarze nam pouciekali. W polskiej lidze też pojawiło się paru zagranicznych golkiperów, więc gdzie ci młodzi mają się ogrywać? W Legii Kacper Tobiasz trafił na ławkę, a broni Rumun, tak samo w Pogoni Szczecin. Można tak jeszcze wymieniać. Gdzie są polscy bramkarze? Coś się rozmyło, coś ucieka. Przez ostatnie dekady mieliśmy bardzo dobrych golkiperów; by wymieniać, to palców by mi nie starczyło. Teraz tak tego nie widać i to nie jest pocieszające. Staramy się iść do przodu, a ta pozycja lekko nam zanika. Cieszmy się, że są Grabara i Drągowski, bo jeśli oni doznają kontuzji, to wyrwa będzie jeszcze większa.

Rozmawiał Piotr Tubacki

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się