Gościnna Atlanta

Czasami jest tak, że jedno miejsce podoba się bardziej niż inne. Ja w stolicy stanu Georgia zakochałem się od razu!

MUNDIALOWY REPORTAŻ 

To był kolejny najdłuższy dzień w życiu. Wylatując za ocean, na wschodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych, zyskujemy 6 godzin. Kiedy u nas jest popołudnie, tutaj dzień dopiero się zaczyna. Oczywiście przy powrocie wszystko się wyrównuje, ale to poboczna kwestia.

Ostrzeżenie o niebezpieczeństwie

Co do wyjazdu do Atlanty, świetnie rozwijającego się i prosperującego miasta umownego południa USA, pomyślałem, że spróbuję zobaczyć jak to jest. Amerykańskie społeczeństwo jest jednym z najbardziej mobilnych na świecie. Latanie tutaj to część codzienności. Warto ruszyć się z Nowego Jorku i wybrać w inne rejony. W grę wchodziło Toronto w Kanadzie, Mexico City i właśnie Atlanta. Pasowała ze względu na układ meczów, które musiałem wybrać, będąc na wschodnim wybrzeżu, a i lot nie był aż tak drogi, jak przykładowo do stolicy Meksyku. A więc w drogę na mecz Czechy – RPA! Podróż zaczynam o 4.00 ze swojego Maspeth w dzielnicy Queens, leżącego kilkanaście kilometrów od lotniska LaGuardia. Podróż Uberem na lotnisko kosztuje 30 dolarów, czyli jakieś 110 złotych, a lot trwa około 2 godziny i 15 minut.

Na miejscu jestem po 8.00 i udaję się na stadion; mecz zaczyna się o 12.00 miejscowego czasu. Na niebie burzowe chmury, jest parno i wilgotno. „Może lunąć lada chwila” - przestrzegają w wiadomościach. Zresztą, na kilka godzin przed startem otrzymałem maila od linii Delta, że ze względu na zagrożenie tornadem lepiej lot odłożyć. Oczywiście za rekompensatą... Wszystko było jednak OK, do Atlanty doleciałem bezpiecznie i nie trzeba było panikować. Zresztą, chyba nikt nie zdecydował się na przełożenie lotu, bo obłożenie było pełne.

Wybudowany za 2 miliardy dolarów stadion w Atlancie robi wrażenie! Wspaniały, klimatyzowany obiekt, gdzie praca to przyjemność! Fot. Michał Zichlarz

Cacko za 2 miliardy 

Atlanta to słynne miasto. Nam najbardziej kojarzy się z igrzyskami w 1996 roku, na których zdobyliśmy aż 7 złotych medali. W zapasach Ryszard Wolny, Włodzimierz Zawadzki i Andrzej Wroński, w dżudo Paweł Nastula, w żeglarstwie Mateusz Kusznierewicz, w strzelectwie Renata Mauer-Różańska (pierwszego dnia igrzysk) oraz w chodzie sportowym Robert Korzeniowski. Niestety, starego stadionu Georgia Dome, na którym Artur Partyka wywalczył srebro w skoku wzwyż, już nie ma. Został zburzony w 2012 roku. To właśnie w jego miejsce zbudowano Mercedes-Benz Stadium. Tak jak stary obiekt, tak i ten jest zadaszony. Jest wilgotno, gorąco, więc ciężko byłoby o tej porze grać bez dachu. Temperatura na stadionie jest stała i wynosi 22 st. Celsjusza, choć, jak stwierdził czeski napastnik Adam Hlożek, ciepło było czuć.

Warunki do oglądania meczów i pracy na tym nowoczesnym obiekcie, który wybudowano za bagatela 2 miliardy dolarów, są znakomite! Jest na nim wszystko. Byłem na obiektach, gdzie w ostatnich latach rozgrywano finały mistrzostw świata, bo na Soccer Stadium w Johannesburgu, na Łużnikach w Moskwie czy niesamowitym Lusail Stadium w Katarze, a niedawno na przepięknym Prince Moulay Abdallah Stadium w Rabacie, ale obiekt w Atlancie jest chyba najlepszy! Teraz lepiej rozumiem Bartosza Slisza, który zachwalał amerykańskie stadiony, a zwłaszcza ten, na którym grał przez dwa lata. Jest naprawdę wspaniały, kapitalny pod każdym względem!

Lotnisko i Martin Luther King

Co mi się jeszcze podoba w Atlancie? Lotnisko Hartsfield-Jackson jest najbardziej ruchliwym portem na świecie. Rocznie obsługuje ponad 100 milionów pasażerów! Dla porównania, nasze Katowice-Pyrzowice w 2025 roku obsłużyły rekordową liczbę 7,3 mln osób. Tutaj są jednak inne proporcje. Lotnisko zatrudnia... 56 tysięcy osób. To jeden z niewielu portów lotniczych na świecie, gdzie trzy samoloty mogą lądować w tym samym czasie. Nazwę wzięło od dwóch znamienitych burmistrzów. Maynard Jackson był pierwszym czarnoskórym burmistrzem miasta, sprawując urząd w latach 1974-82 oraz 1990-94. Georgia to głębokie i konserwatywne południe Stanów Zjednoczonych. To tutaj urodził się słynny pastor Martin Luther King, bojownik o prawa czarnoskórych, zastrzelony w 1968 roku. W jednym z wiktoriańskich domów, gdzie się urodził, jest teraz muzeum jego pamięci.

Muzyka jest wszędzie! 

Stolica stanu Georgia to też oczywiście znakomita muzyka! Czuć to zaraz po wylądowaniu! Lądujesz i od razu słyszysz jazz na żywo. Aż przystajesz, żeby posłuchać razem z ludźmi. Po kilkudziesięciu krokach trafiasz na koncert świetnej wokalistki. Wszyscy się bawią, tańczą, chillują... To miejsce ukształtowało blues, soul, rock czy hip-hop. Oficjalnym hymnem stanu jest poruszający utwór „Georgia On My Mind” w wykonaniu Ray'a Charlesa, pochodzącego stąd muzycznego giganta. Charles, a także Otis Redding, Whitney Houston, REM, The Lewis Family i wiele innych znakomitości na stałe gości w „The Georgia Music Hall of Fame”. Żal stąd wyjeżdżać… Wspaniałe miejsce, gdzie wszyscy chcą ci pomóc...

Z Atlanty Michał Zichlarz 

Georgia słynie ze znakomitych wokalistów. Tutaj koncert na lotnisku Hartsfield-Jackson, który solidnierozgrzał słuchających. Fot. Michał Zichlarz

Atlanta to niezwykle gościnne miasto. Rozegranych zostanie tutaj aż 8 meczów, w tym półfinał. Fot. Michał Zichlarz

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się