Gotowi na remontadę
Barcelona nie ma zamiaru poddawać się i chce odwrócić losy dwumeczu z Atletico, po porażce 0:4 w pierwszym spotkaniu.
Pedri ma być „gamechangerem". Fot. pressinphoto/SIPA USA/PressFocus
HISZPANIA
Przed Barceloną niezwykle trudne zadanie. W lutym zespół Hansiego Flicka przegrał w pierwszej odsłonie półfinału Pucharu Króla 0:4 z Atletico Madryt, a dziś wieczorem ma zamiar zrobić wszystko, żeby odrobić tę ogromną stratę. Czy to w ogóle możliwe? – Musimy pozostać skupieni. Chcemy sprawić, żeby to, co niemożliwe, stało się możliwe. To jest nasz cel! Wiemy, że nie będzie łatwo, ale nigdy się nie poddajemy. Ważne będzie to, jak rozpoczniemy rywalizację – musimy zachować czyste konto i wierzyć w naszą siłę, w to, że możemy to zrobić – powiedział człowiek wielkiej wiary, trener Barcelony Hansi Flick. Niemiecki szkoleniowiec będzie miał jednak utrudnione zadanie, ponieważ nie będzie mógł wystawić Roberta Lewandowskiego, który w sobotnim meczu z Villarrealem (4:1) złamał kość oczodołu. – To była pechowa sytuacja, ponieważ nadział się na łokieć rywala. Co jednak ciekawe, po tej sytuacji był jeszcze w stanie zdobyć gola! Oczywiście jednak strata takiego zawodnika jest ogromna, ale moja drużyna zawsze potrafi sobie poradzić w takich chwilach. Szansę dostaną inni i będą chcieli ją wykorzystać – skomentował uraz Polaka.
Siłą napędową Dumy Katalonii ma być Pedri. Pomocnik urodzony na Teneryfie nie mógł zagrać w pierwszym starciu z Los Colchoneros, a przecież jest jednym z najważniejszych piłkarzy w talii Hansiego Flicka. Wówczas borykał się problemem mięśniowym, ale teraz jest gotowy do rywalizacji na pełnych obrotach. Swoimi umiejętnościami, ale także optymistycznym podejściem, ma być olbrzymim wsparciem dla drużyny. – Już nie mogę doczekać się tego meczu. W poprzednim sezonie odrabialiśmy straty w wielu meczach. Skoro potrafiliśmy odrobić trzy bramki w 20 minut (tak było w styczniu 2025 roku, gdy Barcelona wygrała w Lidze Mistrzów z Benficą 5:4, do 78 minuty przegrywając 2:4 – przyp. red.), to dlaczego nie możemy odrobić czterobramkowej straty w 90 minut? Jeśli jest drużyna, która może tego dokonać, my nią jesteśmy! – podkreślił pomocnik. Czy czeka nas remontada, niczym w 2017 roku, gdy w 1/8 finału Ligi Mistrzów Blaugrana wygrała z PSG dwumecz po tym, jak w pierwszym spotkaniu przegrała 0:4? Czy będziemy świadkami historycznego awansu do finału Pucharu Króla?
Kacper Janoszka
Półfinał Pucharu Króla (rewanże)Wtorek, 3 marca, godz. 21.00
◼ FC Barcelona – Atletico Madryt (0:4 po pierwszym meczu)
Środa, 4 marca, godz. 21.00
◼ Real Sociedad – Athletic Bilbao (1:0)
LaLiga
◼ Girona – Celta 1:2 (1:0)1:0 – Wanat (35), 1:1 – Jutgla (58), 1:2 – Reis (70, samobójcza)
